FYI.

This story is over 5 years old.

Holy Shit

Soundcloud planuje płacić tantiemy 20 tysiącom wytwórni korzystającym z serwisu

Daj nam ten hajs skarbie!
Ryan Bassil
London, GB

Nie od dziś kością niezgody w działalności SoundCloud jest fakt, że serwis nie wypłaca tantiem korzystającym z niego artystom. Skutek? Labele takie jak Sony wycofały z portalu swoje zasoby i, co bardziej niż prawdopodobne, poprowadziły do tego inne wielkie firmy, które również wybrały drogę zazwyczaj irytujących i przaśnych klipów na YouTube. Nie trzeba być geniuszem, by zdać sobie sprawę z wielkości SoundCloud. To w zasadzie jedyny portal na świecie, który w swoich zakamarkach skrywa godziny dotąd nieznanej muzyki. Niedawno osoby związane z SoundCloud ogłosiły, że sprawy nabiorą nowego, lepszego obrotu – serwis planuje zacząć płacić tantiemy ponad 20 tysiącom niezależnych wytwórni publikującym tam swoją muzykę. O taaak! Chcemy tego hajsu skarbie!

Reklama

Z informacji opublikowanych na stronie SoundCloud wynika, że portal ruszył z globalną siecią Merlin – obejmującą labele jak Epitaph, Warp, Beggars Group, Secretly, Domino i Ninja Tune. I mimo że na razie nie wiadomo jak skorzystają na tym sami artyści, SoundCloud twierdzi, że to nowy sposób, by wesprzeć niezależne muzyczne ośrodki, otwierając przed nimi perspektywę na zarobek. The Guardian donosi, że wytwórnie spokrewnione z Merlinem otrzymają dostęp do zupełnie nowych narzędzi na SoundCloud, w tym możliwości śledzenia liczby odsłuchań (i udostępnień) ich muzyki przez fanów, których liczbę szacuje się na 175 milionów misięcznie.

Zasadniczo sytuacja przedstawia się więc następująco: artyści zakontraktowani z wytwórniami (lub chcący się z jakąś związać), ale obawiający się, że ich muzyka zostanie zdjęta z najbardziej lukratywnego portalu, który pomógł wypromować się takim ludziom jak Kaytranada i Lorde, mogą spać spokojnie. Następny krok to jednak płatne korzystanie z serwisu.