Strona filmu „Kapitan Marvel” to czysta nostalgia za latami 90.

Czego tu nie kochać: brzydkie ozdobne guziki, tandetne ikonki, falujące tęczowe napisy, sekcje w stylu HTML, clipartowe tło i Comic Sans. DUŻO COMIC SANS

tekst Nicole Clark; tłumaczenie Jan Bogdaniuk
|
12 Luty 2019, 1:15pm

Zrzut z ekranu via Marvel

Koneserzy strony internetowej Kosmicznego meczu radujcie się! Nowa strona promująca pierwszy film Marvela z kobietą w roli głównej Kapitan Marvel to oda do internetowego dizajnu końca ubiegłego wieku. Błyskotliwa marketingowa zagrywka dla filmu osadzonego właśnie w latach 90. Kapitan Marvel ma ukazać losy tytułowej superbohaterki, znanej również jako Carol Danvers (Brie Larson) w środku międzygalaktycznego konfliktu. Danvers została pierwszy raz zanęcona na koniec Avengers: Wojna bez granic, więc najprawdopodobniej odegra kluczową rolę przy ratowaniu drużyny.

Estetyka lat 90. strony filmu to więcej niż suma swoich części. Gdyby ktoś pytał, oto lista wszystkich rzeczy, w których się zakochaliśmy: szczodre użycie czcionki Comic Sans, brzydkie ozdobne guziki, tandetne ikonki, falujące tęczowe napisy, sekcje w stylu HTML i clipartowe tło. Na stronie znajduje się też księga gości, do której można się wpisać, a także uroczo toporna gierka „znajdź skrulla”. W bezdusznym internecie roku 2019 sprowadza się w gruncie rzeczy do rozwiązywania bardzo trudnego CAPTCHA — i jest zachwycająca. Wszystko to przywołuje wspomnienia czasów, gdy, aby posurfować po internecie, musiałeś odpalić modem, krzycząc na rodziców, żeby przestali gadać przez telefon.

'Captain Marvel' website, 'who are the skrulls' mini-game
Zrzut z ekranu via Marvel

To coś zupełnie odmiennego od bardziej typowych przedsięwzięć reklamowych, w najlepszym wypadku nijakich i mdłych, oraz przemiła odtrutka na czasy, w których „stary internet” jest systematycznie karczowany. Fakt, że przypada na sam środek mody na lata 90., na pewno tu nie zaszkodzi. Trendy są cykliczne: nosimy martensy i brzydkie adidasy, bluzy bez kaptura i koszulki polo, czapki rondle, nerki i truckerki, a zabarwione latami 90. albumy R&B królują na listach przebojów.

Najntisowa strona to ten sam rodzaj miłej odmiany. A kto wie, może postać Carol Danvers pomoże nam naprawić również niektóre błędy tamtych czasów — jak np. fakt, że film z silną główną bohaterką nigdy by wtedy nie powstał.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE US


Więcej na VICE: