Opis zdjęcia: „Tylko Ugi’s pizza używa najlepszego zielska zamiast oregano. Ugi’s pizza. Nie chodź do McDonalda. Chujku”. Komentarz: „43 peso???? Skurwysyny używacie sera od psa”. Odpowiedź Ugi’s: „Jak nie chcesz mozzarelli, ssij ricottę spod moich jajec”.
Pizza od Ugi’s sama w sobie nie robi większego wrażenia. Fot. Allie Lazar
Opis zdjęcia: „Cristiano Ronalado stołuje się w Ugi’s. Lepiej przystopuj z pizzą, tłusty zjebie”.
Najciekawsze historie z otchłani internetu. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco
„To właśnie wtedy naprawdę zaczęli pokazywać swoje dziwaczne oblicze, czego kontynuację widzimy dziś w mediach społecznościowych. Ugi’s Pizza nigdy nie wstydziła się, że jest uważana za tanią. Wręcz przeciwnie: była z tego dumna i nie zamierzała przed nikim się tłumaczyć” ‒ zauważa Banchero. „Nigdy nie mogła się równać z najlepszymi pizzeriami w mieście, jeśli chodzi o jakość i tradycję, więc poszła swoją własną drogą”. Ugi’s przyciągała całą pokoleniową subkulturę, która głośno wyrażała swój sprzeciw wobec snobizmu i porozumiewała się za pomocą odniesień do popkultury, autoironii, szokującego języka i obraźliwych żartów.
„Nasi pracownicy nigdy nie dotykają ciasta brudnymi rękami po powrocie z łazienki. Nie mamy łazienki”.



Opis zdjęcia: „Miguel z rodziną pomagają nam sprzątać lokal”. Jeden z „fanów” pizzerii komentuje: „Pizzeria jest jeszcze brudniejsza. Czyste gołębie, czysty koks”. Ugi’s odpowiada: „Koks też nie jest czysty”.

„Co za gówniana pizza, wrócę po więcej”.
Więcej na VICE:
