vice mówi co teraz

Marsz Niepodległości dla wszystkich Polaków (edit: jednak nie dla wszystkich)

AKTUALIZACJA: Chwilę po publikacji naszego tekstu portal Gazeta.pl​ poinformował, że Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała Marszu Niepodległości.​ Będziemy informować na bieżąco o postępującej sytuacji
Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości
Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości /źródło: YouTube

AKTUALIZACJA: Chwilę po publikacji naszego tekstu portal Gazeta.pl poinformował, że Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała Marszu Niepodległości. Będziemy informować na bieżąco o postępującej sytuacji.

Pod koniec października pisaliśmy na VICE o budzącym kontrowersje pomyśle na „Tęczową ekipę” na Marszu Niepodległości. Osoby wspierające lub będące częścią społeczności LGBT+ miały dołączyć z tęczowymi flagami do pochodu organizowanego przez nacjonalistów, by wspólnie uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości. Swoją chęć udziału w wydarzeniu zdeklarowało wtedy kilkaset osób, a kilka tysięcy było zainteresowanych.

Reklama

O ile oburzenie nacjonalistów było raczej do przewidzenia, to pomysł ten skrytykowało też Stowarzyszenie Miłość nie wyklucza. Pod ich apelem „Tęczowy blok” na Marszu Niepodległości? To niebezpieczna prowokacja! podpisały się polskie organizacje działające na rzecz osób LGBT+.

Mikołaj Klubiński, organizator „Tęczowej ekipy” zapewniał w wywiadzie dla VICE, że nie jest trollem, chociaż jego przeszłość (należał do Stowarzyszenia Koliber, znanego z działań anty-LGBT+) mogła budzić takie wątpliwości.

„Narodowcy wygrali walkę o to, kto zrobi największą imprezę, która ściąga najwięcej osób. Możemy się oszukiwać, że tak nie jest albo się z tym pogodzić. Chociaż idą tam rodziny z dziećmi, kombatanci i grupy rekonstrukcyjne, to są tam też nacjonaliści, którzy nie powinni mieć monopolu na patriotyzm. Ten marsz przejdzie do historii, chciałbym, żeby pojawiali się tam wszyscy” – przekonowyał Klubiński [Całą rozmowę przeczytasz TUTAJ]

Teraz jednak, po wypowiedzi Roberta Bąkiewicza, prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Klubiński rezygnuje ze swojego pomysłu i odwołuje udział „Tęczowej ekipy”; wydając przy tym oświadczenie, w którym pisze m.in.:

Nie chcą nas…!

Organizatorzy Marszu niejednokrotnie, twierdzili że zapraszają wszystkich którzy czują się patriotami. Choćby ostatnio przy okazji zaproszenia prezydenta. Towarzyszyła temu narracja, że ma to być Marsz wszystkich Polaków.

Uwierzyliśmy im.

Reklama

Chcieliśmy iść razem z nimi, ramię w ramię, z szacunkiem i na ich zasadach. Napisaliśmy do nich list w którym przedstawiamy cele naszej obecności, zapewniliśmy o pełnej dobrej woli i współpracy oraz poprosiliśmy by zatroszczyli się o nasze bezpieczeństwo.

Bardzo zasmucił nas fakt, że nie dostaliśmy do dziś oficjalnej odpowiedzi, a zamiast niej w sieci pojawił się film na którym główny organizator deklaruje że z "dewiantami" nie będzie szedł oraz nie życzy sobie ich w marszu.

W zestawieniu z padającą dosłownie chwilę później z tych samych ust wypowiedzią, w której zaprasza wszystkich, którym ojczyzna jest droga na wspólny przemarsz 11tego listopada, można dojść do niebezpiecznego wniosku – organizator stawia się tu w roli sędziego decydującego o tym kto jest "Prawdziwym Polakiem".

I niestety z tego grona nas wyklucza pełną treść oświadczenia możecie przeczytać TUTAJ.

Bąkiewicz w nagraniu tłumaczy, że: Można wyrazić pewną radość, że ci ludzie [LGBT+, przyp.red.] zaczynają schodzić na właściwe tory, ale poczekajmy jeszcze panowie i panie. Z flagami tęczowymi to nikogo na marszu nie widzimy i takiego środowiska nie chcemy tutaj widzieć, dlatego że patrioci po prostu patrzą na środowiska dewiantów, jak na środowiska, które są zagrożeniem dla spójności narodowej i dla rodziny przede wszystkim" [Całe nagranie dostępne poniżej].

Narracja Bąkiewicza nie zaskakuje, a wręcz wpisuje się w nurt światopoglądowego dyskursu, jaki obecnie panuje w kraju. Kiedy sąd umarza postępowanie w sprawie wypowiedzi wojewody lubelskiego o tym, że Marsz Równości to "promocja zboczeń", a minister Zalewska walczy z Tęczowym Piątkiem w polskich szkołach; nic dziwnego, że Bąkiewicza też ciągnie do polityki (w październiku wystartował w wyścigu po fotel prezydenta Pruszkowa, dostając 5 procent poparcia mieszkańców).

Reklama

Bąkiewicz dodaje, że na Marszu Niepodległości mile widziani są polscy patrioci, którzy kochają swój kraj. Jednak Gazeta.pl donosi, że na wydarzeniu pojawić się ma m.in. Roberto Fiore, lider skrajnie nacjonalistycznej włoskiej organizacji. Natomiast OKO.press ostrzega, że w Marszu wziąć udział planują też Szturmowcy, odpowiedzialni m.in. za rozpowszechnianie ulotek pro-faszystowskich na Uniwersytecie Warszawskim. Pozostaje pytanie, czy uda im się wtopić w tłum?

Chociaż początkowo prezydent zapraszał na Marsz Niepodległości, ostatecznie sam zrezygnował z udziału. Teraz w jego ślady poszedł też premier Morawiecki.

Śledź autora na jego profilu na Facebooku

Czytaj też na VICE:

Maski Marszu Niepodległości