Kryminał

Brazylijskie kartele idą na wojnę z Bolsonaro

Nowy prezydent Brazylii chce zniszczyć przestępczość. Gangi narkotykowe zapowiadają walkę do samego końca — ich lub jego
24.1.19

Nowy prezydent Brazylii Jair Bolsonaro podpisał tymczasowy dekret, który ma ułatwić „uczciwym” Brazylijczykom kupowanie broni – w ten sposób chce spełnić obietnicę wyborczą dotyczącą powstrzymania epidemii przemocy w tym kraju. Bolsonaro, emerytowany kapitan o konserwatywnych poglądach, został zaprzysiężony na prezydenta 1 stycznia po tym, jak wygrał zeszłoroczne wybory przeważającą ilością głosów. Wszystko dzięki programowi opartemu na twardej polityce prawa i porządku oraz zobowiązaniu się do zmniejszenia rekordowej liczby morderstw w kraju wraz z kwitnącym handlem narkotykami, który je napędza.

Reklama

Federalny Patrol Autostrad (PRF) donosi, że na głównej autostradzie prowadzącej do Rio de Janeiro skonfiskowano w zeszłym roku 18 ton narkotyków – to trzy razy więcej niż w roku 2017. „Handlarze najczęściej korzystają z tej drogi – oprócz narkotyków przewożą również broń ciężkiego kalibru. Karabiny maszynowe, pociski, marihuanę, kokainę… jest tego dużo, zwłaszcza w Rio de Janeiro” – mówi nam Alcino Galvao da Silva, dowódca jednostki PRF.

Nasz informator „Johnny” handluje narkotykami dla gangu Third Command (Trzecia Komenda), odkąd miał 16 lat. Po dwunastu latach zarządza wszystkimi jednostkami sprzedającymi narkotyki w okolicy i nie boi się ich bronić siłą. „W tym momencie mam na koncie 35 zabójstw. Strach? Nie mamy lęku. Po to tu jesteśmy. By zabić i umrzeć. Umrzemy, ale zginiemy w walce. To nasze motto wojenne: Zginąć w walce” – mówi Johnny i dodaje: „Ten konflikt przerodzi się w miejską wojnę. Zamiast walczyć z Czerwoną Komendą [wrogim gangiem przyp.tłum.], weźmiemy się za policjantów, którzy słuchają rozkazów Bolsonaro”.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.


Więcej na VICE: