Techniczny szkic Euthanasia Coastera dzięki uprzejmości Julijonasa Urbonasa.
Reklama
Inspiracja nadeszła z kilku źródeł. Są dosyć zróżnicowane, ale wszystkie mają z sobą coś wspólnego. Projekt jest efektem braku rozwoju technologicznego rollercoasterów, wymierania rytuałów towarzyszących śmierci i współczesnego dizajnu filmów science fiction.Na swojej stronie internetowej śmierć na kolejce górskiej opisałeś jako „elegancką". To dosyć interesujące. Co sprawiło, że właśnie tak ją nazywasz?
W opisie tego projektu użyłem słów „przyjemność" i „elegancja", żeby się odnieść zarówno do psychologicznego, jak i estetycznego pojęcia przyjemności. Podczas wejścia w pierwszą pętlę osoba odczułaby GLOC – siłę grawitacji, która wymusza utratę świadomości, jak również niedotlenienie mózgu często połączone z euforią.
Reklama
Projekt odbił się głośnym echem. Przykuł uwagę wielu ludzi, a media z całego świata dodatkowo poszerzały jego zasięg. Euthanasia Coaster stał się tematem nie tylko programów telewizyjnych, lecz również piosenek, scenariuszy filmów, a nawet projektu naukowego. Poszczególni odbiorcy byli bardzo różni: wywodzili się z różnych kultur, pracowali w różnych zawodach, reprezentowali różne grupy wiekowe. Moim celem było pobudzić ich wyobraźnię i sprowokować do publicznej dyskusji. Nie spodziewałem się jednak, że uda mi się go osiągnąć w aż takiej skali.
Reklama
Nie wiem, czy boję się śmierci… To jedna z tych rzeczy, które w wyobraźni są inne niż w rzeczywistości. Na pewno boję się powolnej śmierci spowodowanej terminalną chorobą, tego, że stałbym się ciężarem dla mojej rodziny. Jeśli chodzi o życie po śmierci, jestem agnostykiem.Śledź Blake'a Butlera na Twitterze.