Po czym poznać, że dziewczyna chce związku, przygody, a może przyjaźni?
VICE guide to guys x AXE

Po czym poznać, że dziewczyna chce związku, przygody, a może przyjaźni?

Praktyczny poradnik od dziewczyny dla chłopaków
23 Luty 2017, 2:00am

Ilustracja: Michał Loba

Randki zdają się być dzisiaj prostsze niż kiedykolwiek. Jednym przesunięciem palca w prawo i kilkoma kliknięciami można wyhaczyć jakąś pannę i spotkać się z nią jeszcze tego samego dnia. Ba! Będąc w miarę dobrze wyglądającym facetem z chociaż jednym ciekawym hobby można właściwie nic nie robić, leżeć i pachnieć, a na pewno w przeciągu dwóch tygodni wpadnie przynajmniej jedna propozycja kawy.

Dziewczyny A.D. 2017 są otwarte, nie wstydzą się pierwsze zaprosić na drinka, a nawet potrafią oddzielić seks od miłości! Generalnie żyć nie umierać. Problem jest tylko taki, że takie pewne siebie i drapieżne kobiety mogą zranić. Mogą też postawić niemożliwe do spełnienia żądania i mogą nieźle uszkodzić męskie ego.

Jako osoba, która była w swoim życiu na niejednej randce, miałam wiele razy wątpliwą przyjemność obserwowania facetów, którzy w ogóle nie kumali coś się dzieje. Kiedyś, na przykład, pewien kawaler, któremu powiedziałam, że nie jestem zainteresowana związkiem pozostawił u mnie skarpetki (do dziś nie wiem czy założył buty na bose stopy czy z tajemniczego powodu miał drugą parę w kieszeni kurtki). Potem były telefony, sms-y, generalnie straszne cierpienie... Nie mógł zrozumieć, że gdybym była zainteresowana to bym nie stawiała tak sprawy.

Inny facet uznał, że skoro nie poszłam z nim do łóżka w ciągu pierwszych trzech randek to na pewno traktuję go tylko jako przyjaciela i zaczął mi się zwierzać z problemów łóżkowych ze swoją eks. Bardzo sexy temat rozmowy. Być może, gdyby zarejestrował, że powiedziałam kilka razy, że szukam związku i połączył tę informację z tym, że spotykamy się zawsze sam na sam to sprawy potoczyłby się inaczej. Atmosfera czwartej randki, która miała być taka rajcowna, kompletnie zgasła.

Byłam też świadkiem paru nieudanych prób zmienienia charakteru naszej relacji. Największymi błędami jakie popełniali ci kumple były brak cierpliwości, wyniosłość i obrażanie się. Myślę, że mało która dziewczyna spojrzy na swojego przyjaciela jako potencjalnego chłopaka, po tym jak on powie coś na poziomie: „Jesteś ładna, chodź na seks." Szczególnie jeżeli facet nie da jej jeszcze czasu na przetrawienie tej informacji i po 15 minutach lub najdalej następnego dnia pokazuje jaki jest obrażony lub zrywa kontakt. Być może gdyby powiedział to ciut bardziej wyrafinowanie i na nic nie naciskał tylko poczekał...

Jak w takiej sytuacji sobie poradzić? Jak odczytywać sygnały wysyłane przez dziewczynę by upewnić się, że oboje chcecie (lub nie chcecie) tego samego? Czy w ogóle jakieś zasady istnieją? Postanowiłam zapytać bliższych i dalszych znajomych.

Kiedy lepiej się nie angażować? Kiedy być pewnym, że to tylko przygoda?

Przede wszystkim wtedy, kiedy ona mówi ci, że masz się nie angażować. Ale uwaga, nie każda będzie miała odwagę lub chęć by ci to powiedzieć.

Maria Loks-Thompson, modelka: „Wszystko zależy od dziewczyny, jedne mówią wprost, inne nie".

Bodo Kox, reżyser: „Zwykle kiedy dziewczyna przejmuje role myśliwego, drapieżnika, ciągnie cię z imprezy na chatę, żeby spuścić spodnie i wykorzystać, to możesz być pewien, że nie ma potrzeby kontynuowania tej znajomości".

Ania, barmanka: „Laska szukająca przygody będzie pewnie bardziej wyuzdana i mniej się będzie przejmować wszystkim bo-to-tylko-jednorazowa-akcja-nie? Jeśli dziewczyna chce tylko zaruchać, to zazwyczaj gra wstępna zaczyna się już w knajpie".

Jaś Kapela, poeta: „Facet może być pewien, że to była faktycznie tylko jedna noc, kiedy dziewczyna mieszka w innym kraju, do którego nie ma się wizy".

Czy seks na pierwszej randce coś oznacza?

Oczywiście, istnieje spore prawdopodobieństwo, że dziewczyna jest zainteresowana wyłącznie ONS, szczególnie jeżeli umówiliście się na tę pierwszą randkę przez Tindera u niej (nie mając żadnych wspólnych znajomych) lub temat zbliżenia intymnego pojawił się godzinę wcześniej przy barze, gdy zamawialiście piąte piwo i szota.

Ale równie dobrze mogłeś trafić na typ romantyczki.

Bronka Jabłońska, kuratorka: „Seks na pierwszej randce może oznaczać zakochanie się od pierwszego wejrzenia na zabój".

Możliwe, że po prostu powaliłeś ją bardziej lub mniej dosłownie na kolana, bo jesteś totalnie w jej typie fizycznym, urzekłeś ją swoim poczuciem humoru i gustownym strojem – jesteś dla niej po prostu księciem z bajki.

Małgosia, muzyczka: „Seks na pierwsze randce nie oznacza, że dziewczyna traktuje chłopaka niepoważnie. To po prostu znaczy, że na niego leci!".

Maria Loks-Thompson: „Czy seks na pierwszej randce oznacza, że CHŁOPAK nie myśli o dziewczynie na serio?"

Wiadomo, że gdy sprawy toczą się tak szybko to czasem trudno zebrać myśli, ale zanim się pożegnacie warto, żebyś ustalił czy chcesz się z nią jeszcze spotkać, czy nie. Nie chcesz przecież, żeby jednorazowa przygoda wydzwaniała do ciebie za tydzień albo żeby miłość życia o pięknym biuście i perfekcyjnej buzi potraktowała ciebie jak ruchadło, które zaliczyła, przeżuła i wypluła (lub połknęła).

Jeżeli liczyłeś tylko na zaliczenie, to najlepiej zmyj się przed śniadaniem. Trzeba też uważać, co się mówi.

Bartłomiej Frank, producent muzyczny: „Na wszelki wypadek warto unikać deklaracji, które mogą skutkować nieporozumieniami."

Nie mów jej więc, że byłaby super dziewczyną, że zadzwonisz jutro, ani nie pytaj o jej siostrę, plany na przyszłość i relacje z ostatnim chłopakiem. Pogadaj o serialach lub ulubionych kraftach i spadaj do domu.

Gdy po wszystkim wydaje ci się, że poznałeś miłość życia też nie przesadzaj z obietnicami, ale totalnie możesz jej powiedzieć, że chcesz się spotkać znowu lub po prostu zadzwonić albo napisać do niej po 2-3 dniach i zaproponować kolejną randkę.

Jak z przyjaciela stać się jej chłopakiem?

To, jak wyjść z friendzony jest tematem niezliczonych coacho-pseudopsychologiczno-poradnikowych filmików na YouTube i tematem niejednego wpisu na blogach o podobnym profilu, zarówno w języku rodzimym, jak i w wielu innych. Nic dziwnego – to sytuacja dość często spotykana.

Jak czytamy na przykład na blogu Stayfly.pl: „Poznałem w swoim życiu tylko jednego faceta, który wyszedł ze spędzającej samcom sen z oczu strefy przyjaźni. ALE biorąc pod uwagę, że na tematy damsko-męskie dane mi było rozmawiać w przybliżeniu z jakimś tysiącem mężczyzn, a on jest dokładnie JEDEN, przyjmijmy, że to niemożliwe".

Moim skromnym zdaniem autor tego wpisu, Jan z Krakowa, niestety nie wie, co pisze. Oczywiście jest typ lasek, sama się do nich zaliczam, które bardzo mocno rysują granicę pomiędzy przyjaźnią a czym innym, ale nawet jeżeli są restrykcyjne i bardzo tutaj uważne, to jednak życie ma to do siebie, że się toczy. Ludzie, sytuacje, oczekiwania się zmieniają i nigdy nie można być pewnym na 100%, że ta osoba na zawsze będzie z nami w jakimś typie relacji. Tak jak konkubinaty czy małżeństwa się rozpadają, tak czasami przyjaciele zostają parą.

Także to totalnie możliwe, że kiedyś będziesz chłopakiem swojej przyjaciółki, ale pamiętaj – nic na siłę. Musisz też uzbroić się w cierpliwość. Znam gościa, który by przestać być tylko kumplem zdecydował się na odważny ruch i napisał do laski, by za niego wyszła. Czekał chyba z rok, zanim poszła z nim na randkę, ale sukces osiągnął. Nie skończyło się na jednym spotkaniu.

Małgosia: „Większość moich partnerów zaczynała jako kumple, a potem sytuacja się rozwijała".

Marta Frej, graficzka: „Zdarzyło się i to nie raz. Mamy skłonność do szufladkowania, bo to daje nam pozór panowania nad rzeczywistością, ale życie jest kompletnie nieprzewidywalne, nasze relacje z ludźmi płynne i lepiej się za bardzo do szufladek nie przyzwyczajać".

Przyjmując, że wyjście ze strefy przyjaźni jest możliwe, jak chłopak ma to osiągnąć?

Aneta Nowak, coach i psycholożka: „Ma szansę, jeśli wydarzy się coś, co zmieni dotychczasową relację. Coś, co sprawi, że osoba do tej pory aseksualna stanie się atrakcyjna. Albo coś, co uświadomi obu stronom, że to czego tak szukają, od dawna jest bardzo blisko. To zależy, co najbardziej cenią w relacji. Takim przełomom, zmianom w sposobie myślenia sprzyjać może rozłąka, zmiana stylu bycia, nowy atrakcyjny wygląd, albo po prostu szczera rozmowa o naszych uczuciach. Czasami może to być silne przeżycie, problemy, utrata kogoś bliskiego. Wtedy w naturalny sposób resetuje się nasz system wartości i skupiamy się na tym, co naprawdę ważne, a nie tylko zgodne z trendami czy atrakcyjne na powierzchni".

Jak poznać, że jej na tobie zależy?

Jeżeli jej naprawdę na tobie zależy to niezastąpioną techniką jest po prostu rozmowa. Oczywiście z zadawaniem pytania w wprost jest trochę jak z zakładaniem kondoma: przez chwilę robi się mniej spontanicznie i romantycznie, ale gdy już przebrniesz ten moment to gwarantuję, że poczucie bezpieczeństwa podkręci temperaturę i będzie naprawdę nieziemsko.

Zanim jednak spojrzysz dziewczynie w oczy i wydusisz z siebie: „Czy ty mnie kochasz?", „Czy chcesz ze mną chodzić?" lub „Czy ci na mnie zależy?" możesz spróbować poobserwować jak duże są twoje szanse na usłyszenie zadowalającej odpowiedzi.

Kobas Laksa, artysta fotograf: „Wydaje mi się, że dużo może oznaczać pożegnalny uścisk dłoni albo całus. Im bliżej ust tym bardziej znaczący. Z moją obecną tak właśnie pomyślałem: O! Chyba chodzi o coś więcej skoro pożegnaliśmy się po pierwszym spotkaniu pocałunkiem w usta".

Grzegorz Szyma, muzyk i didżej: „Warto zwracać uwagę na sygnały werbalne i niewerbalne. Werbalne to wszystkie te, które wskazują na to, że dziewczyna odpowiada na moje zaczepki. Jeśli oboje szukamy kontaktu, okazji do porozmawiania lub spotkania to wiem, że dziewczyna mnie lubi i jest skłonna wejść w bliższą relację. Może oczywiście być odwrotnie, że to dziewczyna pierwsza daje taki sygnał…".

Marta Frej: „Warto zadać sobie samemu pytania pomocnicze: Czy ta osoba cię słucha? Czy zapamiętuje to, co mówisz? Czy dotrzymuje słowa? Czy stara się dawać ci tyle samo, ile bierze? Czy dba o ciebie? Czy możesz na nią liczyć?".

Kamil, inżynier: „Ważna jest hierarchia, w jakiej cię stawia pośród znajomych. Czy ma dla ciebie czas, czy flirtuje, czy dzwoni do ciebie z pierdołami. Jeśli odpowiedź brzmi tak, to jest spora szansa, że chodzi jej o coś więcej".

Bodo Kox: „Kiedy ci na niej zależy, trzeba być czujnym jak ważka. Najczęściej to widać w spojrzeniu i czuć w akcie miłosnym. Troska jaką cię otacza, zainteresowanie i wsparcie. Czyli przyjaźń plus seks, a to jest najlepszy materiał na chodzenie".

To, że jej zależy nie jest jeszcze szytem piramidy. Ona może jeszcze chcieć czegoś poważnego. Jak to poznać?

Tomek Kowalczyk, dziennikarz: „Dziewczyna zaczyna się panoszyć w domu. Ustawia, wjebie ci kwiatka na parapet, przestawia, dosala zupę – zachowuje się jak matka. Do tego nie chce wyjść z mieszkania zaraz po seksie".

Ponieważ ludzie są wstydliwi, niektóre imiona i nazwiska zostały zmienione