Zakupy

Jak robić dobre deale w internecie i szlifować swój gust

Oryginalne buty Prady za 5 zł, fotel – ikona światowego dizajnu za grosze. Takie rzeczy tylko na polskim Allegro

Allegro jest trochę jak strych z zapomnianymi pudłami w domu babci. Będzie sporo kurzu, to zajmie dłuższą chwilę, ale jak wkręcisz się w porządne szperanie, odkryjesz prawdziwe skarby. A teraz wyobraź sobie, że portal ma 16,5 pół miliona użytkowników, zamknij oczy i zwizualizuj sobie wszystko, co możesz tam znaleźć…

Emma Knaflewska wciągnęła się jakieś 7 lat temu „Byłam wtedy na studiach i miałam dużo wolnego czasu” zaczyna niewinnie swoją opowieść. Do eksploracji podchodziła rzetelnie i systematycznie „pociągało mnie wrażenie nieskończoności, często przeglądałam poszczególne kategorie w całości np. 100 stron po 50 wyników. To oczywiście było podstępne, bo gdy już dojdziesz do »końca«, możesz szybko zmienić zakładkę i wszystko zaczyna się od początku”. Na szczęście z czasem portal wprowadził system codziennych powiadomień, wystarczyło wprowadzić słowa klucze i poczekać. „Teraz codziennie między 2 a 3 w nocy dostaję maila z linkami, ale otwieram je dopiero rano, tak zaczynam dzień”, dodaje.

Reklama

Żeby okiełznać ogromną ilość przedmiotów, włącza filtr „używane”. „Mimo że kultywowanie estetyki kiczu nie jest mi bliskie, najbardziej lubię przedmioty z lat 80., 90. i początku 2000. wtedy mam pewność, że zweryfikował je czas, a to jest dla mnie podstawa oceny designu i wszystkiego, co mnie otacza. Zawsze zastanawiam się, czym rzeczy się staną z upływem lat. Znam ludzi, którzy lubią wydać dużo — wtedy czują się dobrze. Ale są też, tacy — jak ja — którzy mają odwrotnie. Lubię korzystać z nieświadomości sprzedawców, kupując tanio rzeczy, które realnie mają dużą wartość”.

Emma upolowała nylonową torebkę Prady z lat 90. za 5 zł — „Wiem, że jest oryginalna. W necie jest mnóstwo tekstów ze zdjęciami i informacjami o tym, jak powinien wyglądać font, odległości przeszyć w podszewce, zamki, tłoczenia itd.”.

Ma też oryginalne buty Prady za 80 zł – „Pani, która mi je sprzedała, musiała kupić je w lumpeksie, bo miały na podeszwie napisane markerem – 9 zł”. Ostatnio jej kolekcję powiększyły mokasyny Prady za 400 zł, z metkami i z niezłą historią.

„Znalazłam je na OLX – buty z sezonu jesień/zima 16, nowe, oryginalne i nie kosztowały tyle, ile powinny”. To było pociągające i mocno podejrzane, więc Emma postanowiła zbadać sprawę. „Zaczęłam korespondencję z jakąś kobietą, która miała nick Ewa, wyświetlała się, jako Partycja a podpisywała się Katarzyna. Nie chciała wysłać mi butów za pobraniem. Pomyślałam, że to ściema, ale ona zaproponowała odbiór osobisty w Radomiu. W sumie nigdy wcześniej tam nie byłam”. Nigdy wcześniej też nie konfrontowała się bezpośrednio w poprzednimi właścicielami przedmiotów.

Reklama

„Kobieta miała czekać na mnie w limuzynie Chryslera, napisała też, że nie ma dużo czasu, bo jedzie na Adorację do katedry. Była, w zwykłym sedanie, miała jakieś 60 lat, a obok niej siedziała jej matka. Były ekscentrycznie ubrane jak satanistki z filmu Polańskiego – futra, dziwne kapelusze a na szyjach wisiały im wielkie krzyże z bursztynu. Pachniało psami. Rozmawiałyśmy przez 40 minut o mopsach, sąsiadach, porwaniach… Kiedy spytałam, czy kupiły buty w internecie, spojrzały na mnie z lekceważeniem i powiedziały razem: Milano! To było bardzo, bardzo dziwne”.

Hobby Emmy może być kłopotliwe, im dłużej szuka, tym więcej znajduje. Ale nie chce gromadzić dużej ilości przedmiotów. Żeby ich „nie wypuszczać” i cieszyć, chociaż wirtualnie założyła stronę i konto na Instagramie, na które wrzuca zdjęcia swoich wyjątkowych przedmiotów głównie butów, lamp, mebli… „Odkąd mam Allegro Find bardzo rzadko coś kupuję, ale sądzę, że jak będę babunią, znów zacznę gromadzić. Pewnie będę rozmawiać z moimi ulubionymi rzeczami”, śmiejemy się, ale Emma dodaje – „Nie, ja wiem, że tak będzie”.

Choć jej selekcja jest bardzo wyjątkowa, a profil obserwują wierni fani, którzy często korzystają z linków do aukcji i kupują rzeczy, Emma nigdy nie próbowała zmienić swojego projektu w biznes. „Widziałam strony, na których można kupić świetne, znalezione w sieci rzeczy, płacąc jakąś prowizję. To jest właściwie dokładnie to, czym się zajmuję, ale ja nie mam głowy do interesów”, ucina. Nie ulega wątpliwości, że Allegro Find świetnie wpisuje się w trend, bo wyrafinowany vintage to nowa jakość, którą zaczyna się doceniać.

„W Polsce panowało przeświadczenie, że w second handach ubierają się biedni ludzie, teraz to się bardzo zmienia, bo nowe często jest gówniane, a stare bywa porządne. Widać to po tym, jak rzeczy się starzeją”. Dlatego krytycznie patrzy na sieciówki: „Jak zdarzy mi się coś kupić w Zarze, to mam niesmak, bo to tandeta i ktoś inny będzie miał identyczne”.