FYI.

This story is over 5 years old.

jedzenie

Restauracja z curry o smaku kupy, prowadzona przez japońskiego aktora porno

W Japonii często porównuje się wygląd curry do odchodów
10.12.15

Artykuł ukazał się pierwotnie w MUNCHIES.

Niewiele rzeczy jest tak uniwersalnych jak gówno. Wciąż o nim myślimy, mówimy i je produkujemy. Nawet twoja druga połówka lubi sobie posiedzieć na kiblu i poprzeglądać internet w smartfonie (sorki).

Ale niektórzy, tak jak Ken Shimizu, lubią kupę trochę za bardzo. Ten japoński gwiazdor porno podczas swojej kariery zjadł tyle odchodów, że jego kubki smakowe chyba przystosowały się do tego smaku. Jak na przedsiębiorczego gościa przystało, Shimizu postanowił założyć restaurację. Tak powstał Curry Shop Shimizu – knajpa, która serwuje wyłącznie curry o smaku gówna.

Reklama

Nie mogliśmy przegapić okazji, by pogadać z wiernym uczniem samego boga kupy i rzecznikiem Curry Shop Shimizu. Chcieliśmy dowiedzieć się, co, jak, kiedy i dlaczego. Marzyliśmy, by skosztować tego specjału, rozkoszować się ziemistym aromatem każdego kęsa. Nawet namówiliśmy Keia, żeby zdradził nam przepis.

Ale głównie chcieliśmy wiedzieć, co ten Ken Shimizu sobie, kurwa, myślał.

Wybacz, ale… co ten Ken Shimizu sobie, kurwa, myślał?!
Kei Matsunuga: W Japonii często porównuje się wygląd curry do odchodów. Zastanawialiśmy się więc, co jest lepsze: kupa o smaku curry czy curry o smaku kupy? To pytanie dręczyło Kena i nie chciał zostawić go bez odpowiedzi. Pomyślał, że wszyscy mają podobne dylematy i aby rozwiązać problem, postanowił otworzyć Curry Shop Shimizu.

Ken Shimizu, założyciel Curry Shop Shimizu i gwiazdor porno w jednym. Zdjęcie: Curry Shop Shimizu.

Dobra, ma to jakiś sens. Powiedz, jak smakuje ludzka kupa?
Ludzkie odchody są gorzkie z powodu żółci, która jest wydzielana przez wątrobę i magazynowana w pęcherzyku żółciowym. Kawałki jedzenia w kale nie mają smaku, sądzimy więc, że to zapach wpływa na ich smak. Dlatego nasze curry jest bardzo gorzkie. Najpierw usuwamy smak umami z warzyw i mięsa. Ważnym składnikiem są śmierdzące sfermentowane ryby, zwane kusaya. Gdy tylko skosztujesz tego curry, poczujesz, że jest niezwykle gorzkie, a mocny aromat odchodów powędruje do nosa.

Mukbang, czyli food porn na ekranie

Brzmi wybornie. Jak smakuje klientom?
Większość z nich dobrze się bawi – myślę, że próbowanie takich niecodziennych smaków ich ekscytuje. Mogą dzielić to dziwne doświadczenie z innymi klientami. Lubią też obserwować reakcje innych ludzi kosztujących naszego curry. Ta potrawa ułatwia nawiązywanie więzi.

Czyli to idealne miejsce na randki.
Przychodzi do nas wiele celebrytów, np. znanych w Japonii muzyków i komików. Odwiedza nas także coraz więcej gości z zagranicy – niektórzy przyjeżdżają do Japonii tylko po to, żeby zjeść w Curry Shop Shimizu.

Reklama

Już prawie kupiłem bilety, ale jeszcze mnie całkiem nie przekonałeś. Skąd masz pewność, że to curry rzeczywiście smakuje jak gówno? Możesz to udowodnić?
W swoim filmowym debiucie Ken musiał zjeść dwie ludzkie kupy. Potem zjadł ich ponad 250 i zaczął się nimi delektować także poza pracą. To curry powstało dzięki jego doświadczeniu.

Brzmi jak wspaniały debiut.
Ken od liceum marzył, by zostać gwiazdorem porno. Zaczął szukać zleceń i kontaktować się z firmami produkującymi takie filmy. Tylko jedna mu odpisała i od razu zapytali, czy da radę zjeść kupę. Pomyślał, że jeśli odrzuci tę ofertę, straci szansę na spełnienie swojego marzenia. Nigdy wcześniej nie jadł gówna, ale się zgodził. Dzięki temu zrobił w branży furorę.

Co dalej? Macie pomysły na jeszcze jakieś przepisy z dupy?
Chcemy stworzyć sos sojowy z łoniaków i robić curry z odchodów jedwabników.

Będziecie karmić ludzi odchodami robaków? Podoba mi się ten pomysł. A teraz prośba z innej beczki – wybierz dowolną osobę i powiedz mi, dlaczego powinna zjeść wasze curry.
Na pewno powinien go skosztować Paul McCartney! Jak wiadomo, jest miłośnikiem Japonii. Tata Kena go uwielbiał, więc w dzieciństwie Ken nasłuchał się jego muzyki i czuje z nim więź. Kiedyś, podczas trasy koncertowej, McCartney pochorował się w Japonii. Ken chciałby, żeby Paul zjadł jego zdrowe curry i odzyskał siły.

Ostatnie pytanie. Czy mógłbyś podać mi przepis, aby czytelnicy mogli sami przyrządzić wasze wyśmienite danie o smaku gówna?
Tak. Składniki: cebula, marchewka, balsamka ogórkowata, kurczak, rybie wnętrzności, kusaya, gorzka herbata senburi, kurkuma, kakao i bittern (gorzki roztwór, który zostaje po odparowaniu solanki lub wody morskiej). Przygotowanie: kurczaka i warzywa posiekaj na małe kawałki i gotuj, aż stracą smak. Rybie wnętrzności zmiel w malakserze. Odcedź kurczaka i warzywa. Potem do herbaty senburi dodaj po kolei: warzywa, kurczaka, kurkumę, kakao, bittern i mielone rybie wnętrzności – w tej kolejności. Na końcu dodaj grillowane rybki kusaya.