©2014 VICE Media LLC

    The VICE Channels

      ALFABET SEKSU: P JAK PANIKA PENISOWA

      April 21, 2010

      Przez pl

      Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia odkrywacie ku swojemu przerażeniu, że skurczył wam się kutas. Co prawda tylko odrobinę, ale i tak czujecie, że powoli obraca się przeciwko wam i że kiedyś będzie chciał was zabić. Zjawisko to nazywa się paniką penisową.

      Oczywiście, tak naprawdę wasz fiut wcale się nie zmniejsza. Medyczna nazwa paniki penisowej to syndrom retrakcji genitalnej. Jest to zaburzenie psychiczne objawiające się przeświadczeniem, że genitalia chorej osoby stopniowo zanikają. Występuje najczęściej w południowo-wschodniej Azji, gdzie znane jest pod nazwą koro lub shook yong, a narażeni na nie są członkowie każdej społeczności wierzącej w istnienie choroby, polegającej na kurczeniu się penisa. Cierpiący na nią, są tak pewni swoich urojeń, że z nerwów pocą się, mają palpitacje i drgawki. Często w histerii przywiązują sobie do penisa ciężarek lub przypinają go agrafką do wnętrza uda, aby zapobiec dalszemu zanikowi członka.

      Na swoje nieszczęście cierpiący na chorobę wyimaginowanego zaniku penisa okaleczają się tak dotkliwie, że organ, który starają się uratować, często zostaje trwale uszkodzony, co utwierdza ich w przekonaniu, że ich wyimaginowana choroba naprawdę istnieje.

      Na koro zapadają całe społeczności, co czasem przeradza się w prawdziwą epidemię. W jej efekcie tysiące przerażonych mężczyzn trzymających się kurczowo za przyrodzenie zgłasza się do szpitala. W ciągu ostatnich 50 lat w przybrzeżnych rejonach południowych Chin miało miejsce ponad pięć takich epidemii. Szczególnie głośna była ta z 1984 roku, która objęła 15 miast i 3000 ich mieszkańców, w tym kobiety dopatrujące się u siebie zaniku piersi i warg sromowych.

      Pierwsza wzmianka o koro pojawia się w datowanym na 300 rok przed naszą erą, tekście „Żółtego Cesarza kompendium wiedzy o chorobach wewnętrznych”. Wg niektórych ma to związek z przekonaniem, że sperma zawiera energię życiową mężczyzny, jego yang czy też chi i że masturbacja i rozwiązły tryb życia wysysają ją z niego. Za urojenia na temat kurczenia się penisa częściowo odpowiedzialne jest również poczucie winy. Nadejście koro często przepowiadają wróżbici, wg których chorobę ma sprowadzać obcy. Wg innej teorii za chorobę odpowiedzialny jest duch lisa, który przemienia się w kobietę i uwodzi mężczyzn, którym w następstwie tego zdarzenia zaczyna zanikać penis. Sąsiedzi i krewni osoby  cierpiącej na koro często próbują ją uleczyć, okładając ich odpędzającymi złe duchy gongami i karmiąc eliksirami zwiększającymi yang, przyrządzanymi z tygrysich fiutów i jelenich ogonów. Czasami mężczyźni, u których podejrzewa się koro, poddawani są wbrew woli bolesnej terapii, mającej na celu uratowanie ich przyrodzenia.

      Panika penisowa i to w o wiele bardziej nieprzyjemnej formie, występuje również w Afryce, gdzie mężczyźni żyją w nieustannych strachu, że ktoś ukradnie ich prącie. W kwietniu 2008 roku w Kongo 13 mężczyzn zostało aresztowanych dla ich własnego dobra, po tym jak grupa innych mężczyzn próbowała ich zlinczować pod zarzutem uprawiania czarów, mających na celu kradzież penisów. „Kiedy próbowałem wytłumaczyć rzekomym ofiarom kradzieży, że ich penisy wciąż są na miejscu, odpowiadali, że bardzo się skurczyły i że zostali impotentami, na co ja z kolei mówiłem: ‘skąd możecie to wiedzieć, jeśli nie wypróbowaliście ich w domu’”, mówi obecny przy zdarzeniu policjant.

      Oto fragment zeznania sprzedawcy doładowań telefonicznych, Alaina Kalali: „To prawda. Wczoraj widzieliśmy ofiarę. Z jego członka ledwo co zostało”. W 2003 roku do sudańskich szpitali masowo zgłaszali się ogarnięci histerią mężczyźni twierdzący, że ich członki zniknęły po tym, jak uścisnęli dłoń tajemniczemu przybyszowi z Zachodniej Afryki, zwącym się Przyjacielem Szatana. Od 1997 roku w Afryce zanotowano 32 przypadki zabójstw dokonanych przez motłoch pod zarzutem kradzieży penisa. Podejrzanych o ten czyn nieszczęśników wieszano, palono żywcem lub ćwiartowano maczetami.

      Na Zachodzie urojenia na temat zaniku penisa występują sporadycznie, z reguły u osób cierpiących na inne zaburzenia psychiczne. Tym niemniej, należy zaznaczyć, że włoskie „Kompendium Czarownic” z 1608 roku wspomina o czarownicach, których magia powodowała „skurczenie się, zanik lub wręcz odpadnięcie męskich genitaliów”. Jak widać, na ich szczęście Europejczycy pozbyli się wszystkich złodziei kutasów, zanim ci dopięli swego. Afrykańczycy, nie traćcie nadziei! Jeśli oni potrafili uporać się z tym problemem, wam też się uda.

      Tekst: Cameron King

      Tłumaczenie: Filip Bednarczyk

      Komentarze