używki

Czy ayahuasca pomoże w walce z depresją i alkoholizmem?

Nowe badania wskazują, że ayahuasca, silny amazoński psychodelik, może prowadzić nie tylko do ośmiogodzinnych złych tripów
16 Listopad 2017, 12:59pm
Fot. via Shutterstock

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Canada

Ayahuasca! Może zdarzyło ci się jej kiedyś spróbować podczas wyprawy stopem przez Amerykę Południową? Wiesz, tej samej wycieczki, podczas której próbowałeś tego wybornego koksu i zakochałeś się w tajemniczej, cichej dziewczynie z Berlina (patrząc z perspektywy czasu, chyba po prostu nie najlepiej mówiła po angielsku). To święte obrzędowe lekarstwo używane przez rdzennych mieszkańców amazońskiej dżungli. Jest bogate w DMT, dzięki czemu wywołuje dość ostre halucynacje, które często stanowią „odmieniające życie duchowe doznanie” dla wielu znudzonych turystów z Europy i USA. Jak się okazuje psychodeliczne doświadczenie, które znudzeni turyści fundują sobie jedynie po to, by zaimponować kolegom w domu, może tak naprawdę wyjść im na zdrowie.

Badacze z University of Exeter i University College London sugerują, że stosowanie ayahuaski poprawia ogólny stan zdrowia i może pomóc w walce z uzależnieniem od alkoholu oraz chorobami psychicznymi, takimi jak depresja. Naukowcy doszli do powyższych wniosków, analizując dane zebrane w ramach Global Drug Survey (Światowa ankieta narkotykowa) w grupie ponad 96 tys. osób z całego świata. Wszystko wskazuje na wysoki potencjał ayahuaski w leczeniu psychiatrycznym. Studium opublikowane w renomowanym czasopiśmie naukowym „Nature” uważa się za najszerzej zakrojone badanie na temat ayahuaski w historii.

Osoby zażywające ayahuaskę (którą przyrządza się z liści dwóch amazońskich roślin: krzaku psychotria viridis i liany caapi) zgłaszały o wiele mniej problemów z alkoholem niż typowi użytkownicy LSD i grzybków. Wypełniając Światową ankietę narkotykową, promowaną między innymi w mediach społecznościowych, zażywający ayahuaskę odnotowywali również ogólnie lepsze samopoczucie i stan zdrowia, niż członkowie porównywalnych grup.


Polub nasz fanpage VICE Polska i bądź na bieżąco


W informacji prasowej jedna z autorek studium Celia Morgan twierdzi, że rezultaty są bardzo obiecujące. „Na podstawie zebranych danych nie stwierdziliśmy, by długoterminowe zażywanie ayahuaski miało negatywny wpływ na zdolności poznawcze, prowadziło do uzależnienia bądź pogarszało problemy psychiczne” ‒ komentuje Morgan. „W rzeczy samej, część obserwacji sugeruje, że zażywanie ayahuaski wiąże się z mniejszymi problemami w kwestii alkoholu i innych substancji psychoaktywnych oraz lepszym zdrowiem psychicznym i funkcjonowaniem poznawczym”.

Trzeba jednak zaznaczyć, że duchowe podróże z ayahuascą nie zawsze są przyjemne. Jej dojmujące efekty utrzymują się przez sześć godzin lub dłużej są o wiele intensywniejsze, niż w przypadku grzybków lub LSD, co zgłaszało wielu respondentów. Dane z ankiety wskazuje również większą częstotliwość diagnoz chorób psychicznych w ciągu całego życia pośród zażywających ayahuaskę, zwłaszcza z krajów bez tradycji jej spożycia ‒ innymi słowy chodzi o ludzi, którzy nie mają pojęcia, co robią.

„Jeśli ayahuasca ma stanowić istotny element terapii, kluczowym jest, by dogłębnie zbadać jej krótko- i długoterminowe działanie oraz ustalić, czy jest bezpieczna” ‒ podkreśla Morgan.


Więcej na VICE:

Czy depresja może być po prostu reakcją alergiczną?

Reklama