Kryminał

Diler złapany przez tosty z Hitlerem

Dobra rada: jeśli handlujesz metą na kilogramy, lepiej nie wypalaj w grzankach twarzy Hitlera i nie chwal się tym później na Facebooku
10.3.17

Artykuł pierwotnie ukazał się na MUNCHIES

Sven Pohl, 37-letni Niemiec z Drezna jest oskarżony o „hurtowy handel narkotykami" po tym, jak znaleziono u niego potężne ilości metamfetaminy i marihuany. Nie to jednak stanowi najsmaczniejszy kąsek w tej historii. Rzecz w tym, że pewnie wszystko uszłoby mu na sucho, gdyby tak bardzo nie lubił jeść nazistów na śniadanie.

Policja zainteresowała się Pohlem, gdy zaczął zamieszczać na Facebooku zdjęcia tostów, na których udało mu się wypiec podobiznę Hitlera, a także memy wyrażające jego słabość do führera.

Reklama

Zamieszczone obrazy były niezgodne z prawem wprowadzonym w Niemczech po drugiej wojnie światowej, zakazującym publicznego rozpowszechniania nazistowskich treści, jednym z najsurowszych na całym świecie. Na nieszczęście dla Pohla podczas nalotu na jego dom w Dreźnie policja znalazła coś więcej, niż naziolskiego trola i kilka podrasowanych tosterów; odkryła też dowody na szeroko zakrojony handel narkotykami.

Pohl już wcześniej dorobił się nie lada reputacji. W 2014 roku został oskarżony o zakup i dystrybucję 1,3 kg mety i 64 kg zielska, do tej pory jednak wszystkiego się wypierał. Teraz wygląda na to, że będzie musiał zmienić śpiewkę za sprawą swojej dziewczyny, która postanowiła dostarczyć władzom nowe dowody. Grożą mu również zarzuty rozpowszechniania wizerunków nazistów i nazistowskich symboli.

Koniec końców Pohl nie wylądował jednak tak najgorzej. Może przynajmniej powiedzieć, że coś go łączy z jego ukochanym Adolfem Hitlerem ‒ tak samo jak on, Pohl jest (wybaczcie kalambur) nieźle pogrzany.

Tłumaczenie: Jan Bogdaniuk


Więcej podobnych historii na VICE: