FYI.

This story is over 5 years old.

Varials

​Wolontariusze: Nowoczesna

„W poprzednich latach władze wytworzyły sztuczne zapotrzebowanie na pracowników z akademickim wykształceniem, jednocześnie niszcząc cały system kształcenia zawodowego. W rezultacie mamy dziś zbyt wiele osób, które ukończyły uczelnie, a zbyt mało ludzi...
20.10.15

Już od początku swojego istnienia .Nowoczesna wzbudzała ogromne kontrowersje. Nazywano ją „partią bankierów", „klonem Platformy Obywatelskiej", a nawet wprost zarzucano jej oszustwa w finansowaniu kampanii wyborczej (sprawę do prokuratury skierowała partia KORWiN). Jedno jest pewne — żadna inna nowa partia nie zyskała tak wielu przeciwników w tak krótkim czasie.

Jednak nie wszyscy są podobnego zdania. Młode osoby, które zaangażowały się w wolontariat .Nowoczesnej są ludźmi nastawionymi optymistycznie do polityki. Część z nich jeszcze się uczy, a niektórzy — jeszcze przed trzydziestką — założyli już swoje pierwsze firmy i chcą pomagać w zmienianiu państwa na takie, które ich zdaniem da nadzieje na szybszy rozwój i lepszą przyszłość.

Mateusz Pawelczuk, student medycyny WUM, 23 lata.

VICE: Dlaczego właśnie Nowoczesna? Układ sił PO-PiS już cię znudził?
Mateusz Pawelczuk: Raczej powiedziałbym, że to Platforma – na którą zawsze oddawałem swój głos – w końcu mnie zniechęciła. Nie wprowadzili JOW-ów, nie zlikwidowali senatu, a nasza gospodarka wręcz odeszła od wolnorynkowego modelu. Brak realizacji tych dawnych, podstawowych postulatów PO przelał czarę goryczy.

To co sprawiło, że jednak zaufałeś Nowoczesnej?
Już sama wiedza i kompetencje Ryszarda Petru wzbudzają zaufanie. Prezes zna się na ekonomii, pieniądzach, gospodarce, a ja jestem fanem „amerykańskiego stylu" prowadzenia polityki, gdzie wszystko się liczy. Poza tym osobiście chciałbym, by państwo przede wszystkim mi nie przeszkadzało. Nowoczesna reprezentuje właśnie system wolnościowy, który mi najbardziej odpowiada.

Reklama

Wśród małych partii „zyskaliście" ostatni sporo wrogów. Notorycznie atakuje was Razem, KORWiN, Kukiz'15.
Osobiście mnie to zasmuca. Uważam, że wszystkie te partie posiadające mniejsze poparcie powinny trzymać się razem, a nie ostrzyć na siebie zęby. Sam kiedyś nawet interesowałem się programem Korwina, lecz teraz wydaje mi się on zbyt ortodoksyjny. Zresztą nie mam nic do żadnej z partii, o których wspominałeś. Myślę, że te ataki są robione pod publikę, a – wiadomo – Petru jest bankowcem i można go łatwo utożsamić z jakąkolwiek szkodą systemu finansowego, ma także swoją historię kredytu we frankach, która była już wałkowana sto razy i jest już dla mnie nudna.

A tobie zdarzyło się kogoś atakować?
Osobiście nigdy nikogo nie atakowałem podczas moich działań politycznych. Natomiast słowne ataki na moją osobę zdarzały się np. podczas zbierania podpisów na rejestracje komitetu wyborczego. A jeśli chodzi o całą partię, to Nowoczesna prócz ostrej krytyki PiS nikogo nie oskarża.

Dużo mówicie o sprawach gospodarczych, a niewiele o sprawach światopoglądowych.
Nowoczesna wyznaje taką zasadę, że państwo jest światopoglądowo neutralne. Np. nie odrzucamy związków partnerskich, związków jednopłciowych czy in vitro, nawet refundowanego. Jednak warto dodać, że wszystkie te sprawy powinny zostać przegłosowane dopiero po dokładnych badaniach naukowych i wyrażeniu opinii przez zespoły ekspertów.

Mateusz Prucnal - 28 lat, wykształcenie wyższe, przedsiębiorca

VICE: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z polityką?
Mateusz Prucnal: Polityką interesuję się już od najmłodszych lat, lecz dopiero po powstaniu Nowoczesnej zdecydowałem się zaangażować w działania partyjne. Co istotne jestem realistą i ufam też politykom, którzy racjonalnie podchodzą do rzeczywistości. A taka właśnie od samego początku była Nowoczesna – z jednej strony optymistycznie patrzyła na możliwości rozwoju Polski, a z drugiej ich pomysły na zmianę naszego kraju zawsze były rzeczowe i rozsądne.

Z jakimi partiami sympatyzowałeś w poprzednich latach?
Osobiście nie przywiązuje większego znaczenia do partyjnych szyldów i sloganów. Dla mnie najważniejsi są konkretni ludzie. Dlatego też w przeszłości zdarzały się takie wybory, w których popierałem kandydata PiS i były też takie, kiedy popierałem kandydata PO. Jeśli za daną osobą stoją konkretne kompetencje, to wtedy może liczyć na mój głos.

A jakie są postulaty, które zrealizowałbyś ty, gdybyś w przyszłości zasiadł w sejmowych ławach?
Przede wszystkim byłoby to wdrożenie programu, który ułatwiłby funkcjonowanie małych i średnich przedsiębiorstw, bo to na nich opiera się nasza gospodarka. W Polsce jest dziś bardzo wiele do zrobienie na tym polu. Również ważny punkt stanowi dla mnie zreformowanie szkolnictwa wyższego. W poprzednich latach władze wytworzyły sztuczne zapotrzebowanie na pracowników z akademickim wykształceniem, jednocześnie niszcząc cały system kształcenia zawodowego. W rezultacie mamy dziś zbyt wiele osób, które ukończyły uczelnie, a zbyt mało ludzi po szkołach zawodowych. Musimy również przywiązywać większą wagę do monitorowania rynku pracy. W służbie zdrowia zawsze wiedzą, jakie jest zapotrzebowanie na danych specjalistów każdego roku; tak samo powinno być w każdej innej dziecinie.

Patrząc na wyniki sondaży przedwyborczych i na ogólne nastroje w Polsce, raczej trudno przypuszczać, że Nowoczesna ma realne szanse na objęcie władzy.
Nowoczesna w tym roku na pewno dostanie się do Sejmu RP, co jest pierwszym ważnym dla nas krokiem. Moim zdaniem w niedalekiej przyszłości Nowoczesna ma bardzo duże szanse nawet na objęcie władzy. Ludzie są coraz lepiej wykształceni i coraz lepiej znają się w polityce. Są bardziej wyczuleni na puste obietnice wyborcze i zwracają uwagę na partie przedstawiające postulaty, które naprawdę można zrealizować, a taką partią jest właśnie Nowoczesna.