WTF

Adoptowałem szczeniołaka i zabrałem go na spacer po mieście

Jak sama nazwa wskazuje szczeniołak to niemowlę wilkołaka. Postanowiłem dowiedzieć się, jak i dlaczego powstają szczeniołaki, a potem sprawdzić, jak zareagują na nie zwykli przechodnie
8.11.18

Od 2010 roku artystka Asia Charity Eriksen stworzyła ponad 300 „WerePups”, imponująco realistycznych niemowląt-wilkołaków, które ręcznie maluje i pokrywa futrem. W ten sposób powstało grono wiernych fanów – lub, jak sami się określają: rodziców – którzy kupują im foteliki samochodowe, ubranka i nie tylko, traktując człeko-szczenięta prawie jak własne dzieci. Reporter VICE Taji Ameen odwiedził Eriksen, by dowiedzieć się, dlaczego zaczęła tworzyć szczeniołaki i zobaczyć „laboratorium”, w którym powstają. Następnie postanowił adoptować jednego z nich i zabrać z powrotem do Nowego Jorku, gdzie usadził je w nosidełku i zabrał na wycieczkę po Times Square.

Reklama

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”. Jesteśmy też na Twitterze i Instagramie.


Więcej na VICE: