Pieniądze (z)
Reklama
Irlandia
tekst Ian Moore
Reklama
Holandia
tekst Wiegertje Postma
Reklama
Włochy
tekst Mattia Salvia
W 2002 roku Włochy sikały z podniecenia na myśl o euro. Prawdopodobnie dlatego, że nasza waluta zawsze była słaba w porównaniu do innych walut europejskich. We wspólnej, sąsiedzkiej gospodarce naród widział nadzieję na swego rodzaju odkupienie.W pamięci utkwił mi obraz mojej babci, która była tym przerażona. Zmiana jej finansowego świata napawała ją lękiem. Na szczęście Berlusconi poświęcił nam parę minut i wytłumaczył, ile w nowej walucie będzie kosztowało bunga bunga. W tym celu każdy z nas dostał gówniany europrzelicznik – niebiesko-żółte matematyczne ustrojstwo, którego konstrukcja kosztowała niecałe euro. Pamiętam, jak moja babcia głowiła się chwilę nad tym kalkulatorkiem, po czym schowała go ostrożnie do szuflady, tak jakby to była jakaś pamiątka rodowa. Patrząc na to z perspektywy czasu, myślała pewnie, że to uratuje jej życie.Przy tej okazji rząd wypuścił również dziwną reklamę z trzema staruszkami dyskutującymi o kursie wymiany. Przekaz miał być chyba taki: „Jeśli ci starsi goście wiedzą, o co chodzi, to dlaczego ty miałbyś tego nie zrozumieć?!".Prawdę mówiąc, myślę, że nowa waluta była jednak czymś dobrym dla Włoch. Ludzie obwiniają euro o pogorszenie włoskiej sytuacji ekonomicznej i osobistą finansową niedolę, ale to jedynie wina kryzysu ekonomicznego. Gdyby nie euro, byłoby znacznie gorzej.
Austria
tekst Thomas Hoisl
Reklama
Niemcy
tekst Barbara Dąbrowska
Reklama
Francja
tekst Julie Le Baron
Hiszpania
tekst Juanjo Villalba
Reklama