Lotos 70th Rally Poland to ponoć zaraz po rajdzie Monte Carlo największa impreza tego typu w tej części świata. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda impreza, która za sprawą nazwiska Roberta Kubicy przykuwa do telewizorów i radioodbiorników tylu naszych rodaków.Samochody, błoto, błoto, samochody, krajobrazy, błoto i helikopter - to chyba jest to, co najbardziej zostało nam w pamięci. Nie udało się nam dotrzeć do, ani nawet zobaczyć Roberta - kolejka fotoreporterów, dziennikarzy oraz fanów czekających na autograf była zbyt duża i nie chcieliśmy dokładać niepotrzebnego stresu naszemu bohaterowi.
Reklama
Widzieliśmy za to kilka odcinków specjalnych, po których ścigali się zawodnicy, a drugiego dnia udało się nam własnym samochodem przejechać po torze, na którym odbywał się rajd - trzeba przyznać, że kiedy my wchodziliśmy w zakręty przy maksymalnie 40 km/h ciągle hamując i ledwo wykręcając przed bandami, prawdziwi zawodnicy robili to z naprawdę dużą prędkością na liczniku.Dla wszystkich głodnych suchych faktów z rajdu, zapraszamy do odwiedzenia strony organizatora, gdzie podane są wyniki zarówno z całego rajdu, jak i z poszczególnych odcinków.