Reklama
zdrowie

Dlaczego wyciskanie pryszczy daje tyle satysfakcji?

Dobrze wiesz, że syfów lepiej nie dotykać, ale pokusa jest zbyt silna — a potem patrzysz rano w lustro i widzisz tego samego pryszcza, tylko dwa razy większego

tekst Elizabeth Brown; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
19 Lipiec 2018, 8:57am

Fot. Bunlue Nantaprom / EyeEm / Getty

Ślub twojego kuzyna jest za tydzień, a ty masz olbrzymiego syfa dokładnie na środku brody. Zrobiłaś sobie maseczkę, oczyściłaś twarz tonikiem, nawet użyłaś magicznego kremu na syfy, który kupiłaś przez telezakupy o trzeciej w nocy na zjarce. No i oczywiście ciągle go dotykałaś.

Wiesz, że nie powinno się wyciskać syfów, ale to przecież tak uspokajająca czynność – oczywiście dopóki rano nie spojrzysz w lustro i nie zobaczysz, że pryszcz wrócił i to ze zdwojoną siłą. Wtedy przecież musisz go już wycisnąć, bo i tak wystarczająco stresujesz się tym, że jako druhna będziesz musiała pojawić się w karmazynowej sukni bez ramiączek, a na weselu usadzą cię przy stole z obrażoną – w sumie nie wiadomo z jakiego powodu – ciocią Bożenką.

Co gorsza, twój mini wulkan najwyraźniej doczekał się potomstwa, bo na całej twarzy masz małe syfki, którym wyglądają niczym resztki bakteryjno-brokatowej bomby. I dobrze wiesz, że świat zobaczy je w pełnej krasie dokładnie wtedy, gdy ślubny fotograf każe wam się ustawić do spontanicznych i radosnych zdjęć przy altance.

Planujesz dalej majstrować przy tych pryszczach – dużych i małych – przez cały nadchodzący tydzień, tak, aby były jak najmniejsze w dniu ślubu, kiedy to pokryjesz je kilogramem tapety. Z konsekwencjami swojej głupiej decyzji będziesz się zmagała później, kiedy państwo młodzi wyjadą już na miesiąc poślubny.


OBEJRZYJ: Chiński sposób na piękno


Jak złe jest wyciskanie pryszczy?

Na pewno nie jest dobre, ale o tym wiedziałaś już wcześniej. Może prowadzić do „ostrzejszego zapalenia, dłuższego gojenia się rany oraz pojawienia się blizn” – mówi Tsippora Shainhouse, dermatolożka i wykładowczyni dermatologii dziecięcej na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Blizny powstają znacznie częściej – i są bardziej widoczne – u ludzi o ciemniejszej karnacji.

Co się stanie, gdy wyciśniesz pryszcza?

„Pryszcze to w zasadzie małe, podskórne woreczki, które są wypełnione naturalnymi olejkami, martwymi komórkami skóry, a niekiedy też bakteriami i białymi krwinkami” – wyjaśnia Shainhouse. „Czasami mają niewielki otwór na powierzchni skóry – pora. Kiedy wywierasz nacisk na skórę i »wyciskasz« pryszcza, tworzysz rozdarcie w skórze, która następnie musi się zagoić. Z tego powodu w niektórych przypadkach powstaje blizna”. Dodaje, że jeśli wyciśnięty pryszcz zawierał bakterie wywołujące trądzik (mówiąc naukowo: Propionibacterium acnes), wraz z wypłynięciem ropy mogły się one dostać do sąsiadujących porów.

Właśnie w ten sposób twój mega-pryszcz zamienia się w całą kolonię syfów.

Dlaczego dotykanie lub wyciskanie wyprysków jest tak przyjemne?

Ponieważ daje to ludziom poczucie spełnienia i sprawia, że nasz mózg wytwarza tę cudowną, neurochemiczną dopaminę, mówi Sanam Hafeez, psycholożka kliniczna, która wykłada na Columbia University Teacher’s College. Szczególnie prawdziwe jest to w przypadku ludzi, którzy uwielbiają rozwiązywać problemy i kontrolować swoje życie.

Kiedy „wygrasz” z pryszczem na własną rękę, odczuwasz natychmiastową satysfakcję. „Mózg uwalnia dopaminę, gdy tylko dostanie informację, że poczułeś się spełniony. To wszystko kwestia układu nagrody w mózgu. Widząc ropę, krew lub płyn sączący się z wyciśniętego pryszcza, czujesz, że osiągnąłeś swój cel” – wyjaśnia. „Najpierw pojawia się lęk »o nie, zrobił mi się syfek«. Gdy go wyciśniesz, czujesz fizyczną ulgę, a gdy znika, pojawia się uczucie spokoju i przyjemności”.


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Problem polega na tym, że samodzielna walka z trądzikiem może go znacząco pogorszyć. Przez to znowu wraca, a cały cykl lęk-ulga-przyjemność zaczyna się od nowa. W ciężkich przypadkach u osób, które często wyciskają swoje pryszcze, może się rozwinąć rodzaj zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych zwany dermatillomanią, czyli patologiczne skubanie skóry. Międzynarodowa Fundacja ds. Nerwicy Natręctw szacuje, że zaburzenie to dotyka jedną na 20 osób i może powodować poważne problemy fizyczne, emocjonalne oraz psychiczne.

Pewna kobieta prawie wręcz umarła z powodu rozmięknienia mózgu – uszkodzenia wynikającego ze zmiękczenia tkanki mózgowej – ponieważ nie mogła przestać grzebać drutem (takim do robienia na drutach) w czole. Oczywiście tobie to raczej nie grozi, ale rzetelne dziennikarstwo polega na podaniu wszystkich informacji, nawet jeśli mogą cię przerazić.

Ale co, jeśli jesteś tylko okazjonalnym wyciskaczem pryszczy, i do tego bardzo ostrożnym?

To zależy. Jesteś dermatologiem? Nie? No to tego nie rób.

A jeśli i tak masz zamiar to zrobić, ponieważ ten pryszcz po prostu do ciebie woła?

Gwoli jasności – nikt tego nie zaleca. Zrozumiano? No dobra. Żeby szkody były jak najmniejsze, Shainhouse podzieliła się z nami szczegółowymi instrukcjami, które pozwalają w jak najbezpieczniejszy możliwy sposób wycisnąć tego sukinsyna.

  1. Umyj interesujący cię obszar wodą z mydłem, aby usunąć makijaż lub korektor.
  2. Przetrzyj pryszcz spirytusem salicylowym lub wodą utlenioną, żeby zdezynfekować skórę.
  3. Dokładnie umyj ręce, aby jak najmniej bakterii z twoich palców i paznokci dostało się na skórę.
  4. Weź igłę lub szpilkę i zanurz ją w spirytusie, żeby ją zdezynfekować (kilka sekund nad ogniem wcale nie musi zabić wszystkich bakterii).
  5. Naciśnij nią na skórę otaczającą „pryszczowy” obszar, czyli tę, która zwykle jest zaczerwieniona.
  6. Użyj dwóch czystych patyczków do uszu i przesuwając od zewnętrznych krawędzi do środka rany, usuń ropę lub łój i martwe komórki skóry. Spróbuj zrobić to jednym ruchem, aby zminimalizować podrażnienie.
  7. Na koniec możesz użyć kremu przeciwbakteryjnego lub kremu na trądzik, aby zapobiec infekcji i przyspieszyć gojenie się rany.

A co mogę zrobić z tą obrzydliwą suknią dla druhen?

Nic. To nie ty jesteś najważniejsza tego dnia. Pozdrów od nas ciocię Bożenkę.

Artykuł pierwotnie ukazał się na Tonic


Więcej na VICE:

Tagged:
dopamina
neurologia
psychologia
dermatillomania
dermatologia
uroda
skora
pryszcze
ludzka skóra
trądzik
dobre rady
cera
przetłuszczanie