vice mówi co teraz

Co o nas mówi spór o niebiałą postać w „Wiedźminie”

Część internatów dostała białej gorączki po przeczytaniu informacji, że jedna z postaci w serialowym Wiedźminie rzekomo będzie innego koloru skóry
Screen z filmu Łukasza Stelmacha „Dlaczego Ciri nie musi być biała *SZOK*

Czy w nadchodzącej adaptacji Wiedźmina na Netfliksie jest miejsce na inny niż w książkach, czy grach sposób przedstawienia świata fantasy? Przeszło 26 tys. osób, które podpisały internetową petycję „Do Not Limit Ciri’s Casting Call To BAME Only” („Nie dla obsadzenia wyłącznie BAME w roli Ciri”, gdzie słowo BAME to skrót od: Black, Asian and Minority Ethnic) najwyraźniej uważa, że nie. Jest to ich odpowiedź, a raczej stanowczy protest wobec informacji, że jedna z postaci w serialowym Wiedźminie ma być rzekomo innego koloru skóry. Rzekomo, bo sama autentyczność ogłoszenia budzi wątpliwości, czy nie jest to przypadkiem wyrafinowany trolling fandomu Wiedźmina. Bohaterką, której dotyczyć miałaby ta zmiana jest Ciri, białowłosa księżniczka Cintry.

Reklama

Niezależnie od prawdziwości ogłoszenia, mleko się wylało, a raczej fala oburzenia – także polskich fanów przygód Geralta, którzy w swojej argumentacji powoływali się na „słowiańskość” Wiedźmina. Nie zabrakło też zarzutów, że to nic innego, jak polityczna poprawność, a może wręcz lewacka propaganda; no bo wiadomo, smoki i teleportacja w świecie fantasy to spoko, ale bohater nie może wyglądać inaczej, bo to nie ma sensu.

Oprócz typowego dla internetowych dram obrzucania się błotem, spiskowych teorii, a nawet podważania sensu komentowania ogłoszenia, które MOŻE być fejkiem, pojawiły się też głębsze analizy dyskursu. Jak chociażby Krzysztofa Pacewicza, dziennikarza OKO.press, który popierając pomysł różnorodności rasowej w Wiedźminie, pyta: „Czyżby był tu element imperialnego podporządkowywania zachodnich peryferii zachodniemu centrum? Tzn. amerykanizacji polskiej kultury? Czy raczej to przykład cywilizowania peryferyjnego dyskursu przez centralną kulturę, która pewne tematy przerobiła kilkadziesiąt lat wcześniej?”.

Z omawianym tematem postanowił zmierzyć się też Łukasz Stelmach, komentator popkultury i youtuber, który po swojej analizie problemu w filmie Dlaczego Ciri nie musi być biała *SZOK*, spotkał się z falą krytyki. Pośród wielu długich odpowiedzi fanów, dlaczego nie zgadzają się z Łukaszem, pojawiło się też dużo hejtu, a nawet pytania typu: „Dlaczego tak nienawidzisz Polski?”.

Reklama

Spotkałem się z Łukaszem, by omówić temat niebiałej postaci w serialu Wiedźmin i zastanowić się, co skala protestu mówi o nas samych.

VICE: Zacznijmy od tego, czy ogłoszenie „BAME”, które pojawiło się w sieci, jest w ogóle prawdziwe?
Łukasz Stelmach: Tego nie wiemy. W sieci głosy są mocno podzielone, bo samo ogłoszenie brzmi trochę dziwnie; pojawiają się nieścisłości na temat wieku aktorki, czy terminów realizacji. Oczywiście istnieje też taka opcja, że ogłoszenie z dopiskiem „CONFIDENTIAL” zostało upublicznione omyłkowo. Tyle że to już nawet bez znaczenia, czy jest prawdziwe, czy nie – bo już sam temat do dyskusji jest interesujący.

Niezależnie od tego, czy ogłoszenie jest prawdziwe, to ponad 25 tys. ludzi (w chwili publikacji artykułu) podpisało petycje mającą na celu powstrzymanie producentów przed zatrudnieniem aktorów o innym kolorze skóry, niż biały. Czy taka petycja może cokolwiek zmienić, a może jest to jedynie kolektywne zaznaczenie swojej obecności w grupie „Nie jestem rasistą, ale…"?
Po pierwsze: to śmiesznie mało osób. Po drugie: nikt nigdy nie przejmował się takimi petycjami. W tym przypadku najpierw chciano uzbierać 25 tys., teraz jest to 35 tys., ale jeśli pomyślisz o tym, że gra Witcher 3 sprzedała się (stan na koniec 2017 roku) w liczbie 33 mln egzemplarzy, a subskrybentów Netfliksa jest ok. 180 milionów – to te 30 tysięcy ludzi jest jakąś garstką.

Skomentowałeś całą sprawę w swoim nagraniu na YouTube „Dlaczego Ciri nie musi być biała *SZOK*”, za co spotkała cię fala krytyki. Jaka argumentacja sprzeciwu pojawiała się w komentarzach najczęściej?
Temat niewątpliwie budzi wśród ludzi sporo emocji. Ciężko mi powiedzieć, czy faktycznie jest to spowodowane rasowymi uprzedzeniami, czy to spora grupa ludzi, którzy po prostu lubią tylko to, co już dobrze znają i nie chcą żadnych zmian w swoich ulubionych uniwersach. Wiele osób próbowała argumentować swój sprzeciw tym, że inny kolor skóry Ciri nie współgrałby z krainą, z której ona pochodzi – tym samym, w dość pokrętny sposób starali się racjonalizować świat fantasy, który ma być tylko tłem do historii; o czym w wywiadach wspominał sam Sapkowski, autor Wiedźmina. Myślę więc, że jeśli twórcy serialu podejdą do tematu w podobny sposób, czyli: stwórzmy świat, który będzie działał dla naszej opowieści – to wtedy będzie to uczciwe i naprawdę nie mamy o co kruszyć kopii.

Reklama

Tutaj możecie zobaczyć wspomniany filmik Łukasza Stelmacha, który spotkał się z krytyką części fanów.


Pojawiają się też głosy oburzonych, że to nic innego, jak polityczna poprawność i lewacka propaganda, a może jednak – patrząc chociażby na kasowy sukces filmu Czarna Pantera – jest to marketing?
Myślę, że jednak marketing (śmiech). Warto też pamiętać, że jest to jednak amerykański serial przede wszystkim dla amerykańskiej publiki, dla której absolutną oczywistością jest fakt, że do produkcji obsadzani są aktorzy o różnych kolorach skóry.

Co myślisz o fandomach?
Fandomy mają poczucie, że dana marka należy do nich, że taki Wiedźmin nie jest produktem – nie, on jest częścią życia, jest nasz, polski, słowiański, więc nie może być tak, że przychodzi ktoś z Hollywood i oddaje to, co nasze, szerszej publice! Fandomy zawsze będą najgłośniej sprzeciwiać się jakimkolwiek zmianom w ich ukochanych światach.

Który fandom jest twoim zdaniem najbardziej radykalny?
Zdecydowanie Gwiezdne wojny (śmiech). Tam nie ma miękkiej gry.


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Czy takie postawy oddanych fanów, że „to jest nasze i tego nie oddamy” przybierają na sile, a może tak było zawsze, tylko wcześniej nie mieliśmy internetu?
Rzeczywiście dzięki internetowi możemy teraz nie tylko donieść światu, że coś nam się nie podoba, ale także łączymy się w grupy z ludźmi, którzy myślą podobnie, przez co nasze tupanie nogami jest donioślejsze. Wszyscy szukamy wsparcia własnych poglądów. Inną sprawą jest to, że obecnie powstaje znacznie więcej adaptacji: mamy komiksy, gry, seriale, filmy i znacznie większe wymagania.

Reklama

Co o nas mówi ten spór o niebiałą postać w Wiedźminie?
Może podchodzę do tego trochę naiwnie, ale chcę wierzyć, że skala protestów tak naprawdę jest małą częścią ogółu, internetową bańką, co najwyżej ciekawym tematem do dyskusji.

Śledź autora tekstu na jego profilu na Facebooku

Czytaj też:

Je suis Wiedźmin