Co trzeba zobaczyć na Audioriver 2017?
High Contrast/ mat. pras.
Festiwale 2017

Co trzeba zobaczyć na Audioriver 2017?

W ostatni weekend lipca festiwalową stolicą Polski będzie Płock, gdzie odbędzie się już dwunasta edycja Audioriver. Blisko stu artystów na ośmiu scenach to gwarancja emocji.

Na wstępie króciutki raport pogodowy - ma być ładnie, ciepło, a możliwe opady przewidziane są tylko na piątek 28 lipca. Dodając do tego odwieczny atut festiwalu, czyli usytuowanie go na pięknej plaży nad Wisłą, nie pozostaje nic innego jak dokonać właściwej selekcji. Wszystkich bowiem zobaczyć się nie da, za to jest grupa artystów, których przegapić po prostu nie wypada. A że Audioriver już dawno wychodzi do fanów muzyki frontem i stara się zadbać o jak największą różnorodność, to i my lekko pomieszaliśmy w gatunkach oraz odcieniach elektroniki. W końcu - dla każdego coś miłego.

Reklama

Boys Noize

Zaczynamy od 35-letniego Niemca Aleksandra Ridha, stojącego jednoosobowego za projektem Boys Noize. Jego muzyczną wizytówką są zarówno autorskie albumy ("Mayday" sprzed roku dotarł do 8. miejsca listy tanecznej Billboardu), jak i remiksy oraz kooperacje z niezliczoną grupą artystów, począwszy od Depeche Mode, Snoop Doggu, na Daft Punk i Rammsteinie wcale nie kończąc. A jakby tego było wam mało, "Rolling Stone" zaliczył go do grupy 10 najbardziej wpływowych didżejów świata.

Carl Craig

Mistrz z Detroit wciąż eksploruje kolejne muzyczne okolice. W Płocku zaprezentuje się w ramach projektu Carl Craig presents Versus Synthesizer Ensemble. Jak zapowiadają organizatorzy, na głównej scenie festiwalu staną: Carl Craig za najróżniejszymi maszynami, Francesco Tristano przy fortepianie, Kelvin Sholar przy keyboardach, a do tego jeszcze trzech innych klawiszowców. Co będą grać? Utwory Craiga i Tristano w zupełnie nowych, rozbudowanych specjalnie dla tego projektu aranżacjach. Warto przed tym wydarzeniem sprawdzić oryginalny materiał "Versus", by móc w pełni docenić odwagę przedstawienia go na żywo w zupełnie innym wydaniu.

High Contrast

Nie ma fana drum and bassu, który nie kojarzyłby postaci pochodzącego z Walii Lincolna Barretta. Producent debiutował 15 lat temu w wytwórni Hospital albumem "True Colours", który nie tylko przyniósł potężne hiciory "Return of Forever" i "Global Love", co wręcz zdefiniował na pewien czas brzmienie określone mianem liquid funk. Do Płocka High Contrast przyjedzie z nowym koncertowym projektem live i z wieloma premierowymi numerami. Część z nich trafiła na epkę "Questions", a część usłyszymy dopiero jesienią, gdy do sklepów trafi longplay "Night Gallery".

Mount Kimbie

Przenosimy się na scenę T-Mobile Electronic Beats Stage, o której - również w kontekście płockiego festiwalu - pisaliśmy wam już wcześniej. Występ brytyjskiego duetu zapowiada się o tyle ekscytująco, że poza doskonale znanymi numerami sprzed lat, zaprezentują też z pewnością kilka kawałków z albumu "Love What Survives", którego premiera zaplanowana jest na 8 września. Tworzący Mount Kimbie Dominic Maker i Kai Campos idealnie oddają ideę współczesnej elektroniki, jako gatunku czerpiącego z wielu źródeł, inspiracji i otwartego na flirt z ambitnym, piosenkowym popem.

Birdy Nam Nam/ mat. pros.

Reklama

Birdy Nam Nam

Francuscy mistrzowie didżeingu obchodzą w tym roku piękny jubileusz - 15 lat temu zdobyli tytuł drużynowych mistrzów świata DMC Technics. W ostatnich latach największą popularność przyniosła im współpraca z A$AP Rockym i Skrillexem przy okazji hitowego singla "Wild for the Night". W ciemno obstawiamy, że nikt kto trafi na ich seta, nie da rady ustać w miejscu.

Moodymann

Kenny Dixon Jr. to jedna z żywych ikon sceny Detroit, którą sławi na świecie od blisko 25 lat. Próba przypisania go do jakiejkolwiek stylistycznej szufladki jest z góry skazana na niepowodzenie. Najlepszy na to dowód to wydana rok temu w niezwykle prestiżowej serii labelu !K7 kompilacja "DJ-Kicks", na której artysta wymieszał swoje fascynacje. Klasyczny house i disco, zmysłowy soul, domieszka hip-hopu i funku - to tylko kilka elementów tej świetnej składanki. I właśnie takiego setu powinniśmy spodziewać się na Audioriver.

Piotr Bejnar

"Piotr Bejnar wywołał demony muzyki elektronicznej z ostatniej dekady, więc usłyszymy tu prawie wszystko", pisaliśmy w recenzji wydanej wiosną nakładem Otake (której jest szefem) autorskiej płyty Piotra zatytułowanej po prostu "Album". Biorąc pod uwagę jego wszechstronność i nieszablonowość w występach live, spodziewać się można w zasadzie wszystko. A czy jest coś przyjemniejszego niż niespodzianki podczas koncertów? Tak, to było pytanie retoryczne.

Festiwal w Płocku ruszy już jutro. Pełna godzinna rozpiska artystów i scen dostępna jest tutaj.