jak żyć

Kanye West nauczył mnie, jak być lepszym człowiekiem

„Jeśli jesteś fanem Kanyego Westa, jesteś fanem samego siebie”

tekst Kish Lal; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
14 Wrzesień 2017, 7:07am

Fot. via Shutterstock

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Australia

W 2013 roku Kanye West udzielił wywiadu pracującemu dla BBC Zane'owi Lowe. Rozmowa na początku dotyczyła przede wszystkim jego kariery, ale dosyć szybko pojawił się temat rasowego szklanego sufitu i planu Kanyego, aby go przezwyciężyć. Tamta audycja zajmuje szczególne miejsce w moim sercu: wtedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z tego, że to właśnie West stanowi wzrór, którego wszyscy potrzebujemy.

Wiele osób nie cierpi Kanyego. Jeśli jesteś jedną z nich, prawdopodobnie nie pojmujesz, czemu to właśnie on miałby pomóc komukolwiek zostać lepszym człowiekiem. Rozumiem, dlaczego tak myślisz: West to skomplikowana postać, z pewnością niepozbawiona wielu wad. Czy można mu wybaczyć spotkanie z Donaldem Trumpem podczas kampanii prezydenckiej lub jego tweety, w których bronił Billa Cosby'ego?

Jednak dla mnie Kanye West to osoba, w której szukam inspiracji. I nie jestem w tym sama: „Yeezy mnie tego nauczył", czyli cytat z utworu Blame Game, w którym jego była kochanka na wszystkie pytania dotyczące jej stylu oraz technik seksualnych odpowiada „Yeezy taught me", to mantra fanów Kanyego na całym świecie. Poprzez swoją muzykę, wywiady i brutalną szczerość Yeezy nas wszystkich wiele nauczył.

Oto czego się dowiedzieliśmy.

Zrzut z ekranu z YouTube

NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM, ŻE LUDZIE CZASEM NIE BĘDĄ SIĘ CZUĆ PRZY TOBIE KOMFORTOWO

Kanyego zazwyczaj opisuje się jako aroganckiego megalomana, który jest upojony własnym ego i z radością niszczy życieinnym. W takiej narracji najczęściej przywołuje się wydarzenia z rozdania nagród VMA z 2009 roku i znany już wszystkim „wybryk" Kanyego.

Pojawiając się właściwie znikąd, Kanye wyrwał Taylor Swift statuetkę za najlepszy teledysk żeński i powiedział to, co każdy z nas tak naprawdę myślał: „Joł, Taylor, bardzo się cieszę twoim szczęściem. Zaraz dam ci dokończyć, ale to Beyonce nagrała jeden z najlepszych teledysków w historii".

Beyonce zasługiwała na tamtą nagrodę. Single Ladies (Put a Ring on It) jest jednym z najwspanialszych teledysków wszech czasów. Nawet z zamkniętymi oczami każdy potrafi odtworzyć go sobie w głowie: Beyonce oraz dwie towarzyszące jej tancerki, Ebony Williams i Ashley Everett, wykonujące kultowy układ w czerni i bieli. To klasyk. Ale czy pamiętasz teledysk Taylor do You Belong With Me? Nie, ja też nie.


Mówimy jak jest. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


A mimo to Kanye został znienawidzony przez media i na prawie rok zniknął z życia publicznego.

Morał jest jasny: walcz o to, w co wierzysz, nawet jeżeli ma to się spotkać z nieprzychylną reakcją ze strony innych. VMA oraz właściwie wszystkie inne ważne nagrody muzyczne mają tendencję do zapominania o wybitnych, czarnych artystach na rzecz znacznie przeciętniejszych, białych wykonawców.

Widząc, jak na rozdaniu Oscarów zniszczono twórcom Moonlight chwilę triumfu – przez pomyłkę ogłaszając zwycięstwo La La Landu – od razu pomyślałam o Kanyem. On nigdy by nie pozwolił, aby kolejna biała osoba przesłoniła osiągnięcia czarnego artysty. Nawet przez sekundę nie zawahałby się przed wytknięciem jawnej niesprawiedliwości, nawet jeżeli miałoby to sprawić, że część ludzi poczułaby się nieswojo.

NIE MOŻNA ODDZIELIĆ POLITYKI OD POPKULTURY

Dwanaście lat temu, kiedy południową część USA nawiedził huragan Katrina (uderzając głównie w zamieszkany w sporej mierze przed Afroamerykanów Nowy Orlean), Kanye West powiedział Ameryce, że „George'a Busha nie obchodzą czarni ludzie". Jego wypowiedź trafiła w czuły punkt. Nagrano ją podczas transmitowanej na żywo zbiórki pieniędzy, której gospodarzem był Kanye i komik Mike Myers.

Stojąc obok Kanyego, Myers czyta zdania z telepromptera. Krzywi się, kiedy Kanye nagle zaczyna improwizować i mówi, w jaki sposób czarne ofiary huraganu określa się mianem „szabrowników", a policja strzela do nich jak do przestępców, podczas gdy biali poszkodowani po prostu „szukają jedzenia". Kiedy Kanye przemawia, drży z wściekłości i smutku. „Nienawidzę sposobu, w jaki jesteśmy przedstawiani w mediach" – wyznaje. W połowie zdania jego wypowiedź zostaje przerwana. Widz praktycznie czuje panikę producentów programu.

W takich chwilach Kanye uczy nas wszystkich, jak mamy walczyć o zmiany i sprzeciwiać się systemowi, który dyskryminuje część obywateli. Reakcja Busha na Katrinę była nie tylko boleśnie wolna i amatorska – na początku w ogóle nie planowano dowozu żywności na miejsca objęte katastrofą ani organizacji schronień dla poszkodowanych – ale też wprost demonizowała czarnych obywateli: policji nakazano strzelać do złodziei bez ostrzeżenia. Bardzo często, kiedy Kanye West otwarcie nawołuje do zmian i wyraża pogardę w stosunku do obecnej sytuacji, media nadają mu plakietkę „wściekłego czarnego mężczyzny", stereotypu, którego często używa się, aby zdyskredytować gniew Afroamerykanów na wszelkie nierówności społeczne. Mimo to Kanye wciąż to robi.

WRAŻLIWOŚĆ TO NIE SŁABOŚĆ

Często postrzegamy celebrytów, a już szczególnie Kanyego Westa, jako osoby odporne na wszelką krytykę. Ego Westa zdaje się jak ze stali – jakby na to nie patrzeć, jeden z jego utworów nosi tytuł I Am A God, czy „jestem Bogiem".

Jednak Kanye publicznie przyznaje się do walki z chorobą psychiczną, wciąż zmaga się ze śmiercią matki i otwarcie odsłania swoje emocjonalne rany przed wielotysięczną widownią. W jego cierpieniu widzę samą siebie. I właśnie to sprawia, że chciałbym się również zobaczyć w jego szczęściu. Ponieważ mimo smutku, który zdaje się wciąż powracać do jego życia, Kanye nadal siebie kocha. Jest swoim największym fanem i chce, aby inni mogli powiedzieć to samo o sobie. Nawet jego hejterzy.

Wmawiano nam, że nasze marzenie muszą ograniczać się do tego, co możemy osiągnąć. Że mówienie dumnie o miłości do samego siebie jest przejawem arogancji, a za Boga uważają się jedynie szaleńcy. Na spotkaniach z wytwórnią muzyczną piosenki Kanyego były często wyśmiewane – te same utwory, które później wpłynęły na brzmienie dzisiejszego rapu. Odrzucono mu niezliczone ilości projektów butów, zakazano wstępu na różne imprezy i rozdania nagród, anulowano trasę koncertową, był wygwizdywany nawet przez własnych fanów. A mimo to nigdy się nie poddał. Wielu zapomina, że nie robi tego tylko po to, aby poprawić jakość własnego życia: „od samego początku po prostu chciałem pomagać" i wpływać na istnienie ludzi, których nigdy nawet nie pozna.

Fot. via Shutterstock

„JEŚLI JESTEŚ FANEM KANYEGO WESTA… JESTEŚ FANEM SAMEGO SIEBIE"

Nie uważam, aby trudno było wyjaśnić, dlaczego Kanye West uczynił mnie lepszym człowiekiem, jednak inni często mają problem ze zrozumieniem tego. Dlatego sądzę, że najlepiej oddać głos samemu Kanyemu: „Jeśli jesteś fanem Kanyego Westa, w rzeczywistości jesteś fanem samego siebie. W końcu w siebie uwierzysz. Potraktuj mnie jak espresso. Pomagam ci rano wstać z łóżka i przekonać samego siebie, że uda ci się przezwyciężyć wszelkie problemy, które stają na twojej drodze".

Kiedy myślę o wszystkich ludziach, którzy osiągnęli w życiu coś wielkiego, od razu widzę, że łączyła ich jedna rzecz – niezłomna wiara w samych siebie. Fałszywa skromność i pomniejszanie własnych zasług to narzędzia, za pomocą mamy przetrwać na świecie, gdzie najwygodniej jest się nie wyróżniać. Pewność siebie i wiara we własne możliwości stanowią pewnego rodzaju bunt wobec świata, w który każe nam być skromnymi, nijakimi i pokornymi. Kanye jest bezczelny i śmiały, ale cokolwiek by się nie stało, zostanie zapamiętany jako jeden z największych.

Kiedy dorastałam, nigdy nie usłyszałam, że mogę zostać, kimkolwiek zechcę – wręcz przeciwnie. Jednak kiedy widzę błysk w oczach Kanyego, kiedy zaczyna mówić o projektowaniu butów, mebli czy nawet mundurków szkolnych, naprawdę czuję, że mogłabym sięgnąć gwiazd.


Więcej na VICE: