pieniądze

Johnny Depp wydaje na wino 120 tys. złotych miesięcznie

Nie od dziś wiadomo, że gwiazdor ma słabość do dobrego burgunda: na ramieniu wytatuował sobie „Wino Forever”

tekst Alex Swerdloff
03 Luty 2017, 4:45am

Artykuł pierwotnie ukazał się na MUNCHIES

Stwierdzić, że Johnny Depp ma lekką „słabość" do wina, to spore niedopowiedzenie. Gwiazdor wytatuował sobie na ramieniu słowa Wino Forever (napis pierwotnie brzmiał Winona Forever, ale związek z Winoną Ryder nie przetrwał próby czasu), a w swojej posiadłości na Lazurowym Wybrzeżu wybudował piwniczkę na wino stylistyką nawiązującą do Piratów z Karaibów. Powszechnie także wiadomo, że wielokrotnie sprowadzał na plany filmowe całe skrzynki wina z Francji.

Wszystko spoko, ale najnowsze doniesienia wskazują na to, że miłość Deppa do tego szlachetnego trunku już dawno przekroczyła granicę między normalną sympatią a patologiczną obsesją. Bo jak inaczej nazwać miesięczne wydatki na wino rzędu 30 tys. dolarów (120 tys. złotych)?

W styczniu 2017 roku Depp pozwał swoich byłych doradców finansowych za „karygodne wykroczenia" i w ramach odszkodowania zażądał 25 milionów dolarów (100 milionów złotych). Kilka tygodni później amerykańskie czasopismo plotkarskie „The Hollywood Reporter" opublikowało pisma sądowe dotyczące tej sprawy. Z dokumentów wynikało, że aktor prowadził tryb życia, na który ponoć w ogóle nie było go stać: jego miesięczne wydatki na życie rzekomo wynosiły nawet do dwóch milionów dolarów (8 milionów złotych), z czego 30 tys. dolarów (120 tys. złotych) szło na samo wino.


Polub fanpage VICE Polska i bądź na bieżąco


Michael Kump, prawnik przedsiębiorstwa, które zarządzało finansami Deppa, na pozew odpowiedział pismem procesowym. Według niego: „Depp prowadził niesamowicie ekstrawagancki styl życia; wiedział, że miesięcznie wydaje nawet dwa miliony dolarów i że znacznie przekracza to jego możliwości".

A na jakie wino Deep przepuszczał swoją fortunę? Aktor nigdy nie ukrywał, że przepada za trunkami z regionu Bordeaux, a za jednego z najlepszych producentów wina z Burgundii uważa Domaine de la Romanée-Conti. W wywiadzie dla magazynu „Madame Figaro" Depp powiedział: „lubię wino Pétrus i Château Cheval-Blanc".

Pétrus jest znany ze swojej wysokiej ceny; jedna butelka potrafi kosztować około 2,5 tys. dolarów (10 tys. złotych). Co więcej, chociaż butelka Château Cheval-Blanc w Polsce normalnie kosztuje około 11,5 tys. złotych, jakiś czas temu trzylitrowa flaszka tego trunku została sprzedana za ponad 135 tys. dolarów (pół miliona złotych).

Co poradzić, koleś ma kosztowne upodobania. Wszystko jednak wskazuje na to, że – parafrazując słowa Jacka Sparrowa – Depp wkrótce będzie musiał zadać sobie pytanie: „ale czemu nie ma już wina?".

Tłumaczenie: Zuzanna Krasowska