FYI.

This story is over 5 years old.

BURTY INTERNETU

Nigdy więcej Pussy Lips Challenge

Pussy Lips Challenge doczekało się 20 tysięcy udostępnień na facebookowych osiach czasu
04 Wrzesień 2014, 2:03pm

Źródło: Facebook

Chciałem wierzyć w Pussy Lips Challenge. TAK BARDZO chciałem w to wierzyć. Możecie sobie pomyśleć, że jest prostackie, debilne, że to kiepska parodia Ice Bucket Challenge. I będziecie mieli rację, niemniej – kiedy ostatnio przyzwalano kobiecie na odczuwanie dumy z rozmiaru jej warg sromowych? Czemu nie Pussy Lips Challenge? Oczywiście znajdzie się milion odpowiedzi – czemu nie, większość z nich związana jest z dobrym smakiem i zapobieganiem całkowitemu unicestwieniu naszego poczucia kultury osobistej przez zbiorowy, jaszczurzy mózg internetu.

I zapewne dlatego Pussy Lips Challenge zniknęło w otchłani zapomnienia, jaką jest sieciowe wysypisko śmieci, tak prędko, jak się zjawiło.

Dla wszystkich niewtajemniczonych w takie tematy – 11 sierpnia profil kogoś nazywającego się Khari Baldwin (czyli jedna z tych facebookowych stron, które spuszczają się co 20 minut memami o erekcjach i zdjęciami drogiego obuwia) opublikował zdjęcie prezentowane powyżej, przedstawiające dwie panny eksponujące swoje kanapki lodowe w celu inauguracji Pussy Lips Challenge.

Cztery dni później post skasowano. Czy Pussy Lips Challenge się skończyło? Czy na szyi mistrzyni zawisł złoty medal? Nabrałem determinacji, by poznać prawdę.

To pojawiło się jak grom z jasnego nieba. Nie podano żadnych zasad. Tylko kupę emotikonów i wezwanie #PodejmijWyzwanie. Fotka opanowała media społecznościowe, rozprzestrzeniając się poprzez Twitter i Instagram niekontrolowanie jak pożar lasu. Tajemnica zainspirowała tak kultowe tweety, jak: „cholera, ta małpka jest grubaśna”, „Brachu, to jest prawilne==>#PussyLipsChallenge” czy „Jebać inne wyzwania, to prawdziwe #Wyzwanie, to #NoweWyzwanie... to #PussyLipsChallenge”.

Kiedy zakopałem się głębiej w poszukiwaniu genezy wyzwania, moje odkrycia mnie zszokowały. Cała sprawa była kompletną fałszywką. Żadna z dziewczyn ze zdjęcia nie uczestniczyła tak naprawdę w „wyzwaniu”. Blondynka po lewej to najprawdopodobniej czeska gwiazda porno o imieniu Nella, a główną pretensją do sławy laski po prawej jest fakt, że często pojawia się na portalu WorldStarHipHop. Wyzwanie, które zainspirowało cały naród, okazało się zwykłym dowcipem. Próbowałem skontaktować się z Kharim Baldwinem, twórcą wyzwania, ale wyłączył on wiadomości na Facebooku, najpewniej z uwagi na bezprecedensową popularność, jaką się cieszy.

Nawet jeśli była to mistyfikacja, 20 tysięcy osób udostępniło ten post na swoich facebookowych osiach czasu – można się domyślać, że byli to mężczyźni mający nadzieję, że wyzwanie rozkręci się tak jak inne internetowe wyzwania. „Dasz temu wiarę? Nareszcie ktoś stworzył wyzwanie, które pokaże, która ma najcięższą waginę!”.

Adekwatnie do tego, że jest to fejk, nikt nie uczestniczy w wyzwaniu – nie uwzględniając jednego godnego uwagi wyjątku:

@Super_Soaker69 – bardziej znana jako Official_Fat_Pussy™ – zagarnia tron (#ZagarniamTron) Pussy Lips Challenge czysto dla zasady. Dziewczyna dodaje znaki wodne do każdego zdjęcia swej tłustej cipki, by popsuć szyki wszystkim nikczemnym złodziejom, którzy chcieliby przedstawić ją jako swoją – co jest fantastycznym przykładem brandingu własnych warg sromowych, ale też prowokuje jedno bardzo konkretne pytanie:

Dlaczego jej cipa jest oficjalna?

Co wiemy na pewno? Jej lokalizacja w twitterowym bio to „na twoim kutasie”, a sam biogram zawiera też link do listy życzeń na Amazonie. Z jej pomocą można kupić Official_Fat_Pussy™ kostiumy do treningów, parę słuchawek bezprzewodowych i jakieś różowe buty ugg (rozmiar dziecięcy). Zgaduję, że spandeksowe spodenki do fitnessu są jej potrzebne do kultywacji jeszcze grubszych warg, różowe uggsy dla dziecka, a słuchawki... no, te służą oczywiście do słuchania muzyki.

Właśnie sobie uświadomiłem, że mogłem nieodwracalnie przyczynić się do dalszych sukcesów inicjatywy Pussy Lips Challenge, jak również zapewnić Official_Fat_Pussy™  dużo więcej followerów na Twitterze (a także, być może, pomóc jej zdobyć parę różowych uggsów dla córki). Im więcej ludzi dowie się o istnieniu Pussy Lips Challenge, tym większe szanse, że przyjmie się ono w głównym nurcie i kobiety zaczną masowo wieszać zdjęcia swoich wagin w internecie. Ja też w sumie dałem się zwieść na manowce syreniemu śpiewowi perspektywy tego, że panny będą rywalizowały ze sobą, której genitalia przewyższają inne.

Myślę, że jedyne, co możemy spróbować zrobić, to retroaktywnie doczepić jakiś szczytny cel do tego memu, w nadziei, że będziemy mogli kolektywnie zebrać trochę kasy. Właśnie dlatego ludziom tak podoba się Ice Bucket Challenge, racja? Czy mógłbym zasugerować charytatywne opłacanie czesnego studentom?