Koszmar związków, w których faceci noszą koszulki z nadrukami
Fot: Paweł Mączewski
Opinie

Koszmar związków, w których faceci noszą koszulki z nadrukami

Według lifestyle'owej dziennikarki 30-latkowie w koszulkach z nadrukami to niedojrzali chłopcy, z marnymi szansami na udany związek. Weryfikuję zmagania par, gdzie faceci lubią takie t-shirty

„Jeśli poznaję faceta w koszulce z nadrukiem, wiem, że nic z tego nie będzie” – pisze Helena Łygas na łamach NaTemat. Dla mnie spoko, jej życie, prywatna sprawa. Autorka jednak idzie o krok dalej, bo chce też rozprawić się z rzekomą manifestacją męskiej niedojrzałości 30-latków, zakładających na siebie takie t-shirty. W skrócie: z trwającego cztery przerwy na kawę tekstu wynika, że cała reszta panów w koszulkach z nadrukami to trochę takie niedojrzałe smutasy, które nie mają za wielkich szans na związki z innymi osobami. Wszakże „dla lwiej części kobiet” to chłopcy uwięzieni w ciałach dorosłych. Wyjątkiem tutaj są kolesie podróżujący po Bałkanach (czo?) oraz programiści. Im się upiekło i według autorki tekstu, oni mogą ubierać się, jak chcą. Albo to garstka farciarzy, albo w tych przypadkach nic już nie uratuje ich relacji damsko-męskich.

Reklama

Odpowiedzialność za ten garderobiany marazm kolesi w t-shirtach z nadrukami spada tu m.in. na społeczeństwo, w którym to kobiety mogą eksperymentować ze swoim wyglądem, a „chłopakom zostają nędzne ochłapy" – w postaci butów i koszulek. Innym powodem noszenia przez nas tych samych, starych (ulubionych?) ciuchów ma być też brak zainteresowania modą. Jest też wzmianka o zachowaniach stadnych facetów i typologia t-shirciarzy. Słowem: uczta.

Czego jednak Helena Łygas zapewne nie przewidziała, to że jej artykuł przy okazji odkrywa przed nami fragment świata, w którym najwidoczniej żyje autorka. Ludzi ocenia się w nim wyłącznie po wyglądzie i traktuje się ich przez pryzmat stereotypów. Kobiety, które same lubią ubrania z nadrukiem nie istnieją, pozostaje tylko dorosnąć i wtopić się w uniformizowany tłum.

Choć chciałoby się po tej lekturze wyrzucić laptopa i wsadzić głowę w wiadro z wapnem – postanowiłem zweryfikować podawane wyżej teorie, pytając kilka par po trzydziestce, jak radzą sobie w związkach z partnerem, który łazi w koszulkach z jakimiś „diabłami". Na pierwszy ogień poprosiłem o wypowiedź Agatę, która żyje z Jankiem już siedem lat. Ale co to za życie?

Agata i Janek

VICE: Czy kiedy poznałaś swojego partnera, już wtedy ubierał się w koszulki z nadrukiem?
Agata: Tak. Z tego, co wiem, nosi je od zawsze.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłaś go w takiej koszulce z nadrukiem, jak się wtedy poczułaś?
Z pewnością byłam zachwycona, sama nosiłam (czasem wciąż noszę) koszulki z nadrukiem. Niektóre koszulki wykonałam dla niego samodzielnie, malując je farbami.

Reklama

Czy jest jakiś nadruk na koszulce twojego partnera, którego się boisz lub cię smuci?
Czarna koszulka z wielkim napisem KGB oraz kolorowa bluza z namalowaną galaktyką [chodzi o Gwiezdne Wojny – przyp. red.].

W skali od 0 do 10, jak bardzo twój partner jest niedojrzały i czego to dotyczy?
Daję mu 5 na 10. Żyje chwilą, nie robi planów na przyszłość, uważa, że wciąż ma 19 lat. Czasem nosi dziwne ciuchy.

Czy planujesz z nim porozmawiać na temat zmiany jego garderoby na bardziej dojrzałą?
Rozmowa tego typu nic by nie pomogła. Efekt byłby odwrotny do zamierzonego. Może sam kiedyś na to wpadnie.

Janek z „galaktyką", nie podróżuje po Bałkanach, ani nie jest programistą. Tłumaczy teksty. Fot: Paweł Mączewski

5 na 10? Nie robi planów na przyszłość? Gdyby nie fakt, że Agata i Janek sprawiają wrażenie zadowolonych ze wspólnej relacji, pomyślałbym, że może autorka NaTemat napisała coś, co ma sens. Muszę się upewnić. Marta i Łukasz od trzech miesięcy są szczęśliwymi rodzicami. Pytam ją o trudności, jakie musi przeżywać u boku prawdopodobnie bardzo niedojrzałego mężczyzny.

Marta i Łukasz

VICE: Kiedy pierwszy raz zobaczyłaś Łukasza w koszulce z nadrukiem, pamiętasz, co to był za wzór?
Marta: T-shirt zespołu Black Cobra z piękną grafiką z niebieskim ptakiem. Super mi się kojarzy ten wzór i ciągle go lubię.

Czy bałaś się, że te koszulki są zwiastunem jego nieprzystosowania do bycia w poważnym związku z drugą osobą?
O nieprzystosowaniu świadczy zachowanie, a nie strój. Bohater filmu American Psycho – według teorii o niedojrzałości osób chodzących w t-shirtach – to idealny kandydat na męża. Chociaż mam w głowie całą listę artykułów odzieżowych, których właścicielom powiedziałabym stanowcze „nie podchodź".

Reklama

Rozmawiacie ze sobą o swoich ubraniach, doradzasz mu, co na siebie zakładać?
Czasem próbuję, ale Łukasz ma idealnie wyklarowaną wizję, jak chce wyglądać i co jest w stanie na siebie założyć.

Jak długo jesteście razem – jak ci się to udało z człowiekiem, który zakłada na siebie ubrania z obrazkami?
Jesteśmy ze sobą jakieś siedem lat i wymagało to wiele pracy, żeby się dowiedzieć, czego się po człowieku spodziewać – o czym niekoniecznie świadczą ciuchy.

No dobrze, ale jak to się przekłada na związek dwóch facetów, gdzie jeden jest fanatykiem ubrań z obrazkami? Kiedy pytam Rafała, w jakim wieku mężczyznom przystoi zakładać na siebie t-shirty z nadrukami i czy noszenie ich po trzydziestce jest oznaką niedojrzałości – szybko dostaję jedną, prostą odpowiedź.

Kajetan i Rafał

Rafał: Jestem z Kajetanem dwa lata. Obaj jesteśmy po trzydziestce. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby oceniać jego, czy kogokolwiek po tym, czy nosi t-shirty z nadrukiem, czy też nie. Nie jestem członkiem yacht-clubu, czy golfiarzem, żeby zastanawiać się, co uchodzi, bądź nie w kwestii mojego codziennego ubioru, o ile nie koliduje to z okolicznościami. Liczy się wygoda. Poza tym nie znam osób gardzących t-shirtami, nawet z nadrukami. Kajtek ma dzisiaj na sobie koszulkę z nadrukiem we fosforescencyjne linie, którą swoją drogą bardzo lubię. Świat byłby znacznie lepszym miejscem, gdybyśmy wszyscy większą wagę przywiązywali do tego, co mamy w głowach, a nie na sobie.

Kajetan. Na co dzień projektant graficzny, po godzinach producent muzyczny/DJ. Fot: Paweł Mączewski

Reklama

Nie pozostaje mi nic innego, jak publiczne pranie brudów – wszakże sam jestem nie lada entuzjastą ubrań z nadrukami. Pytam więc swoją dziewczynę, jak bardzo cierpi przez moją niedojrzałość.

VICE: Kiedy pierwszy raz zobaczyłaś mnie w koszulce z nadrukiem, jak się wtedy poczułaś?
Iza: Kiedy pierwszy raz zobaczyłam cię w koszulce z nadrukiem, miałam głęboko w nosie, jakie mądrości ta koszulka manifestuje, zdecydowanie bardziej interesowało mnie, co masz do powiedzenia. W świecie, w którym mężczyźni mają tak ubogą swobodę w odzieżowym wydziwianiu, ten rodzaj estetycznej ekspresji nie powinien wzbudzać większych emocji, a wręcz cieszyć.

Autor tekstu

Czy jakiś nadruk na mojej koszulce smuci lub przeraża cię najbardziej?
Dobrze wiem, że lubujesz się w upiornych koszulkach przedstawiających plakaty horrorów o kosmitach i żyjących własnym życiem ludzkich kończynach. Ty natomiast wiesz, że ta tematyka nie tylko mnie nie interesuje, ale wręcz się jej boję. Cóż jednak zrobić, mały dreszcz w trakcie rozwieszania prania jeszcze nikogo nie zabił. Zresztą ja zamiast noszenia odzieży z nadrukiem wolę w całości przebierać się za ulubione postacie z literatury czy filmu i nie wiem, kto tu ma gorzej.

Czy chciałabyś, żebym zmienił swoją garderobę na bardziej dojrzałą?
W ciągu kolejnych lat będę się starała cię namówić do częstszego noszenia koszulki, którą zakładasz sporadycznie. Jej wzór przedstawia gruby złoty kajdan, który zwisa z twojej szyi. Kiedy ją zakładasz, wyobrażam sobie, że pewnego dnia będziemy bogaczami.

Śledź autora tekstu na jego profilu na Facebooku