Reklama
wywiad

​Ludmiła powie ci jak walczyć z burżujami

„W Korei Północnej wcale nie jest tak, że tam są obozy śmierci, że ludzie głodują. Starają się żeby ten kraj był czysty, zadbany" – rozmowa z Ludmiłą, przewodniczącą Komunistycznej Młodzieży Polski

tekst Konrad Stachnio
20 Marzec 2015, 11:46am

Zdjęcia: Komsomol

Przyznam, że bałem się robić ten wywiad. Na swojej stronie reklamują Stalina. Twierdzą, też Korea Północna jest dobrym miejscem do życia, a Mao Tse Tung i Stalin byli świetnymi wodzami, którym jak wszystkim „zdarzały się wpadki". Nawet jej imię kojarzyło mi z czasami planu 5-letniego i walki klas. 27-letnia Ludmiła z Warszawy jest przewodniczącą Komunistycznej Młodzieży Polski (Komsomol) i skarbniczką nowo powstałej partii „Zmiana", o której już huczy w internetach. Luda opowiada mi, jak walczy z burżujami.

VICE: No to jak jest z tym Stalinem?
Ludmiła: Od niedawna jest tak śmiało i jest Stalin na naszej stronie, przez lata to ukrywaliśmy. Nie jesteśmy za ludobójstwem o którym się mówi, zwłaszcza jak się słyszy o Stalinie. My jesteśmy jego linią obronną. Uważamy, że osoba na najwyższym szczeblu w Związku Radzieckim miała prawo nie dopilnować wielu rzeczy. Mamy na niego jeszcze linię obrony w kwestii wielkiego głodu na Ukrainie, walki z faszyzmem. Więc my patrzymy na niego nie jak na totalitarnego władcę. My nie widzimy w nim człowieka, który był za czystkami. Tylko przez lata to ukrywaliśmy.

Miał prawo „nie dopilnować wielu rzeczy"?
Katyń to byli Niemcy i dopiero teraz, aby propagować Unię Europejską, Stany Zjednoczone i zniechęcać do Wschodu, zaczyna się cały czas mówić o tym Katyniu. Dlaczego jak ja byłam dzieckiem, nikt mi nie mówił o Katyniu? Ja się dowiedziałam o tym dopiero, jak się zaczęła ta wielka propaganda antyrosyjska. Widać w tym manipulację. Jeszcze jak się jeździ na Wschód, to oni to chętnie tłumaczą pokazują różne dokumenty.

Przyjmujecie nowy narybek komunistyczny? Jeśli tak, to jak przebiega procedura przyjęcia nowego towarzysza?
W pierwszych miesiącach jest to czytanie naszych lektur. My sprawdzamy, czy są przeczytane, potem dyskutujemy na temat danej lektury. Generalnie chodzi o klasyków: Marks, Engels, Lenin Stalin, Mao. Trzeba zacząć od samokształcenia. Trzeba kierunkować, kształcić.

Ok. Wszystko fajnie, ale co a łagrami? Też były spoko?
To było kiedyś normalne, że więzienia wyglądały jak łagry. Przecież w II RP wcale nie było lepiej. Gdybyśmy teraz mieli tworzyć socjalizm z przejściem do komunizmu, to te więzienia byłyby trochę podobne. Jeżeli ktoś pójdzie do więzienia, to powinien też pracować na swoje utrzymanie. Praca kształci człowieka. Akurat komuniści muszą bekać za to, że dopiero co szli z postępem, dopiero co kształtowali swoje kraje? Przecież i tak chcieli uczyć się na błędach.

Stalin był dobrym przywódcą. Dlatego zachęcamy do tego co napisał. Zachęcamy do analizy jego władzy, jak sam był młody, jak był młodym chłopakiem. Stalin się załapał na władzę i wcale tak łatwo nie jest. Nie wiadomo czy nam udałoby się panować nad tyloma krajami, nad którymi on panował. Internacjonalizm to było coś trudnego i pod sobą miał wielu sojuszników, którzy nieraz go zdradzali. Jemu się przypisuje różne błędy w zarządzaniu krajem. Nikt nie uczy nas jednak, jak zarządzać dużym krajem, a to w końcu był prosty człowiek. Jednak dla nas, to duży przykład. Przede wszystkim to on wygrał z faszyzmem, nie musiał ratować Polski. Te same dziadki, które kiedyś chwaliły Stalina, teraz kiedy jest taka moda, bo tak Kościół mówi, nagle się odwracają i wierzą w nową historię. Dlaczego kiedyś ludzie płakali jak Stalin umierał?


Nie boimy się pytać. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco


Dużo ludzi cichaczem czyta Stalina. Za jego czasów ludzie szanowali się bardziej i szanowali władzę, a jak teraz ludzie podchodzą do władzy? Nie szanują policji. Obyczajowość w Związku Radzieckim była na pewno na wyższym momencie niż teraz, kiedy człowiek człowiekowi wilkiem. Ja jestem bardziej za łagrami niż za aktualnymi więzieniami, w których są wygodne cele, telewizory, PlayStation. Jeśli ktoś zabije dziecko, to nie powinien mieć lepiej ode mnie, bo ja muszę ciężko pracować, żeby mieć telewizję, mieć kablówkę, mieć konsolę. Ja bym wolała żeby to były łagry gdzie się idzie, nie ma wygód, nawet może być tylko raz dziennie posiłek. Jakaś kara musi być.

Kiedy w Polsce zapanuje komunizm?
Tak naprawdę nie było jeszcze komunizmu, ledwo to był socjalizm. Ci burżuje chcą abyśmy żyli tą historią, ci Żołnierze Wyklęci, Katyń, jakieś czystki. To temat zastępczy. W komunistycznej Młodzieży Polskiej za dużo jest romantyków, każdy z nas kocha człowieka jakim by ten człowiek nie był i zawsze chcemy dać każdemu szansę. Nawet jeśli jest facet, który jest rasistą, który nienawidzi murzynów. Dobrze. Nie powinniśmy go skreślać, rozmawiajmy z nim, niech zadaje nam pytania. Zasada jest taka: kochać drugiego człowieka.

No to chyba Korea Północna jest dla was wzorem do naśladowania.
W Korei Północnej wcale nie jest tak, że tam są obozy śmierci, że ludzie głodują. Starają się żeby ten kraj był czysty, zadbany, każdy mieszkaniec musi dbać o okolicę w której mieszka, wszyscy pracują dla tego kraju, domy dziecka są zadbane, starają się żeby te dzieci dostawały jakieś rodziny zastępcze. Mają oczywiście wady np. nie uznają homoseksualistów. Jest to wada, ale nikt nie jest idealny, może jeszcze do tego dojdą. Rozwijają się naukowo, otwierają uniwersytety dla każdego, każdy ma kończyć te szkoły. Każdy ma mieć jakąś elementarną wiedzę i to nie taką podstawową. Wady mają takie, że bardzo nie ufają ludziom z zagranicy.

O tym się nie mówi, ale ten kraj się rozwija i można im tego pozazdrościć, bo oni to sami osiągnęli, nie mają takich długów jak my, a jeszcze przy tym współpracują z innymi krajami. Wodza trzeba szanować, to jest twój wódz, dzięki niemu budujemy kraj. Wieści o tym, że w Korei sprzedaje się dziecięce organy to jawna manipulacja. Nie ma na to nawet dowodów, albo to są dowody wychodzące ze Stanów Zjednoczonych. Każdy może to nagrać.

W Korei Północnej mają lepiej niż w Polsce? Jeśli tak to co w takim razie z dostępem do internetu?
Mają lepiej niż u nas. Ja uważam, że i u nas powinno się zmniejszyć dostęp do internetu, jeśli w tym internecie takie głupoty się pisze. Ciężko zdobyć z niego prawdziwą informację. Powinno się zmniejszyć ten dostęp, żeby dzieci w ogóle nie wchodziły na ten internet. Bardziej konkretną wiedzę człowiek zdobędzie z książek. No chyba, że będą takie strony, które są pilnowane, żeby informacje były rzetelne. Więcej osób by zaczęło działać. Uważam, że cenzura Internetu by się przydała.

Korea Północna jest dobra zwłaszcza przy zakładaniu rodziny: do lekarzy jest lepszy dostęp i łatwiejszy, leki nie będą kosztować majątek. W Korei Północnej szczepionki są tylko ich własnej produkcji. Mogą sobie pozwolić na wiele dzieci. Ten kraj pomoże, nie wyrzuci cię z mieszkania, nie będzie czegoś takiego jak komornik. Zwykły Koreańczyk ma o wiele spokojniejsze życie dzięki temu. Jak mają czas wolny od pracy, to uczą żeby spędzać go rodzinnie. Nie to, że się bierze dzieci do supermarketu i się spędza czas na zakupach. U nich sztuka jest na wysokim poziomie. Mają muzea, teatry, kina. Oni między sierpem i młotem mają pędzel w godle. Właśnie o to chodzi, że są za rozwijaniem sztuki, za inteligencją, żeby ludzie się w tym kierunku też kształtowali. Nie musisz być tylko robotnikiem, lub pracować w usługach, czy być chłopem, możesz też rozwijać się w sztuce. To jest bardzo współczesny kraj.

A skąd to zainteresowanie komunizmem?
Mój dziadek był pułkownikiem, a prababcia stalinistką. Moja matka się zawsze śmiała, że w genach to już u mnie. Jako nastolatka jeździłam po innych krajach i poznawałam innych towarzyszy.