Przez lata ludzi bez pary przedstawiano jako życiowych przegrywów. Hollywood udało się wycisnąć aż trzy filmy o Bridget Jones oparte na tym swobodnym założeniu. Jak się jednak okazuje, większość badań dotycząca singli jest przeprowadzana przez pryzmat małżeństwa, a to raczej nie wróży stuprocentowo obiektywnych wyników. W zasadzie samotność wcale nie musi być taka zła.Sfrustrowana tym, że w badaniach nie podejmuje się w ogóle tematu, jak pełne i udane może być życie bez partnera, psycholożka i autorka książki Singled Out dr Bella DePaulo studiuje postać singla od około dziesięciu lat. W swojej najnowszej pracy sugeruje, że akceptacja samotności może pomóc otworzyć się na głębszy rozwój psychologiczny niż w przypadku par małżeńskich, które częściej izolują się od świata i rozluźniają więzi społeczne.Rozmawiałam z dr DePaulo, która również prowadzi badania i wykłada na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara o obecnej w społeczeństwie obsesji na punkcie małżeństwa i o tym, co zrobić, by zacząć postrzegać samotność jako źródło potencjalnych korzyści.VICE: Dlaczego tak bardzo boimy się osamotnienia?
Dr Bella DePaulo: Wygląda na to, że myśl, jakoby wszyscy pragnęli małżeństwa, stanowi przewodnią ideę społeczeństwa. Ludzie, którzy się pobierają myślą, że będą szczęśliwsi, zdrowsi, że będą dłużej żyć. A zatem, jeśli decydujesz się na ślub, masz uczucie, że robisz to, co należy i że ta jedna wybrana osoba sprawi, że całe twoje życie ułoży się w logiczną całość. Jeśli kupujesz taki sposób myślenia, single zaczynają stanowić zagrożenie dla twojego światopoglądu, zwłaszcza jeśli widzisz, że korzystają z życia. Podważają w ten sposób twoje przekonanie, że prawdziwe szczęście można osiągnąć tylko poprzez małżeństwo.Dziwne – przecież tak często samotne życie zdaje się wywoływać politowanie.
Boimy się samotności, ponieważ otacza ją społeczne napiętnowanie; ludzie myślą, że skoro jesteś sam, coś z tobą musi być nie tak, a nikt nie chce tak się czuć. Ponieważ brak pozytywnej, pełnej poszanowania przestrzeni wobec singli, dłużej pozostajemy w złych związkach. Zakrawa na ironię, że mniej dyskryminacji wobec osób samotnych przełożyłoby się również na poprawę sytuacji tych, którzy pragną żyć w parze, ponieważ mogliby podchodzić do tego pragnienia z pozycji siły. Związek stałby się czymś, czego chcą, a nie do czego uciekają, lub w czym beznadziejnie trwają w obawie przed samotnością.Jakie są zalety samotnego życia?
Na temat samotności prowadzi się tyle badań – psychologowie mają na jej punkcie prawdziwą obsesję. Choć może być bolesna i nieść ze sobą negatywne skutki, przeoczamy jej zalety, jeśli skupiamy się wyłącznie na zagrożeniach. Single, zwłaszcza ci, którzy znajdują przyjemność w samotnym życiu, naprawdę korzystają z czasu spędzonego w pojedynkę. Gdy myślą o nim, częściej rozkoszują się tą wizją, niż obawiają osamotnienia. Badania, które zaczyna się prowadzić na temat samotności, dają wiele nadziei – wygląda na to, że świetnie wpływa na kreatywność, regenerację, rozwój osobisty, duchowość i odprężenie.Jakie cechy napotykasz u ludzi, którzy są pozytywnie nastawieni do swojego samotnego życia?
Single często doświadczają więcej rozwoju osobistego, mają też większy i bardziej znaczący wkład w społeczeństwo. Jeden ze stereotypów na temat osób samotnych głosi, że wiodą nieskrępowane, hedonistyczne życie, ale prawda jest taka, że bardzo często zgłaszają się do wolontariatu i wykonują mnóstwo ważnych prac związanych z opieką nad innymi.Czy istnieje jakiś sposób, by temu zapobiec, czy też ślubne pary są skazane rozmycie się w sobie nawzajem i odcięcie od świata?
Muszą tylko dać sobie spokój z wyobrażeniem, że stanowią jedną nierozłączną komórkę i zacząć częściej pozwalać sobie na pielęgnowanie swoich osobistych pasji i związków z innymi osobami.Co możemy zrobić, by zwalczyć lęk przed samotnością, który przesłania jej zalety?
Zacząć zauważać dobre strony czasu spędzonego w pojedynkę! Jeśli jeszcze tego nie robiłeś, spróbuj otworzyć się na tę ideę – zobaczysz, że samotność niesie wiele pozytywów, a czas spędzony wyłącznie w swoim towarzystwie zaczniesz postrzegać jako okazję, a nie zagrożenie.
Dlaczego jest tak mało badań na temat singli?
Nie nadążamy za zmianami. W USA liczba ludzi powyżej 25 roku życia, którzy nie wstąpili w związek małżeński do roku 2012 była proporcjonalnie ponad dwa razy większa niż w latach '60. Ludzie spędzają coraz większą część swojego dorosłego życia poza małżeństwem, więc nie ma żadnego sensu, by wciąż skupiać się wyłącznie na małżonkach. Doznałam prawdziwego szoku, gdy na początku moich badań ponad 10 lat temu odkryłam, że wszystkie twierdzenia o pozytywnym wpływie małżeńskiego życia, takich jak zdrowie, długie życie, szczęście, są albo grubo przesadzone, albo wprost niezgodne z prawdą.Co dalej planujesz w związku ze swoimi badaniami?
Musimy zacząć zdecydowanie poważniej traktować samotnych ludzi i spróbować zrozumieć, co jest dla nich ważne, zamiast dalej postrzegać ich przez pryzmat małżeństwa. Jeśli chodzi o moją własną pracę, chcę dowiedzieć się więcej o osobach, które są singlami w głębi duszy; dla których samotność oznacza najlepszą, najbardziej autentyczną, spełnioną i sensowną drogę życia. Taka postawa oznacza, że korzystasz z życia, rozwijasz swoje talenty, zainteresowania, na których ci zależy i samodzielnie decydujesz, kto stanowi ważną część twojego życia, zamiast twierdzić, że wszystko kręci się wokół jednej osoby. Chodzi o to, by się na to wszystko otworzyć, jeśli czujesz, że tego właśnie potrzebujesz. A tak naprawdę o to, żeby samemu pisać scenariusz swojego życia.Dzięki za rozmowę.
Reklama
Dr Bella DePaulo: Wygląda na to, że myśl, jakoby wszyscy pragnęli małżeństwa, stanowi przewodnią ideę społeczeństwa. Ludzie, którzy się pobierają myślą, że będą szczęśliwsi, zdrowsi, że będą dłużej żyć. A zatem, jeśli decydujesz się na ślub, masz uczucie, że robisz to, co należy i że ta jedna wybrana osoba sprawi, że całe twoje życie ułoży się w logiczną całość. Jeśli kupujesz taki sposób myślenia, single zaczynają stanowić zagrożenie dla twojego światopoglądu, zwłaszcza jeśli widzisz, że korzystają z życia. Podważają w ten sposób twoje przekonanie, że prawdziwe szczęście można osiągnąć tylko poprzez małżeństwo.Dziwne – przecież tak często samotne życie zdaje się wywoływać politowanie.
Boimy się samotności, ponieważ otacza ją społeczne napiętnowanie; ludzie myślą, że skoro jesteś sam, coś z tobą musi być nie tak, a nikt nie chce tak się czuć. Ponieważ brak pozytywnej, pełnej poszanowania przestrzeni wobec singli, dłużej pozostajemy w złych związkach. Zakrawa na ironię, że mniej dyskryminacji wobec osób samotnych przełożyłoby się również na poprawę sytuacji tych, którzy pragną żyć w parze, ponieważ mogliby podchodzić do tego pragnienia z pozycji siły. Związek stałby się czymś, czego chcą, a nie do czego uciekają, lub w czym beznadziejnie trwają w obawie przed samotnością.
Reklama
Na temat samotności prowadzi się tyle badań – psychologowie mają na jej punkcie prawdziwą obsesję. Choć może być bolesna i nieść ze sobą negatywne skutki, przeoczamy jej zalety, jeśli skupiamy się wyłącznie na zagrożeniach. Single, zwłaszcza ci, którzy znajdują przyjemność w samotnym życiu, naprawdę korzystają z czasu spędzonego w pojedynkę. Gdy myślą o nim, częściej rozkoszują się tą wizją, niż obawiają osamotnienia. Badania, które zaczyna się prowadzić na temat samotności, dają wiele nadziei – wygląda na to, że świetnie wpływa na kreatywność, regenerację, rozwój osobisty, duchowość i odprężenie.Jakie cechy napotykasz u ludzi, którzy są pozytywnie nastawieni do swojego samotnego życia?
Single często doświadczają więcej rozwoju osobistego, mają też większy i bardziej znaczący wkład w społeczeństwo. Jeden ze stereotypów na temat osób samotnych głosi, że wiodą nieskrępowane, hedonistyczne życie, ale prawda jest taka, że bardzo często zgłaszają się do wolontariatu i wykonują mnóstwo ważnych prac związanych z opieką nad innymi.
Kolejnym, co wyróżnia ludzi otwartych na samotność, to że nie są tak bardzo skupieni na Swojej Wybranej Osobie – nie mają kogoś, poza kim świata nie widza. Część badań wykazuje, że gdy ludzie się pobierają, automatycznie zaczynają się izolować od otoczenia, nawet jeśli nie mają dzieci, ponieważ leży to w naszej małżeńskiej mentalności. Zgodnie z nią pary powinny stanowić ściśle złączone jednostki, które zajmują się przede wszystkim sobą nawzajem. Z drugiej strony, single żyją bliżej swoich przyjaciół, rodzeństwa, rodziców, sąsiadów i współpracowników.Ludzie myślą, że skoro jesteś sam, coś z tobą musi być nie tak, a nikt nie chce tak się czuć
Reklama
Muszą tylko dać sobie spokój z wyobrażeniem, że stanowią jedną nierozłączną komórkę i zacząć częściej pozwalać sobie na pielęgnowanie swoich osobistych pasji i związków z innymi osobami.Co możemy zrobić, by zwalczyć lęk przed samotnością, który przesłania jej zalety?
Zacząć zauważać dobre strony czasu spędzonego w pojedynkę! Jeśli jeszcze tego nie robiłeś, spróbuj otworzyć się na tę ideę – zobaczysz, że samotność niesie wiele pozytywów, a czas spędzony wyłącznie w swoim towarzystwie zaczniesz postrzegać jako okazję, a nie zagrożenie.
Zostańmy razem. Polub nasz nasz fanpage VICE Polska
Nie nadążamy za zmianami. W USA liczba ludzi powyżej 25 roku życia, którzy nie wstąpili w związek małżeński do roku 2012 była proporcjonalnie ponad dwa razy większa niż w latach '60. Ludzie spędzają coraz większą część swojego dorosłego życia poza małżeństwem, więc nie ma żadnego sensu, by wciąż skupiać się wyłącznie na małżonkach. Doznałam prawdziwego szoku, gdy na początku moich badań ponad 10 lat temu odkryłam, że wszystkie twierdzenia o pozytywnym wpływie małżeńskiego życia, takich jak zdrowie, długie życie, szczęście, są albo grubo przesadzone, albo wprost niezgodne z prawdą.Co dalej planujesz w związku ze swoimi badaniami?
Musimy zacząć zdecydowanie poważniej traktować samotnych ludzi i spróbować zrozumieć, co jest dla nich ważne, zamiast dalej postrzegać ich przez pryzmat małżeństwa. Jeśli chodzi o moją własną pracę, chcę dowiedzieć się więcej o osobach, które są singlami w głębi duszy; dla których samotność oznacza najlepszą, najbardziej autentyczną, spełnioną i sensowną drogę życia. Taka postawa oznacza, że korzystasz z życia, rozwijasz swoje talenty, zainteresowania, na których ci zależy i samodzielnie decydujesz, kto stanowi ważną część twojego życia, zamiast twierdzić, że wszystko kręci się wokół jednej osoby. Chodzi o to, by się na to wszystko otworzyć, jeśli czujesz, że tego właśnie potrzebujesz. A tak naprawdę o to, żeby samemu pisać scenariusz swojego życia.Dzięki za rozmowę.
