antykoncepcja

Jak dzielić się odpowiedzialnością związaną ze stosowaniem antykoncepcji

Skoro do zajścia w ciążę trzeba dwojga, to czy jej zapobieganiem też nie powinny się zajmować dwie osoby?

tekst Leila Ettachfini; ilustracje Leila Ettachfini; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
26 Czerwiec 2018, 8:59am

Leila Ettachfini

Jeśli jesteś w stanie zajść w ciążę, pewnie wiesz, jakie to uczucie być jedyną osobą w związku, która próbuje temu zapobiec. Jak napisano w „Journal of Sex Research”, „w związkach heteroseksualnych odpowiedzialność za kontrolę urodzeń w nieproporcjonalnie większym stopniu leży na kobietach”. To kobiety biorą na swoje barki wszystkie fizyczne i emocjonalne skutki uboczne wynikające ze stosowania antykoncepcji, a także same opłacają związane z nią wydatki.

Jak na ironię, za uczynienie antykoncepcji bardziej dostępną dla kobiet odpowiadała rewolucyjna aktywistka i zwolenniczka kontroli urodzeń, Margaret Sanger. Jak mówi doktor Layne Craig, autorka książki When Sex Changed: Birth Control Politics and Literature Between the World Wars , na początku XX wieku prezerwatywy stanowiły dominującą formę antykoncepcji, oczywiście o ile ta w ogóle była używana. „Prezerwatywy są »kontrolowane« przez mężczyzn, więc [Sanger] miała poczucie, że kobiety straciły władzę nad własną płodnością” – mówi mi doktor Craig przez telefon. Mając na względzie powszechność gwałtów małżeńskich, Sanger chciała, żeby kobiety mogły przynajmniej decydować o tym, czy zajdą w ciążę. (Niestety w dużej mierze przyświecała jej idea eugeniki). W 1916 roku Sanger otworzyła pierwszą klinikę kontroli urodzeń w Stanach Zjednoczonych i zaczęła publicznie popierać stosowanie krążków dopochwowych.

Walka Sanger o to, żeby kobiety przejęły odpowiedzialność za zabezpieczanie się, okazała się bardzo skuteczna – tak bardzo, że ponad 100 lat później stanowi to ich obowiązek. I chociaż pomogło dużej liczbie osób, stosowanie przez wiele lat antykoncepcji długoterminowej może wymagać sporo pracy.

Obejmuje to zarówno wysiłek fizyczny, czyli między innymi chodzenie do ginekologa, wypróbowywanie nowych metod i radzenie sobie z różnymi efektami ubocznymi, jak i emocjonalny, czyli stres i emocje związane z antykoncepcją. „Próbowanie nowych metod, zmienianie form antykoncepcji i tego typu rzeczy mogą powodować stres emocjonalny” – mówi ginekolożka Holly Bullock. „Odpowiadają za niego między innymi ciągłe powroty do gabinetu lekarza, dzwonienie do niego lub wysyłanie maili w związku z niepokojącymi efektami ubocznymi, albo walczenie o nowe recepty na pigułki, plastry lub pierścienie”. Wszystkie metody kontroli urodzeń wiążą się z własnym zestawem czynników stresogennych.

Oczywiście niektórzy ludzie nie chcą, żeby parter pomagał im z antykoncepcją – i nie ma w tym nic złego! Ale część bardzo chętnie skorzystałaby z pomocy i na szczęście istnieje wiele sposobów na odciążenie trochę osoby, która dotychczas była odpowiedzialną za antykoncepcję. (Krótka uwaga: jedyną formą antykoncepcji, która chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, jest używanie prezerwatyw. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o zapobieganiu chorobom wenerycznym, kliknij tutaj).

Pamiętaj i przypominaj

Branie każdego dnia o tej samej porze pigułki, zmienianie co tydzień plastra, wymienianie raz w miesiącu pierścienia dopochwowego lub robienie zastrzyku co 12 tygodni pozornie wydaje się bardzo proste, ale wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, co oznacza, że czasami zostawiamy listek z pigułkami w złej torebce albo umawiamy się na wizytę u ginekologa, która potem okazuje się nakładać na obowiązkowe zebranie w pracy. Osoby posiadające zdolność zapłodnienia swojego partnera mogą w tym pomóc, wysyłając SMS-y, w których będą przypominać o wzięciu pigułki albo zmienieniu plastra czy krążka. Obejmuje to również pilnowanie regularności wizyt u lekarza (na przykład zastrzyk antykoncepcyjny Depo-Provera musi być robiony raz na trzy miesiące i to jedynie w ciągu pierwszych pięciu dni cyklu). Oczywiście, rób to wtedy i tylko wtedy, gdy zgadza się na to partner, do którego wysyłasz taką wiadomość! Podobnie jak w przypadku większości aspektów związku, zawsze należy najpierw zapytać.

Pokrywaj koszty

Osoba, która może zajść w ciążę, często pokrywa całe koszty antykoncepcji. Jeśli przypomina ci to twoją sytuację, nie wstydź się porozmawiać o tym ze swoim partnerem – zwłaszcza że wydatki te nie obejmują jedynie samej antykoncepcji, ale też wizyty lekarskie, badania i takie produkty jak tampony czy poduszki rozgrzewające, które są potrzebne do łagodzenia lub radzenia sobie z niektórymi ze skutków ubocznych pewnych metod kontroli urodzeń. Na dodatek, jeśli ktoś musi wziąć wolny dzień w pracy z powodów związanych z antykoncepcją, ich partner powinien wiedzieć, czy będzie się to wiązało z mniejszym wynagrodzeniem oraz zaoferować odpowiednią pomoc. Te wszystkie wydatki się sumują.

Pomagaj przy wizytach lekarskich

Wspólne pójście partnerów na wizytę do ginekologa lub innego lekarza, który zajmuje się antykoncepcją, może nieść ze sobą wiele korzyści. Planned Parenthood [amerykańska organizacja działająca na rzecz praw reprodukcyjnych – przyp. red.] zaleca, aby pacjenci idący na założenie wkładki domacicznej, przychodzili z drugą osobą, ponieważ podczas lub po zabiegu ludzie mają zawroty głowy i słabo się czują. Wizyty u lekarza mogą również budzić u niektórych lęk i bardzo chętnie potrzymaliby wtedy kogoś za rękę. Do tego wysłuchanie, co lekarz ma do powiedzenia, może również pomóc partnerowi zrozumieć, co z powodu stosowania antykoncepcji dzieje się z ciałem drugiej osoby.


By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Mówiąc wprost: dojazd i powrót z wizyty bywa bardzo kłopotliwy, szczególnie gdy ktoś miał założoną wkładkę domaciczną lub spiralę, ponieważ po zabiegu może nie być w stanie prowadzić samochodu lub chodzić. Partnerzy mogą zaoferować podwózkę albo zorganizować transport od lekarza. Umawianie się na wizyty może również pochłaniać sporo czasu i energii – za zgodą drugiej strony, partnerzy mogą to ułatwić, robiąc to samemu.

Bądź pielęgniarką

W zależności od zabiegów i efektów ubocznych związanych z daną metodą antykoncepcji, zabezpieczanie się czasem bywa naprawdę bolesne i nieprzyjemne. Do efektów ubocznych mogą należeć silne skurcze, migreny, nudności i tkliwość piersi. Partner osoby korzystającej z kontroli urodzin może pomóc, starając się złagodzić jej dyskomfort. Oznacza to chociażby przygotowanie poduszki rozgrzewającej, filiżanki herbaty i kupienie nowej pary cieplutkich skarpet, które poprawią samopoczucie po założeniu wkładki domacicznej, przywiezienie leków przeciwbólowych do biura drugiej połówki, kiedy ta ma migrenę, albo opowiadanie zabawnej historii, żeby odwrócić uwagę podczas zakładania spirali. Bądź kreatywny! Twój wysiłek na pewno zostanie doceniony.

Przejmij inne obowiązki

Biorąc pod uwagę wspomniane wcześniej możliwe efekty uboczne, ludzie mogą potrzebować dodatkowej pomocy w niektórych niezwiązanych nawet z kontrolą urodzin obowiązkach. Kiedy jeden z partnerów odzyskuje siły po założenia wkładki albo ma paskudne skurcze podczas tygodnia przyjmowania pigułek placebo, druga osoba może pomóc, wyprowadzając przez kilka dni psa albo robiąc zakupy spożywcze. Co najważniejsze, osoby niestosujące antykoncepcji powinny porozmawiać z partnerem o tym, czego potrzebuje w tych nieprzyjemnych chwilach (co przyniesie korzyść obu osobom w związku).

Orientuj się w temacie

Pamiętaj również, że partner, który stosuje antykoncepcje, nie ma obowiązku dokładnego wytłumaczenia ci, jak dokładnie działa dany środek albo jakiego rodzaju pomocy potrzebuje. Ma już dużo wystarczająco na głowie! Partnerzy, którzy nie stosują antykoncepcji, powinni sami poczytać na temat metody kontroli urodzeń, z której korzysta ich partner. Czy wiedzą, co musi zrobić ich partner, jeśli spóźni się na zmianę krążka dopochwowego? Jeśli zapomni o pigułce? Jakie dolegliwości wiążą się ze wstawieniem wkładki domacicznej? Czy zakładają, że ich partner zawsze na czas zmienia swoje plastry i krążki, bierze pigułki albo idzie na zastrzyk?

Partnerzy, którzy zdają sobie sprawę z ogromu pracy i wysiłku, jaki wiąże się ze stosowaniem antykoncepcji i albo starają się pomóc swojej drugiej połówce, albo przynajmniej dają wyraz swojej wdzięczności, mogą ułatwić jej życie i sprawić, że naprawdę poczuje się wspierana. Jeśli druga osoba bierze na siebie cała odpowiedzialność za zapobieganie ciąży, z czego potem oboje korzystacie, zapytaj ją, jak możesz jej pomóc i choć trochę ją wyręczyć.

Artykuł pierwotnie ukazał się na Broadly


Więcej na VICE:

Tagged:
Seks
zdrowie
margaret sanger
ciąża
związki
zdrowie reprodukcyjne
choroby przenoszone drogą płciową
hormonalna
pigułka antykoncepcyjna