Krótki przewodnik po polskim festiwalu kultury psychodelicznej
festiwale

Krótki przewodnik po polskim festiwalu kultury psychodelicznej

Rozmawiamy z organizatorami Goadupa – bieszczadzkiego festiwalu psy-trance’owego

Środek lasu, wielkie drewniane instalacje, neonowe ozdoby i kilka dni w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Tak wygląda koncepcja festiwalu Goadupa, który od kilku lat odbywa się w Bieszczadach. Nie możecie tam liczyć na tłumy porównywalne z Open’erem czy Audioriver, bo chodzi o coś zupełnie innego. To ma być miejsce, które zmieni wasze spojrzenie na rzeczywistość. Sama nazwa odwołuje się do indyjskiej prowincji Goa, która stała się pod koniec lat 60. miejscem pielgrzymek hippisów, pragnących odkrywać siebie, eksperymentując z muzyką i środkami psychoaktywnymi. Zapytaliśmy organizatorów festiwalu, jak w przypadku polskiej imprezy wygląda podróż „na drugą stronę lustra”.

Reklama

Zdj. udostępnione dzięki uprzejmości festiwalu

VICE: Co się kryje pod pojemną nazwą „festiwal kultury psychodelicznej” w przypadku Goadupa?
Goadupa: Gatunek psychedelic/goa trance, czyli jedno z głównych źródeł powstania szeroko pojętej kultury psychodelicznej, sięga korzeniami końca lat 60. i początku 70, kiedy to indyjska prowincja Goa była celem podróży hipisów. Część przyjezdnych pozostała tam na stałe i zajęli się tworzeniem muzyki, jogą oraz szeroko pojętą kulturą New Age. Napływ nowych technologii i muzyki elektronicznej do Goa oraz inspiracja miejscową kulturą doprowadziły w końcu do powstania nowego gatunku – goa trance. Wtedy właśnie na Goa odbywały się masowe imprezy na plaży trwające często kilka dni, od typowych imprez techno różniące się swego rodzaju mistyczną aurą, świętymi rytuałami i niemalże religijnym znaczeniem dla uczestników.

Goa trance jest również bardzo popularny w Izraelu, gdzie pojawił się wraz z powracającymi z wakacji w Indiach rezerwistami armii izraelskiej. W ciagu kilkudziesięciu lat kultura psychodeliczna rozwinęła swoje skrzydła w Europie, Ameryce Południowej i na całym świecie i łączy w sobie takie elementy jak: muzyka, sztuka, wiedza alternatywna na temat człowieka i zdrowia. Hippisi przyjeżdżający na Goa uciekali przed sztywnymi zasadami systemu, codziennością i brakiem wolności. Można powiedzieć, że festiwale psychodeliczne również hołdują takim wartościom.

Dla kogo jest wasz festiwal?
Goadupa Festival jest dla tych, którzy pragną oderwać się od własnej codzienności i chcą przenieść się na kilka dni w świat, w którym potrzeby duszy i serca stają na pierwszym miejscu. Wszyscy pragniemy zatrzymać się na chwilę, czuć mocniej, zanurzyć się w pięknie chwili, wspólnie z przyjaciółmi przeżyć coś wyjątkowego i głębszego. Trudno jest tak doświadczać w codziennej gonitwie i szeregu obowiązków, być tu i teraz. Naszą misją jest połączenie muzyki, sztuki i natury w integralną, wzajemnie przenikająca się i piękną całość, tak, aby każdy mógł znaleźć element lub doznanie, które go uszczęśliwi, zachwyci i zaspokoi.

Reklama

Zdj. udostępnione dzięki uprzejmości festiwalu

Kto przyjeżdża na Goadupa?
Przyjeżdżają wszyscy – wytrawni festiwalowicze, nowicjusze, ludzie młodzi, starsi, rodziny z małymi dziećmi. Specjalnie dla rodzin utworzymy strefę na polu namiotowym z zacienionym miejscem na wspólne posiłki, zabawy dla dzieci i punktem spotkań. Dodatkowo w planach jest oznaczenie pryszniców i toalet z pierwszeństwem dla dzieci i ich rodziców.

Na czym polega różnica między doświadczeniem techno w klubie a psy-trance’owym festiwalem?
Impreza techno w klubie jest związana ściśle z doświadczeniem muzycznym, często uczestnicy przychodzą posłuchać konkretnego producenta czy DJ-a, przeżyć imprezę tańcząc, spędzając czas z przyjaciółmi. Festiwal psytrance’owy to wszystko co powyżej i coś więcej. To doświadczanie, oderwanie się od rzeczywistości, wyrwanie się z programów, systemów i obowiązków, które określają nasz dzień. Często znalezienie się w równoległym, odrealnionym świecie, gdzie możemy wyzwolić się z krępujących nas zasad, nawyków sprawia, że stajemy się bardziej zrelaksowani, mniej napięci, nerwowi i zaczynamy być po prostu sobą. Zaczynamy cieszyć się z prostych rzeczy, zauważać piękno dookoła, naturę, gwiazdy na niebie (bieszczadzkie niebo pełne gwiazd jest spektakularne!). Uczestnicy tańczą boso, malują twarze, kobiety przebierają się i wplatają kwiaty we włosy, rodzice bawią się na sianie ze swoimi dziećmi. To bardzo uwalniające. Nie ma na to często czasu w codziennej gonitwie. To wszystko sprawia, że to nie tylko festiwal muzyczny. To doświadczanie w pełnym tego słowa znaczeniu.

Reklama

Zdj. udostępnione dzięki uprzejmości festiwalu

Opowiedzcie więcej o miejscu, gdzie odbywa się impreza – jak będzie wyglądała przestrzeń?
Festiwal odbywa się nieprzypadkowo w Bieszczadach. Bieszczady to magia sama w sobie i jedna z najpiękniejszych krain w Polsce. Kiedyś mekka hipisów, artystów i zbłąkanych wędrowców, dziś kultowe miejsce na mapie Polski, które koniecznie trzeba odwiedzić przynajmniej raz w życiu. Nie ma chyba bardziej kolorowego, radosnego i pięknego miejsca niż Bieszczady w szamańskim tańcu z festiwalem Goadupa. Cały festiwal oprócz czterech scen muzycznych, warsztatów, programu healing, marketu, strefy gastronomicznej i pola namiotowego to jedna wielka galeria artystyczna. Wszystkie strefy i elementy festiwalu spina w wizualną całość grupa artystów odpowiedzialnych za dekoracje, artystyczne instalacje i pokazy audiowizualne.

Główna scena z Goadupa to jeden z najbardziej zachwycających elementów całego festiwalu, w tym roku również za projekt odpowiadają: krakowski duet 2deko, Loop string art collective oraz No Art - artyści na co dzień pracujący na festiwalach tego typu na całym świecie. Wielkoformatowe instalacje string art Decodethecode to zawsze wyczekiwany przez wszystkich stały punkt oprawy wizualnej. W tym roku scena Chill&Groove powstanie między innymi na bazie projektów ludzi na co dzień związanych z czeskim festiwalem Ufo Bufo. Duet D44 odpowiedzialny dotąd za tę scenę, w tym roku zajmie się instalacjami w strefie Forest. Vortex Visual Division wraz z ekipą stworzy całą Life stage. Zen Canyon to z kolei oczko w głowie Łukasza i Ewy, czyli Cut In Pixel. W odczuciu wielu osób jest to najbardziej magiczna scena, skupiona głównie wokół głębokich brzmień ambientowych. Goadupa to wielki plac zabaw i sztuki inspirowanej psychodeliczną kulturą. Gdziekowiek się nie ruszycie, czeka na was jakaś niespodzianka, czy to w formie galerii czy w formie ukrytej gdzieś w lesie instalacji.

Reklama

Jakimi wartościami kierują się festiwalowicze? Czy można powiedzieć, że festiwal niesie ze sobą jakieś określone postulaty społeczne - równość osób LGBT, ekologia, feminizm, legalizacja środków psychoaktywnych?
Nie wypowiadamy się na temat legalizacji środków psychoaktywnych. Identyfikujemy się za to z prawem do wolności, równości i poszanowania woli i preferencji każdego człowieka, o ile nie stanowi ona zagrożenia dla życia i wolności innych. Nie dyskryminujemy nikogo ze względu na kolor skóry, preferencje seksualne czy religię. Każdy jest mile widziany. Ekologia to również bliski nam temat, staramy się, aby nasz festiwal jak najmniej ingerował w życie lokalnych zwierząt i roślin, współpracujemy z Nadleśnictwem Baligród, ograniczamy ilość śmieci, staramy się budować konstrukcje z odpadów czy recyklingowych i biodegradowalnych materiałów.

Zdj. udostępnione dzięki uprzejmości festiwalu

Jak wygląda dzień na festiwalu?
Festiwal rzeczywiście dzieli się na część dzienną i nocną. W ciagu dnia dużo się dzieje, można skorzystać z warsztatów, strefy healing, poćwiczyć jogę, dzieci bawią się w swojej strefie. Scena Chill&Groove gra całą dobę, więc zawsze można tam wpaść potańczyć, w ciągu dnia leci dużo spokojniejsza muzyka, psy dub, etno, electronica. Można odwiedzić również scenę Zen Canyon i na kocyku posłuchać przestrzennych, ambientowych dźwięków. Na scenie głównej oczywiście czekają sety progressive trance, więc wielbiciele dziennych, skocznych doznań zawsze znajdą tam coś dla siebie. Oczywiście działa bar, strefa gastro, market ze sklepikami. Festiwalowicze leniwie przechadzają się i przemieszczają pomiędzy strefami lub odpoczywają na polu namiotowym. Fotografują instalacje, odwiedzają galerię, uczą się żonglerki czy puszczają bańki. Festiwal jest jak bajkowa wioska, każdy szuka dla siebie odpowiedniego na daną chwilę miejsca.

Reklama

Bądź z nami na bieżąco. Polub nasz fanpage VICE Polska na Facebooku


Wieczorem aura nieco się zmienia dzięki mappingom, UV i pokazom audiowizualnym uaktywnia się nocny wymiar instalacji. Na głównej scenie, która stanowi centralny punkt wydarzeń, grają znani producenci i DJe poruszający się w nurcie psychedelic trance. Zadbaliśmy o wszystkich, ciekawe propozycje czekają na wielbicieli wolniejszego, czujnego progressive trance, energetycznego full on, jak i szybkiego, mocnego tempa dark trance czy hi tek. W tym roku na głównej scenie usłyszeć będzie można kilkudziesięciu artystów z Polski i zagranicy, między innymi Atmosa, Etnicę, Aes Dana, Pleiadians czy Will O Wisp. Druga sceną jest Chill&Groove, dla poszukiwaczy dubowych, etnicznych chillujących klimatów, poprzetykanych setami techno i bardziej skocznymi rytmami. Zen Canyon to scena zbudowana w środku lasu nad małym, bieszczadzkim kanionem. Klimatyczna, wypełniona magicznymi instalacjami, poprzetykana kocami i hamakami pozwala zanurzyć się w elektronice. Czwarta scena to ogromna niespodzianka dla wszystkich fanów wydarzenia, dotąd nieobecne na innych polskich podobnych festiwalach. „Life stage” to scena całkowicie poświęcona muzyce instrumentalnej. Usłyszycie psychodeliczne odsłony między innymi space rocka, jazzu, stonera czy hip-hopu.

Po wielu latach organizowania festiwalu czy przychodzi wam na myśl jakieś konkretne wydarzenie, kiedy naprawdę poczuliście, że to działa i festiwal rozwija się w kierunku, w jakim byście tego chcieli?
Każdy z zaangażowanych w ten projekt ludzi pewnie miałby inne przemyślenia czy swoją konkretną chwilę, kiedy poczuł, że to jest właśnie to co chce robić, że czuje się spełniony, że Goadupa Festival zmierza tam, gdzie pragnie. Każdy z nas dołączył w różnych latach organizacji festiwalu. Na początku to było kilkanaście osób, teraz przy produkcji i przygotowaniach pracują ich setki. Festiwal rośnie nie tylko w siłę, ale pięknieje z każdym rokiem.

Ktokolwiek choć raz był na Goadupa wraca i przywozi znajomych, przyjaciół, a nawet całą rodzinę. Dla nas ważne jest, że to, co robimy ma dla innych sens, że daje im radość, że ludzie czekają na kolejną edycję z utęsknieniem. Kiedy oglądamy film z poprzedniej edycji i czujemy wzruszenie i poruszenie to znak, że trzeba iść do przodu, że trzeba dać z siebie jeszcze więcej, pomimo przeszkód i wielu godzin ciężkiej pracy.

Jeden z głównych organizatorów i pomysłodawca Goadupa Festival Michał Meff Ichniowski na pytanie, po co to robi, odpowiedział: „Chcemy ofiarować ludziom przestrzeń do wyjątkowego dialogu kulturowego, który często nie może mieć miejsca w szarej codzienności. Ten dialog, pomiędzy kulturą, sztuką i naszymi uczestnikami, gdzie na kilka dni wszyscy jesteśmy odcięci od tego, co na co dzień nazywamy rzeczywistością, pozwala otworzyć nasze oczy i serca szerzej. Wtedy rodzą się nowe przyjaźnie, idee, czysta, nieskrępowana radość i piękno przeżywania. Muzyka, sztuka i kultura to ważne dla nas elementy, ale najważniejszy jest uczestnik i jego doznania. To dla niego robimy ten festiwal, aby mógł doświadczać piękna i miłości, po czym zabrać te wszystkie doświadczenia ze sobą do domu i szerzyć piękne idee na co dzień”.

Więcej informacji o festiwalu znajdziecie tutaj. Bilety możecie kupić tutaj lub tutaj.