Newsy

​Amerykańscy sataniści zaoferowali pomoc muzułmanom, którzy boją się samosądów – polscy katolicy skrytykowali taką postawę

Świątynie Szatana zaoferowały pomoc wszystkim muzułmanom, którzy czują się zagrożeni z powodu ataków we Francji. Nie wszystkim jednak gest ten przypadł do gustu

tekst Paweł Kwieciński
23 Listopad 2015, 4:16pm


Zdjęcie: Matt Anderson

Zamachy w Paryżu, dokonane przez Państwo Islamskie wstrząsnęły całym światem. Następstwem paryskiej tragedii był podział opinii publicznej na obozy o skrajnie odmiennych poglądach. Kiedy jedni podkreślali solidarność z ofiarami, inni zaczęli nawoływać do zemsty za wyrządzone krzywdy, co było raczej do przewidzenia – bo w miejsce strachu, zazwyczaj pojawia się gniew.

To, co jednak mogło zaskoczyć to, że w obawie przed samosądami na muzułmańskiej diasporze w Stanach Zjednoczonych, członkowie Świątyni Szatana (The Satanic Temple) w Minneapolis i San Jose – dwa z kilkunastu zakonów kościoła satanistycznego w USA – zaoferowali swoją pomoc wszystkim muzułmanom, którzy czują się zagrożeni z powodu ataków we Francji. Chodziło tu chociażby o eskortę w drodze do sklepów lub bezpieczne wyjście z domów.

Gest został w większości pozytywnie przyjęty, w tym przez członków społeczności muzułmańskich, katolickich i żydowskich, a wiadomość o nim szybko obiegła cały świat.

Nie wszystkim jednak przypadł do gustu. Postawę satanistów skrytykowano na łamach katolickiego portalu Fronda.pl. W tekście opublikowanym przez redakcję możemy przeczytać [pisownia oryginalna]:

Czym motywują się sataniści udzielając pomycy muzułmanom? Wynika z prawdziwego współczucia dla bliźnich"?????!!!!!

oraz

Sataniści i muzułmanie dwa bratanki?

Na oficjalnej stronie wspomnianego kościoła satanistów pojawiło się już sprostowanie dot. oficjalnego stanowiska. Lucien Greaves, rzecznik prasowy i współzałożyciel TST powiedział, że oferta pomocy nie była skonsultowana z zarządem kościoła. Dodał też, że pomimo swoich szczerych chęci do pomocy, nie mają możliwości do zaangażowania się w działanie.

Ponadto, zorganizowanie takiej „eskorty" mogłoby wg nich przyczynić się do eskalacji konfliktu, który powinien zostać rozwiązany w pokojowy sposób. Dodał też, że chociaż TST oficjalnie odcina się od wcześniejszego ogłoszenia na Facebooku, to stoi on w opozycji do jakichkolwiek prześladowań.

Warto w tym momencie zaznaczyć, że sataniści to nie pomalowane na czarno świry, które mordują, palą i gwałcą koty. To ludzie, którzy walczą – jak twierdzą – o uwolnienie ludzkiego ducha spod jarzma władzy, a zwłaszcza tej najwyższej, czyli boskiej.

Czyli jak było naprawdę? Z powyższych informacji wynika, że część satanistów chciała zwyczajnie pomóc ludziom, którzy z troski o swoje zdrowie i życie bali się wyjść z domu. Ot ludzki gest ponad religiami, wystosowany w stronę bliźniego swego. Coś, co wszyscy, a zwłaszcza katolicy, powinni znać dobrze z autopsji.