Reklama
VICE News Tonight on HBO

Jak wygląda Mosul półtora roku po wyzwoleniu z rąk ISIS

Czy coś się w ogóle zmieniło?

tekst Sean Stephens; tłumaczenie Dominika Skórzewska
07 Grudzień 2018, 10:02am

Rajab Younes Rajab nigdy nie myślał, że powróci do Mosulu, by pomóc odbudować rodzinny dom zniszczony podczas wojny.

Podczas bitwy o odzyskanie Mosulu z rąk dżihadystów w 2017 roku zachodnia część miasta, w której mieszka Rajab, została zdziesiątkowana. Tysiące ludzi zginęło w walce. Domy i firmy zostały zniszczone i niestety dotyczyło to też domu Rajaba.

„Ludzie umierali na moich oczach, a ja nie mogłem im pomóc” – powiedział VICE News 23-letni Rajab, przedzierając się przez rumowisko. „Bezustannie towarzyszyły nam naloty. Mosul był bombardowany tak długo, aż został zrównany z ziemią”.

Rajaba wciąż dręczą wspomnienia tego, czego był świadkiem. Rzadko śpi i wciąż opłakuje przyjaciół, których stracił w walkach. „Widywałem się z nimi częściej, niż z rodziną” – powiedział.

Prawie 18 miesięcy po wyzwoleniu Mosulu mieszkańcy miasta nadal zmagają się z odbudową zniszczonych domów i swojego życia. Powstrzymuje ich brak finansowego wsparcia ze strony rządu Iraku oraz utrzymujące się zagrożenie ze strony małego, ale wciąż silnego Państwa Islamskiego.

„Jednym z powodów jest ilość tragedii, jakie tu widziałem. Być może nikt nigdy nie doświadczył tego, co ja. Kiedy tylko wychodziłem z domu, myślałem, że umrę. Byłem celem snajpera więcej niż sześć razy. Prawie mnie zabił podczas ostatniej próby”.

Rajab podziela gniew wielu mieszkańców Starego Miasta w Mosulu – narastającą frustrację spowodowaną wolnym tempem odbudowy miasta.

„Nic się tu nie zmieniło. Od wyzwolenia minęły dwa lata. Kiedy opublikowano projekt budżetu Iraku na 2019 rok, Mosulowi przypisano 1 procent.” – powiedział Rajab. Jego ojciec musiał wykorzystać rodzinne oszczędności, by dokończyć odbudowę domu.

Seria śmiercionośnych ataków spowolniła odbudowę miasta jeszcze bardziej. Miesiąc temu bomba podłożona w samochodzie zaparkowanym przed popularną restauracją w mieście zabiła trójkę nastolatków. Dwa tygodnie później w drodze do szkoły zginęło czworo uczniów. Władze jednak często lekceważą obecność ISIS, obwiniając za akty przemocy partie polityczne.

Dla starszego pokolenia powrót do domu pozostaje priorytetem, niezależnie od aktualnego stanu bezpieczeństwa. „Incydenty mają miejsce tu i tam, ale rząd ma nad tym kontrolę. Wcale się nie martwię” – mówi Younes, ojciec naszego bohatera.

Rajab nie jest podziela optymizmu ojca. Uważa, że jeśli sprawy nie ulegną szybkiej poprawie, młodzież Mosulu może zostać zwabiona z powrotem w ręce dżihadystów.

„Tutaj wcale nie jest bezpiecznie. Boję się o własne życie. Martwię się o moją rodzinę, bo członkowie i liderzy ISIS nadal tu są. Byłem zaskoczony ostatnimi eksplozjami. To, że miały miejsce oznacza, że na terenie Mosulu są uśpione komórki ISIS. Rząd powinien ich powstrzymać i nie pozwolić im na ponowny rozwój”.

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE US


Więcej na VICE: