FYI.

This story is over 5 years old.

Newsy

Dlaczego szwedzka policja miałaby „tuszować” serię seksualnych napaści w Sztokholmie?

„Powszechnie wiadomo, że festiwale muzyczne to wylęgarnia przestępstw na tle seksualnym. Ja sama i prawie wszystkie kobiety, które znam, doświadczyłyśmy seksualnego wykorzystywania"
15.1.16

Zdjęcie - Alexander Tillheden dla We Are Sthlm

Tekst pojawił się pierwotnie na VICE Sweden

W ten poniedziałek zahuczało od doniesień, jakoby szwedzka policja miała tuszować serię seksualnych napaści, do których doszło na sztokholmskim festiwalu We Are Sthlm w 2014 i 2015 roku. Zgodnie z relacjami świadków, większość podejrzanych stanowiła młodzież płci męskiej ze środowisk imigranckich, przebywająca na terenie festiwalu bez nadzoru dorosłych.

Rzecz jasna, szwedzkie media, zarówno tradycyjne, jak i społecznościowe, zalała fala gniewnych wypowiedzi — od kiedy to policji wolno podejmować polityczne decyzje? Jak dotąd utrzymuje się popularne wytłumaczenie, że policja chciała uniknąć podsycania antyimigranckich nastrojów, ponieważ większość podejrzanych to imigranci.

CZYTAJ: WSZYSTKO, CO DO TEJ PORY WIEMY O SYLWESTROWYCH ATAKACH NA KOBIETY W KOLONII.

W chwili pisania tego artykułu nie jest pewne, czy zarzuty o zatajenie są uzasadnione. Szwedzka policja właśnie rozpoczęła w tej sprawie wewnętrzne dochodzenie. Jednak by omawiać wybuchową mieszankę rasizmu, imigracji i gwałtów, która powstała przy okazji niepokojąco podobnych niedawnych wydarzeń zarówno w Szwecji, jak i w Niemczech, potrzeba szerokiego spektrum głosów. W trosce o obiektywność poprosiliśmy o komentarz zarówno przedstawicieli feministek, skrajnie prawicowej partii Szwedzkich Demokratów, jak i samą policję.

Anders Ygeman, Minister Spraw Wewnętrznych

„Nie wiemy jeszcze, czy oskarżenia są prawdziwe. Jeśli tak – jeśli policja rzeczywiście nie udostępniła właściwych informacji – to jest to niedopuszczalne. Uważam, że potrzebne jest wewnętrzne dochodzenie, które wyjaśni, jakie kroki podjęła policja i jakie miała po temu powody. Obowiązkiem policji jest zapewnianie bezpieczeństwa kobietom, zwłaszcza w miejscach publicznych".

Zotan Inci, przewodnicząca ROKS, Narodowej Organizacji Schronisk dla Kobiet

„Myślę, że jednym z powodów prób ukrywania tych wydarzeń jest to, że ludzie boją się dyskusji nad przemocą mężczyzn wobec kobiet. W naszym społeczeństwie funkcjonuje coś takiego jak «mizoginizm» i musimy sobie uświadomić, że ma miejsce wzędzie wokół nas.

Uważam też, że strach przed piętnem «rasisty» i temu podobne wymówki mają związek z tym, że policja unika dyskusji nad wydarzeniami na festiwalu We Are Sthlm. Ale tak nie można, policja powinna stanowić system wsparcia dla ofiar napastowania seksualnego. W tym wypadku policja takiego wsparcia nie sygnalizowała".

Szwecja ma najwyższy wskaźnik napaści seksualnych w całej Unii Europejskiej: 81% Szwedek potwierdza, że w którymś momencie życia doświadczyły napastowania.

Linnéa Bruno, socjolożka

„Nie sądzę, żeby policja ukrywała to bardziej, niż wszystkie inne przypadki napastowania. Powszechnie wiadomo, że festiwale muzyczne to wylęgarnia przestępstw na tle seksualnym. Ja sama i prawie wszystkie kobiety, które znam, doświadczyłyśmy seksualnego wykorzystywania. Badania pokazują, że Szwecja ma najwyższy wskaźnik napaści seksualnych w Unii Europejskiej: 81% szwedzkich kobiet mówi, że padło ofiarą napastowań. Mamy w Szwecji silną kulturę alkoholu i gwałtu, podczas gdy bardzo mały odsetek sprawców zostaje skazanych".

Paula Bieler, członkini skrajnie prawicowej partii Szwedzkich Demokratów

„Na tym etapie nie możemy, rzecz jasna, być pewni co dokładnie się stało. Wiemy jednak, że pewne źródła w policji twierdzą, że brali pod uwagę czy my, jako partia, zyskamy na ujawnieniu faktu, iż osoby starające się o azyl zaatakowały młode dziewczęta. Jeśli to prawda, to jest to niewątpliwy skandal. Jedyny dopuszczalny powód, by utrzymywać takie informacje w tajemnicy przed opinią publiczną, to utajnienie ich ze względu na dobro śledztwa. Policja nie powinna pozwalać, by polityka wpływała na jej pracę".

[CZYTAJ: KULTURA GWAŁTU W NIEMCZECH NIE PRZYSZŁA Z ZEWNĄTRZ – ZAWSZE TU BYŁA](Kultura gwałtu w Niemczech nie przyszła z zewnątrz – zawsze tu była).

Linda Snecker, rzeczniczka sądowa lewicowej partii Vänsterpartiet

„Każdy z organów władzy, w tym policja, może popełniać błędy. W tym wypadku błąd jest niezwykle poważny i nasza partia uważa to za wysoce problematyczne. Od kilku lat wnosimy o ustanowienie niezawisłego urzędu, który zajmowałby się doniesieniami o nieprawidłowościach w działaniach policji. To, czego jesteśmy dziś świadkami, czyli policja prowadząca dochodzenie w sprawie własnych uchybień, nie powinno mieć miejsca. Szwecja potrzebuje feministycznego systemu prawnego, który podchodziłby do przemocy wobec kobiet z należytą powagą".

[GWAŁCICIEL PRZYCHODZI NOCĄ](Gwałciciel przychodzi nocą)

Varg Julander, oficer prasowy sztokholmskiej komendy policji

„Nigdy nie tuszowaliśmy i nie będziemy niczego tuszować. W tym wypadku oficerowie pełniący służbę przy tym konkretnym wydarzeniu uznali, że wieczór był stosunkowo spokojny. Tego dnia mieliśmy siedemset tysięcy ludzi w centrum Sztokholmu i tylko sto zgłoszeń wykroczeń na tle seksualnym. Z perspektywy czasu widać, że brak informacji o wysokiej liczbie przypadków napastowania seksualnego był z naszej strony błędem.

Należy pamiętać, że szwedzka policja nigdy nie upublicznia tożsamości etnicznej sprawców, o ile nie jest to istotne dla dochodzenia. W tej sprawie nie była istotna i nie zostałaby ujawniona, nawet gdyby informacje o przestępstwach zostały podane do publicznej wiadomości".

Ellen Tiala, politolożka

„Wciąż za wcześnie, by cokolwiek stwierdzić o zatajaniu, ponieważ jak dotąd nie wiemy, co dokładnie się wydarzyło. Wiemy jednak, że wielu ludzi używa tej historii do szerzenia swojej rasistowskiej propagandy. Twierdzą, że do takich incydentów dochodzi z powodu kulturalnych różnic pomiędzy Szwedami a imigrantami. Jednakże, gdy do aktów przemocy na tle seksualnym dochodziło w przeszłości, ludzi o rasistowskich poglądach zupełnie to nie obchodziło. Uważam, że obnaża to wręcz absurdalne podwójne standardy".

Gudrun Schyman, przewodnicząca feministycznej partii Feministiskt initiativ

„Nie sądzę, by policja rzeczywiście cokolwiek chciała ukryć — a przynajmniej nie tak, jak przedstawiają to media. Napastowanie seksualne nie jest niczym nowym; przydarza się kobietom cały czas i dlatego mogło przejść niezauważone.

W obecnej sytuacji przestępstwo popełnione przez imigrantów może zostać wykorzystane do podżegania przeciwko nim. Tym samym kobiety zamienia się w narzędzie w debacie, która przede wszystkim dotyczy imigracji".