Muzyka
Primavera Sound x VICE

Zapomnijcie o logistycznych kalkulacjach, na który pociąg Słoneczny trzeba zdążyć, żeby w odpowiednim momencie pojawić się nad Bałtykiem. Ray-bany, Huntery i inne bajery też lepiej zostawcie w domu. Tam gdzie się wybieramy zamiast rozwodnionego browara pija się sangrię z owocami a wanna-be-hipsterów z lokalnych klubów zastępują ludzie szczerze zajarani muzyką.
W poniedziałek nasi przyjaciele z Barcelony ogłosili, że podczas tegorocznej edycji Primavera Sound tańczyć i hulać będziemy pod barierkami sceny VICE. Ale tak serio tańczyć a nie tylko wystukiwać rytm kolankami. W ciągu trzech dni można próbować pobić rekord świata w biegach przełajowych,
przemieszczając się od sceny do sceny. Nie ma, że boli, że pić się chce. Choć timtable (jak i prawie połowa artystów) wciąż pozostaje tajemnicą to wyobrazić sobie można dzień z A$AP ROCKY, The Rapture czy Black Lips. Nocą za to będziemy chlipać razem z The Cure i Mazzy Star. Nad ranem zapraszamy na dancing w rytm Jamesa Ferraro, Wavves i Rustiego.
Z doświadczenia własnego redakcja wie, że koszt kilkudniowego doznawania w Barcelonie przy skromnych kalkulacjach niewiele różni się od wydatków ponoszonych przez nas na rodzimych festiwalach. No i jest okazja, żeby zbić piątki z międzynarodówką VICE.
P.S. Zapomnijcie o najnowszych trendach i jakichkolwiek obyczajach. Na Primaverze to nie ma znaczenia. Tam liczy się wiatr we włosach, ilość energetyków we krwi i zajebista muzyka.


Comments