©2014 VICE Media LLC

    The VICE Channels

      Mechaniczne misiowe pielęgniarki są przerażające

      December 31, 2010

      Przez pl

      Kiedy prowadziłem medyczną stronę internetową, całymi dniami umieszczając tam dziwacznyprzygnębiający stuff, pewnego dnia zobaczyłem informację prasową o czymś naprawdę przedziwnym. Nie mam już na co dzień do czynienia z tego typu rzeczami, ale nadal od czasu do czasu bombardują mnie bzdurnymi  emailami, powiadamiającymi o najnowszym, przełomowym wynalazku przemysłu farmaceutycznego. W weekend dostałem maila z czymś o imieniu RIBA – Mechaniczna Misiowa Pielęgniarka. Jest straszna, nawet jak na japońskie standardy.

      Niezaprzeczalnie, Japończycy zawsze mieli pociąg do dziwnych robotów. Weźmy na przykład God * Jesus Robot. Tego typu rzeczy były w modzie w latach 80. i działały na podobnej zasadzie, co przepowiadająca przyszłość kulka Magic 8 Ball. Z tym że zamiast wypluwać na chybił trafił laickie złote myśli, po świętobliwe odpowiedzi zwracał się do ŚT (Świętej Trójcy).

      A co powiecie na HoneyDolls? Ta tutaj nazywa się “Nastoletnie ciałko” i jęczy dopóty, dopóki nie zakneblujesz jej kutasem. Najlepsze w nich jest to, że można wgrać na nie cokolwiek tylko chcesz, w formacie MP3. Ona wyszepcze ci to słodko do uszka, kiedy będziesz się spuszczał ze łzami radości w oczach. Słabe jest to, że jak piszą na ich stronie internetowej: „wykonane są z silikonu, materiału mało odpornego na rozdarcia. W związku z tym, nie zaleca się używać lalki w sposób niezgodny z podstawowym przeznaczeniem”. To WIELKA słabizna, bo skoro jesteś typem, wydającym tysiące dolców na lalę do dymania, to raczej nie po to,  by ograniczyć się do pozycji misjonarskiej.

      Jakkolwiek jednak dziwne by nie były te dwie rzeczy, widok wielkiego robota-miśka polarnego, biorącego w objęcia kalekie albo chore dziecko, przeraża mnie do szpiku kości. Mechaniczna Misiowa Pielęgniarka może podnieść jakieś 70 kilo dziecka, a wynaleziono ją, by pomagała w japońskich szpitalach, w których brakowało personelu. Cel był więc szczytny, ale do kurwy nędzy, nie pozwoliłbym elektronicznemu pedomisiowi macać mojego jedenastoletniego, niepełnosprawnego dzieciaka przy przenoszeniu go z łóżka na wózek.

      Tekst: JONATHAN SMITH

      Tłumaczenie: Helena Marzec

      Komentarze