Tatuaż „7 pierścieni” Ariany Grande naprawdę znaczy „ruszt do mięsa”

Piosenkarka chciała mieć japoński tatuaż, a dołączyła do grona dumnych posiadaczy dziar pokroju „sajgonki wieprzowe”
Bettina Makalintal
Brooklyn, US
Jan Bogdaniuk
tłumaczenie Jan Bogdaniuk
side by side of japanese barbecue and ariana grande in "7 rings"
Fot: Liyao Xie/Getty Images i YouTube

Oprócz ogromnej rzeszy followersów i bardzo długiego sztucznego kucyka Ariana Grande posiada też całe tuziny malutkich tatuaży wykonywanych pod wpływem chwili. W ostatnim podsumowaniu naliczono ich przynajmniej 35 — a gwiazda popu nie boi się pokazywać swoich dziar zarówno swoim fanom, jak i hejterom, którzy potrafią bez końca roztrząsać, co oznaczają i dlaczego je sobie zrobiła. Z niektórych jest pewnie nieco mnie zadowolona, niż z innych (np. liczne obrazki na skórze ze jej krótkiego, ale burzliwego związku z Pete’em Davidsonem), ale jej najnowszy tatuaż ustawia poprzeczkę ubolewania całkiem wysoko.

Reklama

W środę Grande pokazała światu najnowszą dziarkę na dłoni w poście na Instagramie, obecnie skasowanym, która miała oznaczać „7 rings” (7 pierścieni) w japońskim alfabecie kanji, w odniesieniu do jej najnowszego singla.

Dziara Grande obecnie brzmi „七輪”. Liczni komentatorzy w internecie wytykają jednak, że powinien wyglądać tak: „七つの指輪”, by faktycznie oznaczać „siedem pierścieni”. A jak szybko zauważył Twitter, tatuaż piosenkarki obecnie czyta się: „shichirin” — japońska nazwa na rodzaj rusztu lub grilla.

Po szale na tatuowanie sobie chińskich znaków w latach 90., który zaowocował masą kiepskich, błędnie przetłumaczonych tatuaży (i zapewne ogromnymi wyrzutami sumienia) można by pomyśleć, że ludzie nauczą się na błędach. Przecież można wstukać słowo w translator Google’a, zanim umieści się je na swojej skórze.

Jak twierdzi Grande, znaki w środku napisu zostały pominięte celowo, bo nawet krótsze tatuowanie okazało się i tak zbyt bolesne. „Nie wytrzymałabym ani literki więcej lmao” — napisała w twitterowym wątku, który również skasowano, ale został uwieczniony w zrzutach z ekranu.

Według Grande i tak nie ma to większego znaczenia, bo feralny tatuaż „na 99% zniknie”. Tak podobno powiedział jej tatuator Kane Navasard, który odpowiada również za jej wcześniejszą dziarę z Pokémonem. Wielu tatuatorów ostrzega, że nie daje gwarancji na tatuaże na dłoniach — często szybko blakną, bo ręce są w ciągłym użyciu.

Reklama

Mimo takiego byka w tłumaczeniu Grande przyjmuje całą sytuację bez zmrużenia oka. „To teraz mój ulubiony więc proszę zostawcie mnie i mój mały ruszcik w spokoju. Thank u” — napisała na Twitterze. Fakt usunięcia wszystkich oryginalnych postów o tatuażu na Twitterze i Instagramie może sugerować, że trochę jednak żałuje.

Koniec końców Ariana mogła trafić dużo gorzej ze swoją źle przetłumaczoną dziarą — japoński grill jest podobno pyszny.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na Munchies


Więcej na VICE: