Kiedy Little Simz coś robi, wykonuje to dobrze, a zatem wydanie jej nowego albumu nie mogło być ledwie premierą. Publikując swój debiut "A Curious Tale of Trials + Persons" dorzuciła także krótkometrażowy film o tym samym tytule. W całej swej mądrości i dobroci zrobiła to samo przy okazji swojego drugiego longplaya "Stillnes in Wonderland" w ubiegły piątek."Stillness in Wonderland: The Film" to tripowy, piętnastominutowy gorączkowy sen, oscylujący na granicy rzeczywistości i surrealizmu; coś jak "Alicja w krainie czarów" tylko, że fajniejsze i bez przerażającego kota wykrzywiającego zęby w straszliwym uśmiechu, po którym jeszcze długo nie możesz dojść do siebie. Zamiast tego mamy londyńską raperkę wykonującą dwa numery z albumu -"Doorways + Trust Issues" oraz "Low Tides". Jako najnowsza pozycja na długiej liście tegorocznych, wydłużonych teledysków we wspaniały sposób odznacza się oryginalnością, wykonaniem i czystością formy.Zobaczcie poniżej.
