This story is over 5 years old
Newsy

Disney kasuje Lucasarts

Disney, niczym Calvin Candie z Django, ze swoimi murzynami może zrobić co tylko mu się żywnie podoba. Od ostatniej jesieni, kiedy firma z logo Myszki Miki zakupiła LucasFilm, a tym samym weszła w posiadanie praw do świętej sagi Gwiezdnych Wojen (niech...

tekst VICE Staff
04 Kwiecień 2013, 1:12pm

Disney, niczym Calvin Candie z Django, ze swoimi murzynami może zrobić co tylko mu się żywnie podoba. Od ostatniej jesieni, kiedy firma z logo Myszki Miki zakupiła LucasFilm, a tym samym weszła w posiadanie praw do świętej sagi Gwiezdnych Wojen (niech na zawsze będzie błogosławiona) pracownicy wszystkich podmiotów z przedrostkiem "Lukas" trzęsą się w posadach o swoją przyszłość. Nie wspominając o fanach, którzy równie mocno trzęsą się jaką zbrodnie popełni Disney na ich ulubionym uniwersum Sci-Fi. 

W dużym skrócie, żeby nie wchodzić w szczegóły i marketingowy bullshit produkowany przez odpowiednich "menedżerów" działów odpowiedzialnych za podawanie publicznych informacji, oglądać tabelki itp. chcielibyśmy, żebyście zapamiętali jedno proste równanie po przeczytaniu tego tekstu. 

Otóż: DISNEY = CHUJ.

Proste jak budowa cepa. Jasne jak słońce.

Jak można zupełnie bezrefleksyjnie skasować studio, które przez ostatnie 33 lata stworzyło takie niezapomniane tytuły jak "Maniac Mansion", "The Secret of Monkey Island", "Full Throtle", czy "Grim Fandango"? 

Jak mogą spać w nocy ludzie przekreślający tradycję gier franczyzy Star Wars jak "Dark Forces", "X-Wing", czy "Rebel Assault"? 

Jak mogą spojrzeć w lustro bez obrzydzenia osoby odpowiedzialne za wypierdolenie na zbity pysk 250 ludzi pracyjących na będących aktualnie w procesie produkcji gier "Star Wars 1313" i "Star Wars: First Assault"? (których szanse na ujrzenie światła dziennego są aktualnie równe 0).

W sumie czego innego można się spodziewać po firmie, która powołała do życia takie potworki jak Justin Bieber, Jonas Brothers i Miley Cyrus. Macie swój szajs to się nim zajmijcie, ale zostawcie w spokoju świętości. 

Zobacz też:

Pomarszczona Polska
Kto ma atom?
Powrót księżniczki