Tommy Wiseau naprawdę powinien dostać własny film o Jokerze

Twórca niesławnego „The Room” odtworzył scenę z „Mrocznego rycerza” i wniosek jest jeden: w porównaniu z Wiseau Jared Leto i Joaquin Phoenix to cienkie bolki

tekst River Donaghey; tłumaczenie Jan Bogdaniuk
|
01 Październik 2018, 11:33am

Słodki Jezu w morelach, ostatnio mamy prawdziwy wysyp filmów o Jokerze. Właśnie powstaje produkcja ukazująca genezę Jokera w reżyserii Todda Phillipsa z absolutnie przerażającym Joaquinem Phoenixem w roli głównej. Poza tym czeka nas spinoff Legionu samobójców, w którym swoją nieuleczalnie okropną wersję zbrodniczego klauna zaprezentuje Jared Leto. To film, o który nikt nie prosił, ale wszyscy z jakiegoś powodu będziemy musieli go przecierpieć.

Jednak pośród wszystkich tych kinowych Jokerów brakuje jednego gwiazdorskiego nazwiska: Tommy Wiseau.

Wizjoner, któremu zawdzięczamy The Room, chyba w końcu pogodził się z faktem, że raczej nie nadaje się na amanta i zaakceptował rolę złoczyńcy, bo chciał zagrać Jokera, odkąd ogłoszono produkcję filmu Phillipsa. Reżyser niestety nie wziął pod uwagę Wiseau podczas obsadzania głównej roli, ale za to geniusze z portalu Nerdist podjęli się wyzwania. Dzięki temu otrzymaliśmy niesamowitą taśmę z przesłuchania Tommy’ego do roli największego wroga Batmana.

Wszystko to miało miejsce kilka miesięcy temu. Obecnie Wiseau zdaje się bardziej zajęty musicalową adaptacją The Room, ale okazuje się, że jeszcze nie poddał się w kwestii Jokera. W zeszłym tygodniu znów połączył siły z Nerdist by odwtorzyć całą scenę z Mrocznego rycerza, razem ze swoim starym kumplem Gregiem Sestero. Nasza opinia? Na wszystkie świętości, dajcie w końcu Wiseau własny film o Jokerze!

Gra aktorska Wiseau jest nieco bardziej przesadzona, niż w przypadku Heatha Ledgera, ale za to nadrabia dziwnością i pokręceniem. Tommy przedziera się przez swoje kwestie, jakby miał usta zapchane pizzą bekon-ananas-karczoch-pesto — i jakimś cudem to działa.

„I wahnt to SEE what you DOO” — jąka i zawodzi Wiseau do Batmana, granego przez Grega Sestero. „And you didn't dissappoint. You let FIVE PEOPLE DIE, and you... Let... Dehhnt! Take your place! Even to a guy like me. That's. Collld”.

Potem zaczyna się śmiać — i co to jest za śmiech! Gardłowy rechot, kipiący z miejsca gdzieś głęboko w jego ciele! Jego Joker jest niepokojący, dziwaczny i odpychający — dokładnie taki, jaki powinien być. Poza tym szalone, nieosłonięte okularami oczy Wiseau prezentują się wspaniale w cyrkowym makijażu.

Powyżej możesz obejrzeć cały klip, a potem przypomnieć sobie oryginalną scenę z filmu Christophera Nolana, by przekonać się, jak poradził sobie Wiseau. Skoro Jared Leto otrzymuje kosmiczne ilości pieniędzy za masakrowanie postaci Jokera w trzech filmach, Tommy Wiseau powinien dostać szansę na choćby jeden. Przynajmniej nie będzie wysyłał pocztą zużytych prezerwatyw swoim kolegom z planu, żeby wczuć się w postać. Chyba.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE US.


Więcej na VICE: