Reklama
Sport

Obejrzyj jedyne istniejące nagranie z walki Charlesa Bronsona

„Najgroźniejszy więzień Wielkiej Brytanii” atakował ludzi za pomocą kufli, słoików, trucizny, krawatów, butelek i praktycznie każdej część swego ciała, ale ring rządzi się innymi prawami

tekst Fightland Staff
11 Wrzesień 2017, 11:00pm

Artykuł pierwotnie ukazał się na FIGHTLAND

Charles Salvador, który przyszedł na świat jako Michael Gordon Preston, alias Charles Bronson, alias Charles Ali Ahmed, prawdopodobnie najlepiej znany jest jako „Najgroźniejszy więzień Wielkiej Brytanii". Przydomek ten przylgnął do niego za sprawą brytyjskiej prasy, która nazywała go tak setki razy w ciągu 40 lat, jakie spędził za kratami od 1974 roku.

Przez ten czas Salvador, który obecnie ma 62 lata, zaatakował ponad 20 strażników i całe dziesiątki współwięźniów, wziął 11 zakładników, spowodował szkody rzędu setek tysięcy funtów w więzieniach i szpitalach, spędził całe dekady w izolatce i zapoczątkował liczne jednoosobowe protesty i strajki głodowe. Na podstawie jego życia powstał nawet film z Tomem Hardym w roli głównej. Jednak nawet taka absurdystyczna fantasmagoria kinowej przemocy jak Bronson nie jest w stanie w pełni uchwycić sylwetki tego głodnego sławy huraganu furii.

Biorąc pod uwagę jego kartotekę i reputację, trudno uwierzyć, że w 1987 roku Peterson został zwolniony z więzienia i mógł swobodnie przemierzać angielskie ulice. Podczas krótkich 69 dni wolności żył na całego: obrabował sklep jubilerski, walczył dla zakładu z rottweilerem (którego podobno zabił) i za radą słynnego londyńskiego gangstera Reggiego Kraya rozpoczął karierę w świecie nielegalnego boksu na gołe pięści. To właśnie bokserski impresario Petersona, Paul Edmonds przekonał go, by zmienił nazwisko na Charles Bronson, choć były więzień zarzekał się, że nie oglądał ani jednego filmu z amerykańską gwiazdą kina akcji.

Do niedawna nielegalne walki bokserskie Bronsona znane były jedynie z legend, a fani boksu i poszukiwacze niezdrowych podniet mogli tylko spekulować, jak Najgroźniejszy więzień Wielkiej Brytanii prezentował się na ringu. Jednak w zeszłym roku wydawnictwo Mirage Publishing opublikowało jedyne znane nagranie walki Bronsona. Kilka sekund akcji pozwala na rzut oka na tornado przemocy, które nęka brytyjskie więziennictwo od niemal pół wieku.

Na długiej liście rzeczy, jakimi Bronson wyrządzał krzywdę bliźniemu, znajdują się szklane kufle, słoiki, trucizna, jedwabne krawaty, metalowe tace, noże, butelki sosu oraz praktycznie każda część jego ciała. Gdy wspomnieć jeszcze jego liczne ataki niepoczytalności i długie okresy spędzone w izolatce, można raczej spokojnie założyć, że Bronson boksował jak opętany: czysta brutalna siła, zero formy, furia bez krzty finezji, szarża i przemoc pozbawiona odrobiny poezji. I rzeczywiście: w 2 minucie 35 sekundzie powyższego nagrania faktycznie widać chaotyczny szał, jakiego można się spodziewać po człowieku, który całe dekady spędził za kratami. Bronson na ślepo zasypuje swojego przeciwnika wściekłą serią dzikich sierpowych.

Jednak chwilę później pojawia się inny Bronson ‒ możliwe, że ten sam, który podczas pobytu w karcerze w 1994 roku zwrócił się ku sztukom plastycznym; którego prace wystawiano na stacjach londyńskiego metra; który opracował i wydał program ćwiczeń dla fanatyków fizycznej tężyzny pozbawionych środków i przestrzeni, jak on sam; który wygrał 11 nagród Fundacji Koestlera za swoją poezję i opublikował 11 książek. To właśnie tego Bronsona (a może Petersona lub Salvadora) widać od 2 minuty 42 sekundy. Subtelnie paruje proste swojego przeciwnika i wyprowadza błyskawiczną nokautującą prawą kontrę. „Przepiękna opóźniona kontra", jak opisał to nasz redaktor sportowy Jack Slack. Dzieło psychopaty z zacięciem artysty.

Spokojnie, tu nie biją. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco