Reklama
śmierć

Świat żegna Stana Lee

Stan Lee, legenda komiksu i szef Marvela, nie żyje. Miał 95 lat

tekst River Donaghey; tłumaczenie Jan Bogdaniuk
13 Listopad 2018, 10:02am

Stan Lee, legenda komiksu i szef Marvela, nie żyje. Jak donosi TMZ, zmarł w poniedziałek rano w szpitalu Cedars-Sinai Medical Center w Los Angeles. W chwili publikacji tego artykułu bezpośrednia przyczyna jego śmierci nie jest jeszcze znana. Miał 95 lat.

Jako scenarzysta komiksów w latach 60. Lee, wraz z takimi artystami jak Steve Ditko i Jack Kirby, zapoczątkował Srebrny Wiek komiksu, obdarzając superbohaterów realizmem i naturalnością, o jakich w tej formie sztuki wcześniej się nie śniło. W 1972 roku zajął stanowisko wydawcy w Marvelu. W ciągu swojej długiej kariery w wydawnictwie Lee stworzył lub współtworzył niesamowity panteon kultowych postaci, takich jak Spider-Man, Czarna Pantera, X-meni, Fantastyczna Czwórka, Iron Man i wielu, wielu, wielu innych.

Nawet gdy jego kariera w wydawnictwie dobiegła końca, Lee zachował spore wpływy w superbohaterskim świecie. Był producentem wykonawczym większości filmów i seriali Marvela, w których zawsze przynajmniej na chwilę osobiście się pojawiał.

„Myślałem, że to, co robię, nie ma większego znaczenia” — powiedział Lee w wywiadzie dla „Hollywood Reporter” w 2014 roku. „Inni budują mosty i pracują nad przełomami w medycynie, a ja wymyślam historyjki o fikcyjnych ludziach, którzy robią niesamowite, zwariowane rzeczy i noszą kolorowe przebrania. Ale z czasem chyba zdałem sobie sprawę, że rozrywki nie należy tak po prostu lekceważyć”.

W ciągu kilku ostatnich lat wiekowy Lee miał sporo problemów, zarówno natury zdrowotnej, jak i osobistej. Zmagał się z zapaleniem płuc i, jeśli wierzyć pogłoskom, wykorzystywaniem przez osoby w jego otoczeniu. Na początku bieżącego roku został oskarżony o obmacywanie i seksualne molestowanie opiekujących się nim pielęgniarek, czemu „kategorycznie” zaprzeczył.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Ludzie na całym świecie, w tym gwiazdy i osobistości od Roberta Downeya Jra po Elona Muska za pomocą mediów społecznościowych opłakują śmierć Stana Lee i składają hołd jego kulturowej spuściźnie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE US


Więcej na VICE: