zdrowie

Jak bardzo może ci zaszkodzić wywoływanie wymiotów po ostrym piciu?

Powiedzmy, że „twoja koleżanka” wypiła trochę za dużo. Wraca do domu i twierdzi, że szybki haft to najlepszy i całkiem bezpieczny sposób na uniknięcie kaca. Czy rzeczywiście?
23.6.17

Artykuł pierwotnie ukazał się na TONIC

SCENARIUSZ:

Twoja koleżanka rozpoczęła wieczór bardzo niewinnie – winem do obiadu – ale w ciągu kolejnych kilku godzin popiła to piwem w barze, szotami, jakimiś kolorowymi drinkami, a potem… Właściwie to nie pamięta, co było potem. Dotarła już domu; jej żołądek przepełniają najróżniejsze płyny, ma mdłości, a do tego pokój przez cały czas wiruje. Przysięga, że poczuje się lepiej, kiedy tylko zwymiotuje. Wsadza więc palec do gardła i zmusza pozostałości tej niefortunnej nocy do opuszczenia jej organizmu. To jej normalna zagrywka po ostrym piciu i jak twierdzi, pomaga to na mdłości, otrzeźwia, a do tego pozwala uniknąć kaca-mordercy następnego dnia.

Reklama

NAJGORSZE, CO MOŻE SIĘ WYDARZYĆ:

Wywoływanie torsji znacząco różni się od normalnych wymiotów po dużej ilości procentów. Alkohol jest toksyną, więc jeżeli wypijesz go za dużo, twoje ciało będzie starało się go jak najszybciej wydalić z organizmu. Chociaż to niezbyt przyjemne zakończenie wieczoru (ani dla ciebie, ani dla sąsiada, którego rabatkę zarzygałaś), stanowi to w pełni naturalną reakcję organizmu. Prawdopodobnie każdy doświadczył tego przynajmniej kilka razy w życiu.

Problem pojawia się, kiedy ludzie robią z tego nawyk i wywołują wymioty za każdym razem, gdy przesadzą z alkoholem: zaledwie kilka takich epizodów miesięcznie może poważnie zaszkodzić twojemu przewodowi pokarmowemu. „Wymiotujesz mieszanką alkoholu, który właśnie spożyłaś, kwasu żołądkowego i resztkami jeszcze niestrawionego jedzenia" – mówi Benjamin H. Levy, gastrolog w szpitalach Mount Sinai oraz Holly Cross w Chicago. „Kiedy wymiotujesz, wszystko to ponownie przechodzi przez twój przełyk. To zaś może spowodować różne formy zapalenia przełyku. Dzieje się tak z powodu kwasu żołądkowego, który podchodzi do góry. Co więcej, jeżeli jest wymieszany z jedzeniem, może się wręcz do niego [przełyku] przyczepić".

Prowokowanie wymiotów wpływa na organizm znacznie gorzej niż zwykłe torsje: jako że świadomie próbujesz zwrócić jak najwięcej treści żołądkowej, wywierasz znacznie mocniejszy nacisk na swój przełyk. Częste lub intensywne wymioty mogą wręcz spowodować pęknięcia błony śluzowej przełyku (tzw. zespół Mallory'ego-Weissa), przez które zaczniesz wymiotować krwią.


Ważne pytania, ważne odpowiedzi. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Ciągłe narażanie twojego przełyku na kontakt z kwasem żołądkowym oraz alkoholem może dodatkowo zaostrzyć wszelkie zapalenia przełyku, przez co pojawią się w nim pewne trwałe zmiany. Uwaga, to jeszcze nie koniec: chroniczne zapalenie przełyku znacząco zwiększa szanse zachorowania na raka przełyku (przy czym należy podkreślić, że kilka pawików miesięcznie raczej do tego nie doprowadzi). Pojawia się również ryzyko zachłyśnięcia się treścią żołądkową lub przedostania się resztek jedzenia do układu oddechowego.

„Niezależnie od tego, czy wymioty zostały wymuszone, czy nie, istnieje spore niebezpieczeństwo, że alkohol, kwas żołądkowy oraz resztki jedzenia dostaną się do płuc" – ostrzegł Levy. To zaś może doprowadzić do zapalenia płuc, a w najgorszym przypadku nawet do uduszenia.

Reklama

CO SIĘ PRAWDOPODOBNIE WYDARZY:

Oprócz zapalenia przełyku – które, jak wyjaśnił Levy, zwykle towarzyszy częstym wymiotom – zwracanie alkoholu oraz kwasu żołądkowego może również spowodować zgagę. To z pewnością jedna z ostatnich rzeczy, z którymi masz ochotę się użerać w trakcie walki z zawrotami głowy i mdłościami. Możesz również dorobić się choroby refluksowej przełyku (GERD), która objawia się tym, że treść żołądkowa cofa się do przełyku i mocno go podrażnia. Regularne wymiotowanie ma również fatalny wpływ stan jamy ustnej: kwas żołądkowy powoduję erozję szkliwa zębowego, a w konsekwencji nadwrażliwość zębów, próchnicę oraz zapalenia dziąseł. Problemy stomatologiczne to bardzo powszechna przypadłość wśród ludzi cierpiących na bulimię: badanie z 2014 roku wykazało, że wśród osób sztucznie wywołujących wymioty, erozja szkliwa pojawia się o 20 proc. częściej niż wśród reszty populacji.

CZY WIĘC WARTO?

Chociaż możesz odczuć chwilową ulgę z powodu opróżnienia żołądka, alkohol, który dotychczas wypiłaś, nadal będzie krążył w twoim krwiobiegu. Jasne, udało ci się pozbyć jego części, ale wcale cię to nie otrzeźwi. Najprawdopodobniej poczujesz się jeszcze gorzej – z powodu zgagi i refluksu.

Levy podkreślił, że ryzyko związane z wywoływaniem wymiotów – zwłaszcza jeśli robisz to regularnie i po alkoholu – jest po prostu za duże, żeby to się komukolwiek opłacało. „Nie polecam wymiotów jako rodzaju magicznego antidotum na całonocną popijawę, przede wszystkim z powodu dużego niebezpieczeństwa udławienia się, zwiększonej produkcji kwasu żołądkowego oraz możliwości dostania się do płuc treści żołądkowej" – powiedział Levy. „Dodatkowo może to spowodować pęknięcia w przełyku".

Reklama

Jeżeli twoja koleżanka zaczęła wymiotować po alkoholu z przyczyn naturalnych, przytrzymaj jej włosy i pozwól jej organizmowi robić swoje. Levy zaleca również, żebyś się po wszystkim upewniła, że twoja koleżanka leży w łóżku na boku – dzięki temu nie zadławi się podczas snu. Jeśli zauważysz jakiekolwiek objawy zatrucia alkoholowego (dalsze wymioty, dezorientację, drgawki, spowolniony oddech czy utratę przytomności), od razu zadzwoń na pogotowie.

Oczywiście, najlepiej byłoby po prostu nie pić tyle na raz – ostre popijawy same w sobie mają wystarczająco nieprzyjemne konsekwencje, poczynając od zatrucia alkoholowego, a kończąc na alkoholowym zapaleniu wątroby. Jednak jeśli twoją koleżankę zwyczajnie zemdliło po kilku głębszych, od wymiotów znacznie bardziej pomoże jej wypicie sporej ilości wody (albo jakiegoś izotoniku) i uderzenie w kimono.


Więcej na VICE: