Recenzje

KęKę - Trzecie Rzeczy

Siemasz Piotrek, dobrze znów cię słyszeć!

tekst Dawid Bartkowski
03 Październik 2016, 3:32pm

Piotrek, mordo ty moja. Ile czasu to myśmy się już nie widzieli, co? Wydaje mi się, że na oko to z półtora roku by było, ale powiem ci tak szczerze, że trochę za tobą tęskniłem. Są rzeczy, których u ciebie nie lubię, dobrze wiesz jakie, mówiłem ci o nich niejednokrotnie, ale wiesz co? Dobrze cię znowu słyszeć.

Chciałem ci napisać kilka słów, bo właśnie dotarła do mnie twoja nowa płyta. Trochę mnie znasz i wiesz, że wielkim fanem nigdy nie byłem, ale jesteś osobą, której nowe dzieła sprawdzam zawsze. Kurde, facet… Gdyby ktoś mi kilka lat temu powiedział, że w 2016 roku będziesz jedną z głównych postaci na tej naszej hip-hopowej scenie to w życiu bym mu nie uwierzył. Nic a nic.

A jednak. Ciężka praca i wiara we własne możliwości popłaca, chociaż ty może miałeś trochę łatwiej, bo przecież po raz kolejny twoja charyzma raz za razem wylewa się z głośników. Od pierwszego utworu - "Cudu" - wiem kogo słucham. Jesteś niepodrabialny i wcale nie przeszkadzają mi twoje średnie umiejętności na majku, choć progres w tej dziedzinie na przestrzeni lat i tak jest widoczny. Nadrabiasz to czymś innym. Samym sobą.

Raz prawie wycisnąłem łzę. "Smutek" to jeden z tych osobistych kawałków, które są jednymi z najlepszych, które zrodził polski hip-hop w ostatnich latach, a i być może twój najlepszy w karierze. Dawno mnie tak nic nie poruszyło. "Nie Mogło Się Udać"? Mogło, a w zasadzie musiało, bo przecież prostota tego sympatycznego, aczkolwiek niezbyt odkrywczego, refrenu wpada od razu w ucho, ale z drugiej strony nie za bardzo udało ci się w tej materii w "Arrivederci". Nie chcę za dużo wspominać o "Miłości", która jest pełna truizmów i miałem z nią początkowo problem, ale w gąszczu pozostałych kawałków gdzieś tam ginie i ostatecznie słuchając całości nie przeszkadza. To też sukces.

Tak sobie teraz myślę, że na twoich poprzednich legalnych płytach miałeś problem z bitami. Połowa była nawet niezła, druga ewidentnie nadawała się do kosza, a tutaj? Ludzie mówią różne rzeczy, ale nie słuchaj ich. Jest o wiele lepiej niż wcześniej, chociaż do ideału trochę brakuje. Te orientalne sample wykorzystane przez Donde w "Troskach" są nawet ciekawe, chociaż bębny kompletnie mi nie pasują. Wiesz gdzie najlepiej się spisujesz? W tych newschoolowych produkcjach. Przecież singlowy "Smutek", który stworzył PLN.Beatz to klasa światowa, a w dodatku idealnie współgra z poruszającym tekstem. W ogóle ten koleżka dał też popis w "Mirażu", być może najciekawszym na "Trzecich Rzeczach", ale nie wybaczę już "Presji" Uraza i "Fali" Segiusza, które są zwyczajnie nudne. Aha, nie zapomnij też pozdrowić Kubiego Producenta za jego "Nic Już Nie Muszę" i przekaż mu, że ma wielki potencjał.

Muszę kończyć, ale napomknę, że znowu ci się udało, zuchu. Nawet nie wiesz jak się cieszę. Jest trochę mankamentów, kilka rzeczy mi nie siedzi w ogóle, ale to są drobnostki. Wiesz jednak co w tym wszystkim jest najlepsze? To, że jesteś sobą. Fajny z ciebie gość.

Tagged:
Music
Noisey
Rap
KeKe
recenzja
polski hip hop
polskie recenzje
trzecie rzeczy