Dzień Kobiet to dla każdego faceta święto tak samo ważne, jak Dzień Dialogu z Judaizmem, Europejski Dzień Mózgu, obchodzony z taką samą pompą, jak Dzień Krótkofalowca.Przyjmę wszystko na klatę, jak Jenna Jameson na twarz, każde wiadro pomyj, wszystkie bluzgi. Z okazji Dnia Kobiet zrobię z siebie spluwaczkę, ale najpierw zaznajomcie się z Listą Przebojów Mizogina, muzyką, która nam dzisiaj o niebo lepiej wchodzi.Na miejscu siódmym deatmetalowi romantycy z Anal Cunt, słynący nie tylko z wdzięcznej nazwy, ale i z poszanowania kobiecej godności.
Reklama
Szóste miejsce należy się swojskim Kurom, w chwytającej za serce rozliczeniowej balladzie, on kochał, ona nie, on był wierny, ona… no właśnie, ona była kurwą.
Na piątkę spisali się raperzy z 2-Live Crew, czyli tyłkiem w górę, twarzą na dół, wyśpiewane w telewizyjnym programie Phila Donahue w 1990. Skandaliczny klasyk o roli kobiety we współczesnym świecie.
Na wyżyny pimp rapu wspina się Too Short z piosenką o kobiecie, której ksywa pochodzi z miłej sercu mężczyzny umiejętności. „Blow job Betty” to w naszej redakcji numer cztery.
Na trzeci miejscy plasuje się znany i lubiany numer, pasujący do nadchodzącego weekendu.
Chwila oddechu przed finałem, panie proszą panów, szaleństwo na scenie, gdyż nie mogliśmy sobie odmówić umieszczenia w naszej kompilacji zespołu o tak przyjemnej nazwie.
Bliżej, mocniej…. TERAZ!!! Numer jeden.-Kochanie, co masz dla mnie na Dzień Kobiet?-Shut up and swallow.