FYI.

This story is over 5 years old.

Technologia

​Kondomy z przyszłości

Ma to być prezerwatywa, w której doznania będą jeszcze bardziej potęgowane. Projekt i badania sfinansowane zostały przez fundację Billa Gatesa
13 Kwiecień 2015, 2:52pm

Źródło: Flickr/Peter Rivera

W pewnym wieku zaczynamy być uświadamiani seksualnie – przez rodziców, nauczycieli, a czasem przez kolegę/koleżankę z ławki. Nasze słownictwo wzbogaca się o nowe hasła jak: współżycie, członek, pochwa, penetracja... laska i mineta. Przestajemy używać wazeliny już tylko na spierzchnięte usta. Skoro zaczynamy smakować zakazanych owoców i seks staje się częścią naszego życia, warto pamiętać o zabezpieczeniach. Jedną z metod są oczywiście prezerwatywy, które pomimo swojej niewątpliwej użyteczności, truskawkowych zapachów i prążkowań, nie są w stanie zrekompensować facetowi tłumionych doznań. Są uciążliwe, nieraz pękają, czasem o nich zapominamy — niekiedy nawet celowo („spokojnie, wiem co robię, zaufaj mi").

Jeśli chodzi o mężczyzn, mogę jedynie domyślać się, że wielu z nich wolałoby kochać się bez gumek, plastrów, tabletek i spiralek i całej tej reszty niezbędnego badziewia. Dziewczyny to zwolenniczki wszelkich form bezpieczeństwa, bo to im przyjdzie potem nosić wielką kulę (czyt. dziecko) w swoich brzuchach. Mimo to my też znamy wiele rodzajów gumek, o których ty nie masz pojęcia: smakowe, zapachowe, nawilżone, ze wzorkami, a nawet wegańskie. Czego tylko nasza zdeprawowana dusza zapragnie.

Źródło: Flickr/Daniel Lobo

Najnowszym wynalazkiem są jednak prezerwatywy, które dzięki innej strukturze i materiałom, mają zapewnić doznania nieziemskie, znacznie lepsze i bardziej intensywne, niż seks bez zabezpieczenia. Super gumki to pomysł naukowców z Australii. Zostały wykonane z materiałów hydrożelowych, wyprzedzających dotychczasowy lateks.

Kondom, którego nie czujesz, dawkujący odpowiednie ilości Viagry, ulegający biodegradacji, a nawet reagujący na stymulację, to jakaś część rajskiego marzenia, która niedługo może się ziścić.

Projekt i badania sfinansowane zostały przez fundację Billa Gatesa, który nawołuje do znalezienia rozwiązania dla osób, które preferują opcję bez gumki, ale też bez zmartwień. Stosowanie ich zmniejszy zjawisko wpadek, co nie jest żadną nowością, bo teoretycznie wszystkie mechaniczne metody antykoncepcyjne powinny nas chronić od perspektywy bycia chujowym rodzicem. Częsty kontakt i obcowanie z „jednorazowymi" partnerami zwiększa opcje złapania HIV, kiły i innego syfu, dlatego używanie tych magicznych gumek sprawi, że faceci nie tylko pokochają „kapturki", ale nasz świat pozostanie miejscem zdrowym, pełnym witamin i endorfin.