FYI.

This story is over 5 years old.

Technologia

Brytyjski inżynier twierdzi, że odkrył tajemnicę nieskończonej energii

Jak ludzie zobaczą jak to działa, zrozumieją, że nie wymaga to zmian w prawach fizyki, jedynie w przekonaniu, że grawitacja nie może być użyta jako źródło energii

Pracownia John’a Collins’a z podobizną Johann’a Bessler’a na ścianie

Ludzkość była zafascynowana maszynami perpetuum mobile od czasów Średniowiecza. Teoretycznie urządzenie, które mogłoby działać bez przerwy, bez zasilania zmieniłoby nasz świat o wiele bardziej niż w najśmielszych marzeniach Ala Gore’a. Jedyny problem polega na tym, że nieskończony ruch łamie pierwsze i drugie prawo termodynamiki, co oznacza, że w praktyce jest niemożliwy do osiągnięcia.

Reklama

To oczywiście nie powstrzymało ludzi od podejmowania kolejnych prób. Johann Bessler, zegarmistrz żyjący w XVIII wieku w Niemczech przekonał grupę ludzi - w tym rosyjskiego cara Piotra Wielkiego - że stworzył maszynę o kształcie koła, która wykonuje nieprzerwany ruch i może podnosić ciężary. Nie pozwolił jednak nikomu zajrzeć do środka swego wynalazku z obawy przed kradzieżą pomysłu, co budzi pewną nieufność.

Niemniej jednak, znajdują się tacy którzy poświęcają się odtworzeniu dzieła Besslera. John Collins, 69-letni mieszkaniec Warwickshire w Anglii jest jednym z tych ludzi. Emerytowany inżynier, który pracował m.in. dla brytyjskich sił lotniczych, studiuje projekty Besslera od lat i twierdzi, że odkrył ten sekret. Spotkałem się z nim niedługo przed ukończeniem ostatecznej wersji jego projektu.

VICE: Kiedy zacząłeś interesować się Besslerem?

John Collins: Kiedy miałem 15 lat wypożyczyłem z biblioteki antologię nierozwiązanych zagadek. Jedną z nich była legenda o kole Besslera. Zafascynowało mnie to na chwilę, ale w końcu zająłem się innymi rzeczami. Kiedy miałem 30 lat, znalazłem tę książkę jeszcze raz, przez przypadek. Przeczytałem tam wyznanie pokojówki Besslera, która twierdziła, że maszyna była napędzana ręcznie, z drugiego pokoju. Zdałem sobie sprawę, że nie ma możliwości, żeby jej zeznanie było prawdziwe. Wtedy zacząłem podważać też inne dowody na oszustwo Besslera.

Bessler był zatem zawsze częścią twojego życia?

Reklama

Często zastanawiam się czemu zająłem się inżynierią. Zawsze miałem umysł ścisły, więc wydawało się logicznym pójść tą ścieżką, ale myślę, że z tyłu głowy miałem świadomość, że to pomoże mi studiować projekty Besslera.

Kiedy podjąłeś pierwsze próby zbudowania tej maszyny?

Pierwszą maszynę wykonałem z drewna balsy, kleju i łożysk, tuż po ślubie. Miałem wtedy 28 lat, więc pracuję nad tym projektem, z przerwami, już od 41 lat. Sprawy nabrały szybszego obrotu jak założyłem stronę internetową - dostawałem maile od wpływowych ludzi, którzy zgadzali się ze mną, że istnieją poszlaki. Mówili “Jest tylko jedna rzecz, która nie zgadza się z twoją teorią- prawa fizyki. Jeśli znajdziesz sposób, żeby je obejść, to ci się uda”.

Wspomniałeś już, że zeznanie pokojówki nie jest wiarygodne, ale czy możesz być pewien dowodów potwierdzających działanie maszyny?

Bessler wystawiał wszystkie cztery koła i pozwolił zbadać je różnym naukowcom. Najbardziej przekonuje mnie test, który polegał na zamknięciu maszyny w pomieszczeniu z zapieczętowanymi drzwiami i oknami, którego wejścia pilnował uzbrojony strażnik. Kiedy po 54 dniach otworzono drzwi, koło nadal się obracało.

Jesteś blisko zrozumienia, na czym polegał jego sekret?

Bessler pozostawił po sobie wiadomość mówiącą, że spalił lub zakopał wszystkie rysunki mogące pokazać jak działa jego maszyna w sposób bezpośredni, jednak człowiek o badawczym umyśle, dysponujący dużą ilością wolnego czasu znajdzie rozwiązanie. Za sprawą zakodowanej informacji umieszczonej na jednym z jego rysunków, buduję teraz maszynę, która, mam nadzieję, będzie ostatecznym rozwiązaniem.

Reklama

Wspierają cię inni ludzie?

Tak, jednym z nich jest Hal Puthoff, dyrektor Institute for Advanced Studies w Austin. Napisał do mnie, że jest przekonany, że jestem na dobrej drodze i że ma dla mnie przygotowany grant, który dostanę jak tylko udoskonalę projekt. Problem polega na tym, że Hal ma niejednoznaczną przeszłość. Jest co prawda doradcą rządu USA, ale także CIA opłacało jego eksperymenty nad zdalnym widzeniem i innymi formami pozazmysłowego poznania. Z punktu widzenia niektórych ludzi, to czyni go podejrzaną osobą.

Jakie są reakcje ludzi na twoją pracę w życiu codziennym?

Mój syn jest inżynierem i śmieje się ze mnie. Mój zięć jest nauczycielem i się ze mnie śmieje. Kiedyś wysłali mi na urodziny kartkę z chomikiem na kółku. Używamy w domu żartobliwego wyrażenia „W3”. Oznacza „when the wheel works” (kiedy koło zacznie działać) i używamy go zawsze, kiedy ktoś wspomni o kupnie nowych mebli lub telewizora.

Masz dużo konkurencji?

Na całym świecie są ludzie, którzy jak szaleni próbują odcyfrować kod Besslera. Co prawda, niektórym udało się odczytać jego fragment, ale nikt nie wypracował jeszcze całościowego klucza. Wszyscy pracują nad nim po cichu, aby pewnego dnia ujawnić się z pełnym rozwiązaniem.

Zdaje się, że nacisk jaki Bessler kładł na tajemnicę wokół swojej maszyny nie zmniejszył się od jego czasów.

Wszyscy mówią, „Znam odpowiedź, ale nie mogę ci jej powiedzieć, dopóki nie skończę koła.” Wszyscy mają swoje teorie, ale nikt nie chce się nimi dzielić, włącznie ze mną. Jestem pewien, że jestem bliżej rozwiązania niż kiedykolwiek wcześniej, ale jeszcze nie odsłaniam swoich kart. Na zdjęciach, które ci wysłałem ukryłem główne części koła. Moja żona powiedziała, „Na miłość boską, nie wysyłaj zdjęć cholernego koła, na wypadek jakby okazało się, że masz rację.”

Reklama

Urząd patentowy nie przyjmuje zgłoszeń maszyn perpetuum mobile. Gdyby to jednak było możliwe, czy twój projekt jest już na takim etapie, na którym rozważyłbyś opatentowanie go?

Dużo ludzi na forum twierdzi, że powinienem wystąpić o patent. Z drugiej strony, rząd może zabronić rozpowszechniania informacji, będących niezgodnych z interesem państwa. Ludzie uważają, że jeśli koło zadziała zmniejszy się dochód z podatków za benzynę i tego typu sprawy. Dla mnie najważniejsze jest, żeby ten projekt nie został pogrzebany. Najlepszym na to sposobem jest zrobienie filmu z pełnymi zbliżeniami, pokazującymi działanie maszyny i rozpowszechnienie go najszerzej jak to możliwe, wtedy nie będzie już odwrotu.

Próby wykonania perpetuum mobile.

Zastanawiałeś się nad zastosowaniem projektu w połączeniu ze współczesną technologią?

Wielu ludzi uważa, że koło Besslera nie wytworzy na tyle dużo energii, aby mogło być użyteczne. Chociaż z inżynierskiego punktu widzenia, jest dużo możliwości na zwiększenie produkowanej siły. Nie widzę np. powodu, dla którego nie można by skonstruować koła o średnicy 10 metrów.

Niezależnie od rozmiaru, koło podlega prawom termodynamiki. Jak masz zamiar sobie z tym poradzić?

Trudno jest mi to wytłumaczyć bez pokazywania projektu, ale pierwsze co trzeba zrobić, to wrócić do podstaw i zadać sobie pytanie, dlaczego nie możemy użyć siły grawitacji jako napędu, zwłaszcza że jest ona wykorzystywana w mechanizmach takich jak zegary wahadłowe i młyny wodne. Jakby spojrzeć na planetę Ziemię, z wyjątkiem życia, jedynym sposobem, żeby coś poruszyć (poza zmianami temperatur), jest siła grawitacji. Jeśli uda nam się wyważyć ciężarki, tak żeby upadając stale utrzymywały koło w stanie niezrównoważonym, mamy rozwiązanie, ale wyczuwam w twoim głosie niedowierzanie.

Po prostu zdaję sobie sprawę z tego jak ogromnym wynalazkiem byłby nieprzerwany ruch. To by wywróciło naukę do góry nogami.

Jak ludzie zobaczą jak to działa, zrozumieją, że nie wymaga to żadnych zmian w prawach fizyki, jedynie w przekonaniu, że grawitacja nie może być użyta jako źródło energii. Jedyne co powiem to że jak to zobaczysz, zdziwisz się, że nigdy o tym nie pomyślałeś. Ogólne założenie jest proste, ale dźwigniowy mechanizm bardzo zmyślny.