Reklama
Varials

Łajdacki świat: królowe piękności i żylety przestępczości zorganizowanej

Kobiety grają ważną, choć złożoną rolę we włoskich organizacjach przestępczych, rolę, którą określenie „żony mafii" nie oddaje nawet w najmniejszym stopniu. Gangsterki podlegają tajnym regułom, rygorystycznym rytuałom i milczącym zobowiązaniom.

tekst Roberto Saviano
29 Marzec 2015, 11:07pm

Artykuł ukazał się w oryginale na VICE Italia

Ilustracje dzięki Jacob Everett

Kiedy ludzie słyszą, czym się zajmuję, często zakładają, że piszę wyłącznie historie mężczyzn. Ale kobiety grają ważną, choć złożoną rolę we włoskich organizacjach przestępczych, rolę, którą określenie „żony mafii" nie oddaje nawet w najmniejszym stopniu. Gangsterki podlegają tajnym regułom, rygorystycznym rytuałom i milczącym zobowiązaniom. Tkwiące w dziwacznym pomieszaniu między nowoczesnością a tradycją mogą wydawać wyroki śmierci, ale nie wolno im mieć kochanków ani porzucać swoich mężczyzn. Mogą decydować o inwestycjach w całe gałęzie gospodarki, ale nie wolno im nosić makijażu, kiedy ich mężczyźni są w więzieniu – mogłoby to zostać poczytane za zdradę, tak jakby szukały sobie w ten sposób kochanka.

Poza kilkoma rzadkimi wyjątkami mafiosa określana jest poprzez relację do swojego mężczyzny. Bez niego jest jakby przedmiotem, zaledwie połową człowieka. To dlatego żony mafii wydają się zaniedbane i rozmemłane, kiedy towarzyszą swoim mężom w sądach – kultywują tym samym wygląd podkreślający ich wierność. Kiedy są dobrze ubrane i odstawione, znaczy, że ich mężowie są w pobliżu, na wolności. Mężczyzna rozkazuje, a kiedy on rozkazuje, jego władza odbija się w jego kobiecie i jest wyrażana poprzez jej wygląd. Tak jest w przypadku neapolitańskiej kamorry, 'Ndranghety z Kalabrii, a także w niektórych rodzinach cosa nostry.

Podobnie jest w meksykańskich kartelach, w których kobieta jest uznawana za trofeum dla handlarza narkotyków, odzwierciedleniem jego męskości i władzy. Im piękniejsza kobieta u boku, tym większą władzę dzierży mężczyzna. Popularność konkursów piękności w niektórych stanach w Meksyku, a także generalnie w Ameryce Łacińskiej, nie jest zbiegiem okoliczności. Nie ma lepszej drogi dla kobiety, niż pokazywać swoje wdzięki i zyskać uwagę handlarza narkotyków – co dla niektórych może oznaczać wyrwanie się z życia w biedzie do świata luksusu. W niektórych stanach, na przykład Sinaloi, mało jest innych sposobów dla dziewczyn na zaznanie smaku bogactwa i władzy niż zostanie żoną narkotykowego księcia. Układ jest jasny: handlarze narkotyków dają tym dziewczynom pieniądze i komfortowe życie, podczas kiedy dziewczyny swoją urodą dają bossom narkotykowym przyjemność i prestiż. Kobieta jest tak istotnym dobrem w karierze handlarza narkotyków, że niektórzy z nich ustawiają konkursy piękności, w których one uczestniczą. Z pomocą kartelu ona przywozi do domu tytuł, a handlarz narkotyków zdobywa renomę, mając ją u boku. To sprawia, że wiele kobiet z Sinaloi inwestuje w ulepszanie ciała od najmłodszych lat: wstawiają sobie implanty piersi i podciągają pośladki w nadziei stania się atrakcyjniejszymi dla członków karteli i przez to zmiany swojego życia.

Mimo podobnych typów osobowości kobiety meksykańskich karteli są nowocześniejsze i pozbawione zahamowań w porównaniu z kobietami z włoskich mafii. Jednak oczekiwanie, że żony mafii będą rozmyślnie zaniedbane i niemal niewidoczne, nie oznacza, że całkowicie brakuje im wolności – jest właśnie na odwrót, często to one wydają rozkazy w imieniu swoich uwięzionych małżonków.


Niezależnie od tego, skąd pochodzą, kobiety w świecie zorganizowanej przestępczości mają podobne życie. Mąż i żona często znają się od wczesnej młodości i pobierają się, mając 20–25 lat. Zwyczajowo poślubia się dziewczynę z sąsiedztwa, kogoś znanego od dzieciństwa, o kim ma się pewność, że pozostała dziewicą. Z drugiej strony facet z reguły może mieć panienki, przed ślubem i po nim. Jednakże w ostatnimi laty żony mafiosów zaczęły wymagać, aby ich kochanki były z zagranicy: Rosji, Polski, Rumunii, Mołdawii, aby były kobietami o niższej pozycji społecznej, niezdolnymi do zbudowania rodziny i zapewnienia odpowiedniego wykształcenia dzieciom. Posiadanie panienki z Włoch lub, co gorsza, z tego samego miasta jest destrukcyjne, ponieważ destabilizuje równowagę w rodzinie, nie tylko tej najbliższej, lecz nawet w całym klanie. Mężczyzna nie może ryzykować brania sobie jako kochanki żony innego bossa, zdradzania siostry kolegi z klanu lub robienia idiotki z żony przed całym miastem. Tego rodzaju zachowania doprowadzają do sporów i kłótni, mogą też zagrozić funkcjonowaniu klanu. Takie postępowanie narusza kodeks honorowy, na którym opiera się mafia, co oznacza, że może zostać ukarane śmiercią.

Widmo śmierci nawiedza małżeństwa mafijne nieustannie, więc w regionach kontrolowanych przez mafię kobiety ubierają się wyłącznie na czarno. To znak żałoby. Żałoby po zamordowanym mężu lub poległym synu. Żałoby, ponieważ brat, bratanek lub siostrzeniec lub sąsiad został zabity. Żałoby, ponieważ współpracownik męża został zdjęty lub targnięto się na życie syna dalekiego krewnego. Zawsze jest powód, żeby ubrać się na czarno. Ale pod spodem ich sukienki są czerwone. W przeszłości kobiety zakładały czerwony podkoszulek, żeby pamiętać o zemście za przelaną krew. Obecnie często noszą czerwoną bieliznę, zwłaszcza gdy są młode. Przypomina im to nieustannie o krwi, o której ich własny ból nie pozwala im zapomnieć, i stwarza kontrast z czarnym, podkreślając przerażająco intymny kolor zemsty. Być wdową w regionach przestępczych oznacza niemal całkowitą utratę kobiecej tożsamości i utrzymanie tylko tej macierzyńskiej. Jako wdowa możesz ponownie wyjść za mąż pod wieloma warunkami: twoi synowie muszą się zgodzić na to małżeństwo, mężczyzna musi być tej samej rangi co zmarły mąż oraz, co najważniejsze, musisz nosić żałobę tak długo, jak zaleca to klan, przez ten czas żyjąc w całkowitej abstynencji.

Kobieta boss, którą dobrze zapamiętałem, ponieważ widziałem, jak zdobywa władzę w regionie, z którego pochodzę, nazywała się Immacolata Capone. Była bizneswoman, ale, według Antymafijnego Biura Regionalnego w Neapolu, również matką chrzestną w strukturach kamorry. Jako członkini klanu Moccia Capone odgrywała pierwszoplanową rolę w zarządzaniu robotami publicznymi dla klanu Zagaria z Casal di Principe, jednej z najpotężniejszych rodzin na tym terenie. Do jej ważnej i delikatnej pracy należało uzyskiwanie „antymafijnego certyfikatu" (dokumentu potwierdzającego, że dana działalność gospodarcza jest wolna od związków z przestępcami) dla przedsiębiorstw klanu. Bez tego certyfikatu camorristi nie byliby w stanie stawać w publicznych przetargach.


Pewnego dnia, w pierwszej dekadzie XXI wieku, spotkała należącego do kamorry Michele Fontanę, znanego jako „Szeryf", który powiedział jej, że ma dla niej niespodziankę. Kiedy posadził ją z przodu samochodu, usłyszała hałasy dobiegające z bagażnika. Gdy Capone poprosiła o wyjaśnienia, „Szeryf" kazał jej się nie martwić. Jechali przez chwilę, aż dotarli do willi-pałacu na wsi, niedaleko Caserty, około 20 mil od Neapolu. Tamże Michele Zagaria, jeden z najpotężniejszych bossów klanu Casalese, skazany na dożywocie i ostatecznie aresztowany w 2011 roku po 16 latach życia w ukryciu, wyszedł z bagażnika i wszedł do budynku. Zszokowana widokiem bossa Capone zaniemówiła, chociaż byli partnerami biznesowymi w udanych przedsięwzięciach przez lata. Według niektórych źródeł boss zajął miejsce na środku salonu, wykończonego rzadkim gatunkiem marmuru, podobnie jak w licznych innych willach należących do niego, i zaczął opowiadać o umowach, betonie, budowach i ziemi, cały czas pieszcząc tygrysa trzymanego na smyczy. Była to filmowa niemal scena obrazująca stylistykę, dzięki której rodziny przestępcze cementują swoją władzę.

Wychowana w środowisku kamorry Capone była drobną kobietą o silnym charakterze, potrafiącą zawstydzić każdego podczas dyskusji o biznesie. Wyrosła pod opieką Anny Mazzy, żony bossa klanu Moccia i pierwszej kobiety skazanej we Włoszech za przestępstwa związane z mafią z powodu swojej roli jako głowy jednego z najpotężniejszych kryminalnie i gospodarczo stowarzyszeń w południowych Włoszech. Mazza, na początku wykorzystując reputację swojego męża Gennara Moccia, zabitego w latach 70., szybko zdobyła przywództwo w klanie. Znana jako wdowa kamorry była mózgiem rodziny Moccia przeszło 20 lat. Mazza wprowadziła swego rodzaju matriarchat w kamorrze. Chciała tylko kobiet na prestiżowych pozycjach, ponieważ według niej kobiety są mniej opętane władzą i lepiej negocjują. Taki był jej sposób na zarządzanie organizacją.

Ucząc się od Mazzy, Capone udało się zbudować przedsiębiorczą i polityczną sieć o wielkim znaczeniu. Wielu kamorrystów zalecało się do niej, chcieli zostać mężami bossa wysokiej rangi, dzieląc z nią łoże oraz układy biznesowe. Jednak zdolności Capone doprowadziły do jej upadku. W listopadzie 2004 roku, kilka miesięcy po tym, jak mafia wyeliminowała jej męża, zabito ją w sklepie mięsnym w Sant'Antimo w prowincji Neapol. Miała zaledwie 37 lat. Policja nigdy nie ustaliła motywu morderstwa, ale klanom mogły nie spodobać się jej próby wspięcia się w hierarchii świata przestępczego. Jej dzika ambicja mogła ich wystraszyć, a biorąc pod uwagę talent do biznesu, mogła próbować realizować własne przedsięwzięcie, niezależnie od rodziny Casalese. Jedyne, co wiemy z pewnością, to to, że Capone udało się sprawnie manewrować wymaganiami, przekraczać ograniczenia i spełniać oczekiwania, które pozwoliły na pozostawienie śladu w kobiecej historii mafii.