Seks

Dziewice i prawiczki mówią, jak sobie wyobrażają seks

„Myślę, że czułabym się trochę jak Leonardo DiCaprio na dziobie Titanica – miałabym wiatr we włosach i wrażenie, że latam. Byłabym królem świata”

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE Canada

Przypomnij sobie swój pierwszy raz. Czy to wspomnienie sprawiło, że z nostalgią pomyślałeś o dawnych czasach, czy raczej twoje ciało przeszedł dreszcz zażenowania? Raczej to drugie, prawda? Pierwsze razy słyną z tego, że stanowią jedne z najgorszych doświadczeń seksualnych w życiu – człowiek nie ma pojęcia, co właściwie powinien robić, a rzeczywistość prawie nigdy nie dorasta do pięt wyobrażeniom.

Reklama

Ale przestańmy już stresować osoby, które nie uprawiały jeszcze seksu i prawdopodobnie wciąż wierzą, że pierwszy raz to coś więcej niż jedynie niekończące się pytania i bolesne uświadomienie sobie własnej nieporadności.

Swoją drogą, to w sumie ciekawe, jak dziewice i prawiczki wyobrażają sobie seks. Postanowiliśmy zapytać o to cztery pełnoletnie osoby, dla których seks wciąż stanowi niezbadane terytorium.

JORDAN

VICE: Jak sobie wyobrażasz orgazm podczas seksu?
Jordan: Z tego, co mówili mi inni ludzie, wnioskuję, że jest naprawdę świetny. Podobny do tego, który osiągasz samemu, ale intensywniejszy i bardziej intymny.

Jak myślisz, ile trwa seks?
Za pierwszym razem pewnie nie za długo. Jednak słyszałem historie o pijanych parach, które potrafiły robić to godzinami i nigdy nie dojść.

Okej, biorąc to wszystko pod uwagę, jaki czas byłby dla ciebie idealny?
Sam nie wiem, może godzina? Wydaje mi się, że gdyby trwało to dłużej, jedna z osób by się zmęczyła i przestała starać.

Czy jest jakiś powód, dla którego jeszcze nie uprawiałeś seksu, czy po prostu nigdy nie nadarzyła się żadna okazja?
To drugie. Może podświadomie się w jakiś sposób powstrzymuję, ale nie mam pewności.

Czy uważasz swoje dziewictwo za coś wyjątkowego?
Nie, nie za bardzo. Nie myślę o tym za dużo. To śmieszne, że ludzie zachowują się, jakby taka prosta czynność miała jakoś znacząco zmienić człowieka.

Jak sobie wyobrażasz napięcie seksualne i atmosferę przed stosunkiem?
Myślę, że może to być bardzo intensywne doświadczenie, podczas którego obie strony próbują nawzajem wybadać swoje emocje. Podejrzewam, że jeżeli nie znasz drugiej osoby, taka sytuacja bywa niezręczna. Przecież nawet nie ma o czym wtedy rozmawiać.

Reklama

CLARA

VICE: Jak sobie wyobrażasz orgazm podczas seksu?
Clara: Myślę, że czułabym się trochę jak Leonardo DiCaprio na dziobie Titanica – miałabym wiatr we włosach i wrażenie, że latam. Byłabym królem świata.

Jak myślisz, ile zazwyczaj trwa seks?
Tak realistycznie? Pewnie jakieś 10 minut. Mentalnie przygotowuję się na rozczarowanie.

A w idealnym świecie?
Jakieś 45 minut, wliczając w to grę wstępną. Dobre rzeczy wymagają czasu.

Czy istnieje jakiś powód, dlaczego jeszcze nie uprawiałaś seksu, czy po prostu nie było dobrej okazji?
Jestem gotowa, odkąd skończyłam 15 lat, ale chciałam poczekać do 16. roku życia, bo nie uważałam się za wystarczająco dojrzałą. Jak na razie nie pojawiła się żadna okazja, a oprócz tego chcę mieć pewność, że zrobię to z osobą, która mnie szanuje. Byłoby też fajnie, gdybym podczas pierwszego razu czuła się naprawdę komfortowo we własnej skórze, bo przecież będę musiała się przed kimś rozebrać.

Czy traktujesz swoje dziewictwo jako coś wyjątkowego?
Osobiście nie cenię go za bardzo, zwłaszcza że już od pewnego czasu chcę się go „pozbyć". Czasem odnoszę wrażenie, że ludzie uważają mnie za niewinną, ponieważ jeszcze nie uprawiałam seksu. Bardzo mnie to irytuje.

Jak sobie wyobrażasz napięcie seksualne przed stosunkiem i to, co się dzieje po wszystkim?
Mam wrażenie, że seks przypomina trochę Jengę. Na początku ruchy są ostrożne oraz przemyślane, ale wraz z upływem czasu wszystko zaczyna się robić coraz bardziej gorączkowe i chaotyczne, aż w końcu całość osiąga punkt krytyczny i nagle trzeba posprzątać wielki bałagan. Gry planszowe są dla mnie wyjątkowo ekscytujące.

Reklama

CAMERON

Cameron, z prawej

VICE: Jak sobie wyobrażasz orgazm podczas seksu?
Cameron: Podejrzewam, że trochę przypomina zrobienie siku po długim wstrzymywaniu się: czujesz mieszankę przyjemności i ulgi, zmieszane z euforią – zupełnie, jakby na czas orgazmu znikały wszystkie twoje problemy.

Jak myślisz, ile trwa seks?
Sądzę, że minimum kilka minut, oczywiście, o ile nie miałeś wcześniej długiej posuchy albo nie jest to twój pierwszy raz. Jednak u ludzi, którzy regularnie uprawiają seks, myślę, że może to zająć nawet kilka godzin, ponieważ potrzebują więcej czasu, żeby dojść. Seks prawdopodobnie przypomina branie narkotyków, gdzie im częściej to robisz, tym więcej potrzebujesz, żeby poczuć przyjemność.

A biorąc to wszystko pod uwagę, jaką długość uważasz za idealną?
Cóż, to wszystko zależy od sytuacji. Jeśli masz wolny dzień, najfajniej byłoby go uprawiać w godzinnych sesjach. Natomiast jeżeli dziewczyna przychodzi do ciebie o 17, a twoja mama ma wrócić o 19, kochasz się, jak długo możesz, ale jednocześnie zostawiasz trochę czasu na sprzątanie.

Jak sobie wyobrażasz ostatnie chwile przed stosunkiem?
Na samym początku pewnie są bardzo niezręczne, ponieważ wszystko, co robisz, sprawia, że druga strona zaczyna się zastanawiać, jak będzie wyglądał seks. Doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, więc zaczynasz świrować i próbujesz zgadnąć, o czym dokładnie myśli. Wydaje mi się, że ludzie dlatego chcą jak najszybciej wylądować razem w łóżku, żeby nie mieć za dużo czasu na popełnienie jakiegoś błędu.

Reklama

Tylko ciekawe historie. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


A czy ciebie to stresuje?
Nie, ponieważ w rzeczywistości twoja partnerka najprawdopodobniej czuje dokładnie to samo. Podejrzewam, że działa to w obie strony, dzięki czemu można chociaż częściowo uniknąć niezręczności.

A jak sobie wyobrażasz samopoczucie po seksie?
Myślę, że po wszystkim człowiek jest kompletnie wyluzowany i nic go nie rusza. Trochę może to przypominać zejście po dragach, podczas którego sobie myślisz: „Cóż, to była dobra zabawa. Teraz sobie chwilę odpocznę, a potem się ubiorę". To taki wyjątkowy stan po seksie.

Czy słuchanie opowieści twoich znajomych o nieudanym seksie sprawia, że się jeszcze bardziej denerwujesz?
Nie, w ogóle. Większość historii zwykle dotyczy jednorazowych akcji i zazwyczaj wcale nie są takie koszmarne. Pomijając jedną: kiedyś moja koleżanka opowiedziała mi o swojej kuzynce, której podczas uprawiania seksu analnego koleś podrażnił jakiś nerw w środku, przez co zaczęła niekontrolowanie srać. To jedyna historia, które mnie przeraziła i nie sądzę, żebym kiedykolwiek zdecydował się na anal.

Naprawdę?
Tak. To brzmi obrzydliwie. Słyszałem pochwały na jego temat, ale koniec końców nie ma żadnego powodu, żeby wsadzać swoje narządy płciowe w cudzy magazyn kupy.

Czy istnieje jakiś powód, dlaczego jeszcze nie uprawiałeś seksu, czy po prostu nie było dobrej okazji?
To chyba kwestia przypadku – miałem kilka możliwości, ale zawsze wypadały w bardzo złych momentach. Prawdopodobnie mógłbym się trochę bardziej zaangażować w podrywanie dziewczyn, ale jestem dosyć leniwy, więc nigdy nie chce mi się tego robić. Jednak nie przejmuję się tym jakoś specjalnie. Jestem jeszcze młody i prędzej czy później do tego dojdzie.

Reklama

GEORGIA

Opisz uczucie, jakie twoim zdanie towarzyszy uprawianiu seksu po raz pierwszy.
Na szczęście miałam świetną edukację seksualną i wydaje mi się, że podchodzę do tego dosyć realistycznie. Widziałam wystarczająco dużo filmów dla nastolatków, by wiedzieć, że początki zazwyczaj są beznadziejne. Nie mam dużych oczekiwań, ale mimo to jakaś część mnie uważa to za wielkie wydarzenie, pewnego rodzaju wkroczenie w dorosłość. Zupełnie jakby po wszystkim ktoś miał do mnie podejść i wręczyć mi trofeum oraz oficjalny certyfikat – nie taki beznadziejny, zrobiony w Wordzie, tylko taki z klasą. Oczami wyobraźni widzę, jak wszystkie kobiety z mojego rodu ustawiają się przede mną w kolejce i jedna po drugiej podają mi ręce. Ale to tylko fantazja.

Zbaczając trochę z tematu, wydaje mi się, że w pewien sposób przypomina to bierzmowanie: myślisz, że w jakiś sposób połączysz się z Duchem Świętym, ale tak się nie dzieje – po prostu czujesz dotyk księdza na swojej głowie. Podejrzewam, że podobnie jest w przypadku seksu.

Czy denerwuje się perspektywa uprawiania seksu po raz pierwszy?
Czuję, że jak przyjdzie co do czego, to będę zdenerwowana. Jednocześnie nie jestem jednak osobą, która zrobiłaby to z pierwszym lepszym facetem. Musiałabym się przy nim czuć naprawdę komfortowo albo bardzo dobrze go znać, by mieć pewność, że na pewno wysłucha mnie w trakcie. To dużo zmienia. Nie krytykuję osób, które chcą mieć to za sobą i robią to z kimś obcym; po prostu ja nie potrafiłabym się tak zachować.

Reklama

OBEJRZYJ: Młoda żona na sprzedaż: Kontrowersyjny targ dziewic w Bułgarii


Czyli zakładasz, że z kimkolwiek nie odbędzie się twój pierwszy raz, na pewno powiesz mu o swoim dziewictwie?
Tak, zdecydowanie. Najprawdopodobniej bardzo by się zdziwił, że jestem taka kiepska i nie wiem, co mam robić, więc najlepiej go zawczasu ostrzec.

Jak myślisz, ile trwa seks? I ile zajmowałby on w idealnym świecie?
Nie wiem, to prawdopodobnie zależy od osoby. Może jakieś 20 minut? Chciałabym, żeby było to naprawdę przyjemne doświadczenie, a nie po prostu szybki numerek, podczas którego nawet na siebie nie patrzycie. Kilka rundek podczas jednej nocy brzmi jak idealne rozwiązanie.

Czy słyszałaś od swoich znajomych przerażające historie o seksie, a jeśli tak, to czy cię one jakoś zniechęciły?
Nie zniechęciły, ponieważ niezależnie od tego, czy ktoś mi opowie jakąś paskudną historyjkę, i tak w którymś momencie to zrobię. Jasne, czasami potrafią mnie przestraszyć, ale to jednorazowe wpadki, więc nie za bardzo się tym przejmuję.

Jak sobie wyobrażasz, co poprzedza sam seks?
Myślę, że w moim przypadku będzie to dużo gadania. Nie sądzę, żebym potrafiła przelecieć obcego faceta. Chciałabym znać jego imię, wiedzieć gdzie mieszka, czy mamy wspólne zainteresowania… Pragnęłabym poznać go jako człowieka, dzięki czemu sam seks byłby mniej niezręczny.


Więcej na VICE:

Kobiety, które rozdziewiczają młodszych facetów