Reklama
This story is over 5 years old
18+

Poradnik VICE: Jak robić loda

Czyli krótkie kompendium wiedzy.

tekst VICE, Foto: Sonia Mielnikiewicz
04 Styczeń 2012, 11:01am

W związku z wielkim zainteresowaniem, z jakim spotkał się nasz poradnik robienia minety poczuliśmy się zobligowani do opublikowania kompendium wiedzy z zakresu robienia loda. Uzbrojona w wiedzę uzyskaną od tabunów dziwek oraz jednego geja, Linda Gondelle przygotowała dla was wszechstronny poradnik z tej dziedziny, uwzględniający wszelkie możliwe aspekty ciągnięcia druta.

Po raz pierwszy dobrze zrobić loda udało mi się po dwudziestce. Podczas wcześniejszych prób byłam zdezorientowana i do tego w większości przypadków pijana, przez co wszystko kończyło się fiaskiem. Oprócz szczerych chęci i determinacji miałam również, niestety, przodozgryz i na ogół mocno w czubie. Zresztą, co gimnazjalistka może tak naprawdę wiedzieć o tych sprawach? Wszystko zmieniło się, kiedy poznałam Yvesa. Był starszy ode mnie, pochodził z Montrealu i, co najważniejsze, potrafił odróżnić dobre fellatio od złego fellatio. Wyniesiona z naszego związku nauka uczyniła ze mnie prawdziwą ekspertkę w dziedzinie robienia laski, co w połączeniu z rozległymi badaniami przeprowadzonymi na tym polu przez VICE zaowocowało niniejszym poradnikiem. Gotowi? No to jazda!

1. Po pierwsze strategia

Zanim przejdziemy do rzeczy, należy przyjąć pewne założenia strategiczne. Biorąc pod uwagę, że właściwie wykonany lód znacznie obniża seksualny temperament mężczyzny, należy rozsądnie gospodarować tym dobrem. Jeśli zależy ci na satysfakcji z seksu, robienie loda zostaw sobie na ranki, popołudnia i okres.

2. Zęby twój wróg

Wyobraź sobie, że nie masz zębów. Są w szklance z wodą na nocnej szafce i już. A teraz wyobraź sobie, że jesz ultra zimnego loda na patyku i każde dotknięcie go zębami (których nie masz), powoduje przeszywający ból. Kiedy ciągniesz druta, twoje usta muszą zamienić w bezzębną jaskinię, w której znajduje się tylko tylne i górne podniebienie oraz język. Niezbędna jest tu koncentracja, gdyż łatwo o nieuważny ruch, zwłaszcza gdy jest się pijanym. Pomocnym trikiem jest założenie sobie warg na zęby; działa to podobnie jak ochraniacze na szczękę.

3. Właściwe nastawienie

Kluczem do sukcesu jest koncentracja, i to od początku do końca. Przypomnij sobie, jakiego skupienia wymaga zjedzenia loda-rożka bez uwalania sobie bluzki. A teraz zastanów się, dlaczego olejki erotyczne na ogół smakują jak wasze ulubione desery. Ten prosty zabieg wprowadza kobiety w pełen skupienia trans, którego nie powstydziłby się pies Pawłowa. Niech członek w twoich ustach przemieni się w smoczek szczęścia.

3. Poświęcenie

Nie mówimy tu o akcjach na pół gwizdka, kiedy liże się go tylko do wzwodu, po czym następuje nieubłagana penetracja. Jeśli nie jesteś w stanie mu zaufać i poświęcić się w stu procentach jego penisowi, nie ma co się trudzić. Musisz go czcić niczym fanatyczni wyznawcy Boginię Kali w filmie Indiana Jones i Świątynia Zagłady (jeśli oddawanie czci fiutowi twojego mężczyzny wywołuje u ciebie poczucie bezbronności, to ewidentnie zadajesz się z jakimś tępym macho, a nie z porządnym facetem). Pamiętaj, że zachodzi tu psychoseksualny paradoks: ty mu obciągasz, a on ma obciąganego. Oboje jesteście zarówno niewolnikami jak i panami jego kutasa, niczym aktorka grająca główną rolę w reżyserowanym przez siebie filmie.

4. Przygotowania

Zanim przestaniesz go całować i ruszysz na dół, przygotuj sobie twarde lądowanie. Pieść go dłońmi, aż stanie się twardy jak skała. Musisz dać mu do zrozumienia, że zaraz mu obciągniesz, ale nie zaczynaj, dopóki nie będziesz go miała w garści.

Pocieraj go i masuj przez spodnie, jakby był małym zwierzątkiem, które zaraz przyjdzie na świat. Staraj się nie tracić zbyt dużo czasu na odpinanie paska; pamiętaj, że możesz go poprosić o pomoc. Nie możesz dopuścić do sytuacji, w której zostaniesz odprawiona z niczym, jeszcze przed rozpoczęciem akcji. Komunikacja jest tu kluczowa, gdyż faceci na ogół nie potrafią odmówić loda, nawet jeśli przeczuwają, że w obciąganiu jesteś do niczego. Upewnianie się, że jest mu dobrze i niewychodzenie przy tym na amatorkę, to jeden z najtrudniejszych aspektów robienia laski.

Dodatkowa wskazówka: Uwaga na rozporek: jeśli zrobisz mu krzywdę, to koniec zabawy. Rozpinaj ostrożnie i pod żadnym pozorem nie ciągnij mocno w dół. Jeśli trzeba użyj obu rąk. Wyobraź sobie, że jest ogromny, albo że facet nie nosi bielizny.

Jeszcze jedna dodatkowa wskazówka: Jeśli mężczyzna wykazuje chęć kontroli twoich poczynań (np. poprzez trzymanie rąk nad twoją głową), bądź wyczulona na dawane ci sygnały i nie bój się delikatnie zapytać o wskazówki. Za szybko czy za wolno, za mocno czy za lekko? Pamiętaj jednak, że to nie czas na uważne czytanie mapy i długie dyskusje. Jedno czy dwa słowa skwitowane zmysłowym „taaak” czy „mmmdobszsz” w zupełności wystarczy.

5. Narodziny

Wsuń mu dłoń pod bieliznę. Mieszkające tam zwierzątko trochę obawia się świata zewnętrznego, więc musisz sprawić, że poczuje się wystarczająco bezpiecznie aby opuścić swoje schronienie. Następnie pochyl się nad nim na chwilę zanim przejdziesz do dzieła (byle nie za długo, bo znów go wystraszysz).

Dodatkowa wskazówka: Jeśli zacznie dociskać twoją głowę do członka, nie odtrącaj brutalnie jego dłoni. Zamiast tego weź go delikatnie za nadgarstek, odsuń rękę na bok i przytrzymaj tam przez chwilę, tak jakbyś mówiła „spokojnie, wszystko jest pod kontrolą”. A tak przy okazji, skąd wytrzasnęłaś tego faceta?

6. Jaja w ruch

Czas poruszyć kolejny temat: proszę mieć ręce i usta w pogotowiu. Weź jego jaja w tę dłoń, której nie używasz do pisania. Możesz je trochę popieścić, ale tylko językiem. Najpierw zbliż twarz do obszaru między jego udami i kroczem, po czym weź jedno jądro do ust, obliż je i wypuść z powrotem. Nie bój się go mocno obślinić.

Teraz czas na drugą dłoń: owiń ją wokół nasady członka. Pamiętaj, że nie masz zębów. Najlepiej powtarzaj sobie w kółko: nie mam zębów, tylko dziąsła, wargi i język. Ani jednego zęba.

Do gry wkraczają usta. Po spotkaniu z twoją dłonią język rozpoczyna wędrówkę do góry członka, zostawiając za sobą ślad gorącej śliny. Jednocześnie suwasz dłonią w górę i w dół, przy czym złączone wokół członka kciuk i palec wskazujący stanowią niejako przedłużenie twoich ust. Ich spotkanie zaakcentuj jęknięciem. Zatrzymany kadr powinien wyglądać następująco: usta wydęte i obciągnięte wokół żołędzi, do której dociśnięty jest język, zręczniejsza dłoń owinięta wokół członka, a druga dłoń delikatnie masująca jaja. Zębów wciąż brak.

Pamiętaj, żeby ani na chwilę nie wypuścić członka z ust i dłoni. Trzymaj się wyznaczonego rytmu, ale nie bądź przy tym łapczywa. Śliń penisa tak, żeby pozostawał śliski, a jednocześnie zachowuj kontrolę nad ruchami. Żadnych infantylnych całusków: w tej chwili składasz się wyłącznie z ust, języka i dłoni. Cała maszyneria powinna przypominać wilgotny, dobrze naoliwiony, wolno pracujący silnik tłokowy, który dopiero się rozgrzewa.

Dodatkowa wskazówka: W momencie, kiedy po raz pierwszy dotykasz członka ustami, spójrz mu głęboko w oczy. Pamiętaj, że jego mózg uważnie rejestruje całą scenę jako potencjalną podkładkę do przyszłych masturbacji. Możesz nawet potrzepać go przez chwilę ręką. Mała przerwa dobrze wam zrobi, a poza tym trochę różnorodności nie zawadzi.

7. Rytm i ruch

Mężczyzna instynktownie zacznie poruszać biodrami wprzód i w tył. Poruszaj się zgodnie z nim, lecz zawsze pół kroku z tyłu, tak żeby twoje usta suwały się po jego członku odrobinę nie w tempo. Jednocześnie sama kontroluj rytm, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której on będzie po prostu pieprzył cię w usta.

Zwiń dłoń w trąbkę wokół ust, przytykając do nich zamknięte w kółeczko kciuk i palec wskazujący. Jednocześnie pamiętaj o odpowiednim nawilżeniu terenu i utrzymuj tempo. Podczas gdy usta i język pracują u góry, pozostałe palce mogą stymulować dolną część członka. Z drugiej strony zdecydowanie najbardziej wrażliwa strefa znajduje się u góry, więc nie koncentruj się zbytnio na dole. Jeśli chodzi o prędkość, to staraj się obciągać mu w tempie „Scyzoryka” odtwarzanego na zwolnionych obrotach. Trzymaj rytm i pamiętaj, żeby cały czas obejmować ustami penisa.

Na tym etapie powinnaś trzymać mocno naśliniony członek delikatnie, ale stanowczo obiema rękami. Zacieśniaj lekko uchwyt przy ruchu do góry i zwalniaj przy ruchu w dół. Usta niech ruszają się równolegle, od koniuszka penisa aż do samego dołu. Pomagaj sobie dłońmi, w końcu usta nie mogą odwalać całej roboty.

Nie łudź się, że zaraz dojdzie i nie staraj się za wszelką cenę doprowadzić go do orgazmu. Obecnie znajdujemy się w fazie środkowej, w której odnajdujesz jego rytm a twoje usta zamieniają się w najwspanialszą cipkę, z jaką miał do czynienia, pomijając twoją własną, oczywiście.

Dodatkowa wskazówka: Dobrym pomysłem jest nawiązanie znowu kontaktu wzrokowego. W ten sposób przypomnisz sobie, co robisz, i komu. Pomoże ci to również wyzwolić się z transu, jeśli w niego przez przypadek wpadłaś. Poza tym facet wyczuje, czy obciągasz mu żeby mieć to z głowy, czy żeby dać mu orgazm, i w tym pierwszym przypadku może poczuć się urażony. Troszkę.

8. Ostatnie odliczanie

W pewnym momencie poczujesz, że zbliża się wielki finał. Jego jaja stwardnieją i zaczną cofać się w głąb moszny, co samo w sobie jest dość rozczulające. Zorientujesz się w temacie, bo przecież wciąż znajdują się w twojej mniej zręcznej dłoni. Dodatkowo ciało mężczyzny napręża się, jego biodra wyginają się w twoją stronę a jęki stają się bardziej skamlące i zarazem namiętne. Od tego momentu wszystko staje się dużo prostsze. Zręczniejszą dłonią wsuń penisa trochę głębiej do ust. Możesz nieco przyśpieszyć tempo, ale wciąż je kontroluj. Powinien już gorączkowo jęczeć. Między dłonią i ustami wytwórz próżnię poprzez lekkie wessanie do środka policzków. Należy przy tym rozróżnić między mocnym ssaniem a wytworzeniem próżni, jako że to pierwsze może na tym etapie wywołać u faceta konwulsje.

Teraz jego członek jest tak twardy, że może stanowić to problem; sposobem na to jest rozluźnienie mięśni gardła przez wydanie z siebie głębokiego dźwięku „ahhh”. Czas nadać ruchom ust i dłoni więcej żaru i determinacji, jednocześnie utrzymując wytworzoną wcześniej próżnię. Zręczniejszą dłonią kontroluj tempo, trzymając przy tym usta szczelnie owinięte wokół zanurzonego w ślinie kutasa.

9. Meta

To jest ten moment. Przyśpiesz ruchy ust i dłoni – niech poczuje, że wyciągasz z niego ten orgazm. Tu uwaga dla facetów: możecie sygnalizować, że dochodzicie, ale nie w stylu gwiazdy rocka; powiedzcie to miłym i kojącym tonem, tak jakbyście mieli się rozpłakać, ale nie wiecie dlaczego (no i kto jest teraz małym posłusznym pieskiem?). Wracamy do głównej bohaterki: zaciśnij dłonie szczelnie na penisie i ssij szybciej, a jednocześnie jakby przymilnie. Zacznij przełykać ślinę, przyciśnij język do członka i lekko rozluźnij usta. Jęcz mocno i nisko w oczekiwaniu na najlepszy orgazm, jaki kiedykolwiek komukolwiek podarowałaś.

Dodatkowa wskazówka: Jeśli cały finał zacząłby się surrealistycznie przeciągać w nieskończoność, przerwij akcję i pozwól mu się zbrandzlować samemu do końca, liżąc mu przy tym jaja. To sprawdzony sposób na powrót na właściwy tor.

10. Salwa honorowa

Jeśli wyplujesz, to znaczy że go lubisz, a jeśli połkniesz, to znaczy że kochasz. Natomiast demonstracyjne płukanie spermą gardła nie jest najlepszym pomysłem; takie rzeczy przystoją co najwyżej jebniętym zdzirom z podejrzeniem chorób wenerycznych. Większość mężczyzn i tak ma w nosie, co się dalej dzieje z ich spermą, co nie zmienia faktu, że można z nią zrobić coś seksownego. Jeśli facet to lubi, to niech spuści ci się na twarz. Koniec końców to tylko sperma, a ty mu przecież ufasz. Gdzieś przecież musi się podziać, a poza tym jest zdrowa dla skóry. Tym niemniej nie zapomnij się wytrzeć. Nikt nie lubi zasypiać ze świadomością, że w jego pobliżu zasycha klej.

Dodatkowa wskazówka: Kiedy dochodzi, naciśnij go między jądrami i odbytem.

11. Połyk

Połyk jest ważny, ponieważ w ten sposób okazujesz miłość i akceptację, co przekłada się na konkretne korzyści podczas minety, porannego seksu i okresu. Najlepszym sposobem jest klęknięcie między jego nogami, ponieważ grawitacja ogranicza ryzyko zakrztuszenia się, a do tego jeśli sperma umiejscowi się na tylnej ściance gardła, spływa powoli w dół niczym zdzirowata ostryga. Przysięgam na Boga.

Ważna uwaga: Od połyku nie zachorujesz na AIDS. Dla pełnego bezpieczeństwa, nie myj zębów tuż przed, ani tuż po, ale poza tym nie ma czym się przejmować.

12. Napisy końcowe

Po wytrysku facet będzie wyczerpany i do tego prawdopodobnie w innym świecie, skąd przez pewien czas nie wróci. W międzyczasie możesz nakryć penisa ciepłą dłonią, dokładnie tak, jak sanitariusze nakrywają ofiarę wypadku kocem. Uśnij spokojnie, facet będzie dochodził do siebie przez kilka godzin, mamrocząc teksty w stylu „o rany” i „osz kurwa”. Potraktuj to jako kołysankę.

Tagged:
Jak
Vice Blog
oral
robić
loda
kompendium
wiedzy