Reklama
jedzenie

​Włoch podał swoją żonę do sądu, bo za mało gotowała

„Była niechlujna i nie gotowała obiadów, a w mieszkaniu panował koszmarny syf" – brzmiało zgłoszenie przestępstwa

tekst Alex Swerdloff Tłumaczenie: Bartosz Załuska
23 Luty 2016, 1:44am

Czterdziestoletnia kobieta z miejscowości Sonnino w regionie Lacjum została pozwana przez swojego męża z powodu zaniedbywania obowiązków domowych, w tym gotowania. Została oficjalnie oskarżona o „znęcanie się nad rodziną" i grozi jej do sześciu lat więzienia. Wszystko przez jej „słabe wywiązywanie się ze swoich powinności".

Bez kitu.

Z informacji na The Local wynika, że czterdziestosiedmioletni mąż opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że małżonka lekceważyła go przez ostatnie dwa lata i czuje się przez to „znieważony". Doniósł też, że jedzenie, które przynosił do domu, lądowało w koszu, a on sam był „zmuszony mieszkać w syfie". Dodał również, że został wyrzucony ze wspólnej sypialni.

Mąż zgłosił sprawę na lokalnym komisariacie. Z jego wniosku wynikało, że żona „była niechlujna i nie gotowała obiadów, a w mieszkaniu panował koszmarny bałagan".

Inne źródło donosi, że sąd w Sonnino, zamiast oddalić wniosek jako zwykłą sprzeczkę domową, postanowił oskarżyć kobietę. Sprawę poprowadzi sędzia Mara Mattioli, kobieta. Wstępna rozprawa ma odbyć się dwunastego października tego roku, natomiast prokurator Gregorio Capasso orzekł, że już zabrał się za badanie problemu. Przypominamy, że kobieta może wylądować za kratkami na sześć lat.

Jej zbrodnia najwyraźniej podchodzi pod 572 paragraf włoskiego kodeksu karnego, który mówi, że „karze podlega każdy, kto znęca się nad członkami swojej rodziny albo osobami powierzonymi mu/jej w celach edukacji, opieki lub nadzoru".

Włoska gazeta „Il Tempo" napisała, że to „precedens rodem z lat 50., a nie z kraju, w którym powinna panować równość płci".

Ta sprawa zbiega się ze skandalicznym wyrokiem sycylijskiego sądu, w którym sędzia stwierdził, że szef, który dobierał się do trzech swoich pracownic, nie był „lubieżny", tylko po prostu „figlarny".

Wygląda na to, że włoskie sądy powinny zastanowić się nad sposobem, w jaki postrzegają kobiety oraz ich role w społeczeństwie.