Reklama
vice mówi co teraz

Hakerzy znaleźli niecodzienny sposób, żeby dopiec ISIS

Kto by pomyślał, że terroryści tak bardzo się przejmą odrobiną porno?

tekst Mahmood Fazal; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
04 Grudzień 2017, 6:39am

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE UK

Kiedy dorastasz w muzułmańskim domu, seksualność często stanowi temat tabu. Obowiązuje ścisły zakaz poruszania związanych z nią tematów: nikt nie rozmawia o seksie ani nie tłumaczy tego swoim dzieciom. Kiedy oglądałem z rodzicami Titanica i pojawiła się scena, kiedy dłoń Kate Winslet ześlizguje się po zamglonej szybie, kazali mi odwrócić wzrok – sam musiałem się wszystkiego domyślić. Gdy po raz pierwszy trafiłem na porno, moje niewinne wyobrażenia na temat romansu legły w gruzach. Zaczęło mnie mdlić, poczułem wielki wstyd, na chwilę się wkurzyłem, że moi rodzice zrobili coś takiego, a potem znowu zebrało mi się na wymoty.

Aby zniszczyć ISIS i zdestabilizować jej członków, iraccy hakerzy „Daeshgram” publikują pornografię na oficjalnych kanałach komunikacji fundamentalistów, tym samym wzbudzając w nich poczucie winy i niepokój. Podczas prezentacji towarzyszącej oświadczeniu, że w kontrolowanej przez ISIS części Syrii zostanie otwarte centrum medialne, Daeshgram włamało się na serwer i dodało slajd przedstawiający nagą kobietę. W związku z tym zdjęcia, które zrobiono zwolennikom ISIS podczas oglądania tej informacji, wyglądają, jakby przedstawiały ekstremistów wgapiających się w porno.

Wybryk ten wzbudził czujność fundamentalistów, którzy zaczęli się wymieniać uwagami na forach internetowych. Wkrótce zwolennicy ISIS rozpoczęli bojkot witryn, na których zamieszczono ten filmik i ogłosili, że strona Amaqu (czyli „agencji prasowej” Państwa Islamskiego) została zhakowana. Zamiast radości z informacji o centrum medialnym, ekstremiści poczuli szok, wstyd i zgorszenie. Ich najbardziej zaufane i poważane źródło informacji zostało splugawione przez pornografię.

Daeshgram następnie przeprowadził serię działań, które miały przekonać ludzi, że kontrolują stronę Amaqu. Przesłali film, w którym twierdzili, że włamali się na główną witrynę propagandową ISIS, a do tego kilku członków grupy rozpoczęło internetowe pyskówki, podczas gdy inni zaczęli usuwać użytkowników z tajnych grup. Hakerzy osiągnęli swój cel, kiedy ISIS w końcu powiedziało swoim zwolennikom, żeby nie ufali już Amaqowi – miało to szczególne znaczenie, ponieważ to właśnie za pośrednictwem tego portalu terroryści najczęściej ogłaszają, że są odpowiedzialni za jakiś zamach lub atak.

Daeshgram to grupa sześciu muzułmanów z Iraku, którzy wykorzystują nowoczesną technologię do zakłócania „wirtualnego kalifatu” i jego rosnącej popularności na Bliskim Wschodzie. Ta grupa studentów, inżynierów i speców od cyberbezpieczeństwa ukrywa swoją działalność nawet przed przyjaciółmi i rodziną.

W listopadzie magazyn „Fossbytes” poinformował, że Amaq wcześniej ogłaszał, jakoby ich strona internetowa była „odporna na wszelkie ataki”. Muzułmańska grupa hakerska o nazwie Di5s3nSi0N szybko odpowiedziała na to słowami: „wyzwanie zaakceptowane”. W ciągu kilku godzin włamali się na stronę agencji Amaq i wysłali maile z informacjami o swoich subskrybentach.


Polub fanpage VICE Polska i bądź na bieżąco


Podobnie było w 2016 roku, kiedy anonimowy haker o nicku WachulaGhost zaatakował profile ISIS na mediach społecznościowych i opublikował na nich gejowską pornografię. Haker twierdzi, że włamał się na ponad 250 kont, na wszystkich zastępując treści poświęcone ISIS wiadomościami na temat tolerancji oraz pornografią. WachulaGhost powiedział CNNMoney: „Odkryliśmy lukę w ich zabezpieczeniach, więc pomyśleliśmy: »Hej, a gdyby tak włamać im się na konta i zacząć ich upokarzać?«”.

Kiedy muzułmańscy hakerzy uderzają we wrażliwość kulturową członków ISIS, zostawiają u nich blizny emocjonalne. Duma i wstyd to najważniejsze wartości w społecznym życiu świata muzułmańskiego: samobójstwa i morderstwa często są uzasadniane abstrakcyjnymi pojęciami takimi jak „honor” czy „Bóg”. Za młodu, jako napalony nastolatek, wolałbym dostać 100 batów, niż pokazać rodzicom i znajomym moją historię wyszukiwania. W naszej – muzułmańskiej – kulturze poczucie winy nie przemija wraz z czasem i dosłownie zżera nas od środka. Właśnie dlatego takie z pozoru niewinne wybryki mogą naprawdę zaleźć za skórę zwolennikom ISIS.


Więcej na VICE: