Muzyka
Albumy roku 2012 magazynu VICE
Postanowienia przejebaliśmy już 2 stycznia. Podsumowania roczne nigdy nam nie wychodziły za to w tajnym i niesprawiedliwym głosowaniu wybraliśmy kilka zapowiedzi na 2012. Od dziś specjalizujemy się w listach, rankingach i topkach. Na pierwszy ogień kobiety!
10. Alexis Krauss (aka Sleigh Bells)
Dwa lata temu pojawiła się z dupy mieszając w noise-popie. Właściwie to pojawiła się dużo wcześniej, ale wtedy nie znali jej nawet najbardziej hipsterscy hipsterzy. Potem był debiut, singiel w Gossip Girl. Za kilka miesięcy wszyscy będą spamować nią swoje tablice, dokładnie tak, jak kawałkiem-którego-nazwy-nie-można-wymawiać.
9. Marissa Nadler (aka Marissa Nadler)
Wcale nie interesuje nas tylko i wyłącznie lolcontent. W 2012 rynek muzyczny jak zwykle zaleje fala folkowych singer-songwriter, lasek, które urodziły się w UK i zrobiły karierę przez internet albo wygrały jakiś talent show. Marissa nie stroi się w ciuszki z Urban Outfitters. Marissa śpiewa i doprowadza tym ludzi do płaczu. Poza tym jest równie śliczna co utalentowana.
8. Azealia Banks (aka Azealia Banks)
#SWAG #SWAG #SWAG #SWAG #SWAG #SWAG
7. Claire Boucher(aka Grimes)
Mówie wam, ten rok będzie należał do niej. Zresztą połowę poprzedniego też już wygrała.
6. Iza Lach (aka Iza Lach)
Troche nam było smutno, że żadna bliżej nam znana rodzima gwiazda nie planuje wydać w tym roku albumu. Możliwe, że jeszcze o tym nie wiemy, albo po prostu nie chce nam się googlować. Umieszczamy za to w rankingu Izę Lach, która w swojej kategorii wiekowej nie ma nawet konkurencji. No chyba, że z sentymentu postawimy na „Honey”. Nie wiem, Iza ma ładniejsze nogi.
5. Robyn Fenty (aka Rihanna)
Dobra, ten kawałek jest z połowy 2011, ale jest tak zajebisty, że musiał się tu znaleźć. Poza tym RiRi napewno nie zawiedzie i w tym sezonie wyda tysiącpięćsetstodziewięćset singli, które trafią na #1 wszystkich list przebojów.
4. Mathangi Arulpragasam (aka M.I.A.)
Na 2012 enfant terrible pokolenia MTV planuje swój nowy album. Chociaż urodziła już dziecko, przybyło kilka rozstępów i skrzydełek na plecach to wciąż na żywo robi najlepsze shake’i rapsy. Wybaczamy nawet fakt, że zamiast niej na płytach śpiewają techniczne bajery.
3. Dorota Rabczewska (aka Doda)
Właściwie to nie wiemy czy nasza naczelna gwiazda pop ma w planach wydać jeszcze jakąkolwiek płyte ale ląduje na podium, bo ma fajne cycki. Ponoć. Tak mi powiedzieli koledzy.
2. Denise Nouvion (aka Memoryhouse)
Jedna z tych lasek, którym naprawde nic nie można zarzucić. Śpiewa czysto i wpisuje się w kontekst najmodniejszego ostatnio określenia kobiecej urody – babyface. Do tego prowadzi bloga ze swoimi lomo-fotkami, projektuje swoje twee sukieneczki i umie zagrać na dowolnym instrumencie. Aż ciężko dodać jakiś wulgaryzm do tej słodko-hipsterskiej otoczki Denise.
1. Elizabeth Grant (aka Lana del Rey)
Serio, ktoś spodziewał się czegoś innego? Po atakach na wszelkich możliwych portalach społecznościowych, wyskakiwaniu z lodówki i napierdalaniu jej kawałków 24/7 w dowolnie wybranej sieciówce? Użytkowników internetu możemy podzielić aktualnie na dwie strony: tych, którym wydaje się, że „Video Games” to całkiem spoko, nowy kawałek albo zwolenników dorabiania części jej ciała do fotek np. Nicolasa Sarkozy. Napewno namieszała za co otrzymuje od nas korone i kotylion. Gratulujemy.
P.S. Ten artykuł pisała kobieta. Zrozumiem, jeśli Doda powinna być na pierwszym.


Comments