Newsy

Przeczytaj list, w którym dziadek Trumpa błaga, żeby go nie deportować

„Dlaczego mamy być deportowani? To bardzo, bardzo trudne dla każdej rodziny” ‒ pisał niemiecki imigrant na początku XX wieku
7.3.17

W listopadzie niemiecki tabloid dotarł do ręcznie pisanego listu z 1905 roku, w którym Friedrich Trump, dziadek obecnego prezydenta USA, błaga niemieckie władze, by go nie deportowały. List został niedawno przetłumaczony na angielski i opublikowany w ostatnim wydaniu magazynu „Harper's".

Friedrich pochodził z Kallstadt w Bawarii. Wyemigrował z Cesarstwa Niemieckiego do Stanów Zjednoczonych w 1885 roku, gdy miał 16 lat, wymigując się przy okazji od obowiązkowej służby wojskowej (skąd my to znamy?). Przez takie zagranie utracił niemieckie obywatelstwo. Później został obywatelem USA i zbił fortunę, prowadząc bary i burdele podczas gorączki złota w Jukonie.

Trump dziadek powrócił do ojczyzny na początku XX wieku, jednak za unikanie poboru miał zostać deportowany z powrotem do USA. Jego niedawno przetłumaczony list to prośba o zaniechanie deportacji do księcia Luitpolda Wittelsbacha, ówczesnego regenta Bawarii. „Dlaczego mamy być deportowani? To bardzo, bardzo trudne dla każdej rodziny" ‒ pisze Trump. „Co sobie pomyślą nasi współobywatele, jeśli uczciwych poddanych dotyka taki wyrok ‒ nie wspominając już o ogromnych stratach materialnych, jakie z niego wynikną".

Najwidoczniej list nie przekonał księcia, bo, jak uczy nas historia, Trump wylądował z powrotem w Stanach, gdzie dochował się potomków, z których jeden w końcu zamieszkał w Białym Domu. Czy klimat polityczny, jaki panuje w 2017 roku, byłby inny, gdyby 112 lat wcześniej brodaty regent Bawarii okazał łaskę Friedrichowi Trumpowi? Chyba lepiej za długo się nad tym nie zastanawiać.

Cały list możesz przeczytać na stronie magazynu „Harper's".

Tłumaczenie: Jan Bogdaniuk